Wyobraź sobie sobotni wieczór w Trójmieście. Sala pełna, gwar, kelnerzy latają z talerzami, a manager zerka nerwowo na zegarek. Goście czekają, zamówienia rosną, a na kuchni… trzy osoby zamiast pięciu. Jedna sekcja zamknięta, druga robi, co może. To obrazek, który zna dziś wielu restauratorów w Trójmieście. I nie, to nie jest kwestia złego grafiku. To efekt czegoś dużo większego – rynku pracy, na którym kucharze stali się jedną z najbardziej poszukiwanych grup zawodowych.
Straż miejska nie rodzi sobie z rowerzystami bo jest na monciaku od święta( nie liczac popisowek bez mandatow na molo), a jeśli dołożymy im sciganie golasow to też nic z tego nie będzie jeśli dalej będą się szczyzyc do ludzi a nie karać. Rowerzysci śmieją im się w twarz udając pokornych i zdziwionych, albo ich bezczelnie omijają za plecami. Komuś brakuje przysłowiowych jaj.
Sopocianin
20:57, 2026-05-24
Wygladaja mi na jakies lumpy.
Ewa
13:11, 2026-05-24
Jaki kurort tacy turyści.
Piotr
12:56, 2026-05-24
Nie nazywajcie rapu muzyką. To nie ma nic wspólnego z muzyką.
Pop
21:06, 2026-05-23