Zamknij
REKLAMA
REKLAMA
09:45, 19.06.2022
"(...) I tak odstawiony chodziłem do Non Stopu. Wtedy klub mieścił się na ul. Drzymały, nad morzem. Przyjeżdżały najlepsze zespoły z całej Polski. Nie mówiąc o tutejszych Czerwonych Gitarach, Niebiesko-Czarnych, Czerwono-Czarnych. My byliśmy za Czerwonymi Gitarami, bo nasi, z Sopotu".
14:00, 12.06.2022
"Chodziłam do szkoły na ul. Książąt Pomorskich – dziś jest tam I Liceum Ogólnokształcące. Musieliśmy nosić granatowe berety z czerwoną obwódką, tarczę i biały kołnierzyk. Oczywiście też wszyscy mieli granatowe fartuszki. Niektórzy mieli papierowe kołnierzyki i jak dyrekcja sprawdzała, czy wszyscy są odpowiednio ubrani, to szybko je sobie zakładali".
1
10:37, 05.06.2022
"Esperanto? W moim życiu znalazło się przypadkiem. Jak wszystko, co interesujące" - śmieje się Jadwiga Greger. "Kto bezinteresownie zainteresuje się esperantem, nie ma pojęcia, co go czeka".
14:13, 29.05.2022
Byłem Sopotem zachwycony i zaskoczony. Po tym śpiącym Lęborku byłem oszołomiony gwarem na dzisiejszej ul. Monte Cassino, wtedy Rokossowskiego. Kolorowy tłum przewala się w stronę plaży. Mój wujek mieszkał przy Rokossowskiego 58, prawie na przeciwko kina Polonia, na pierwszym piętrze, między obecnym Spatifem i Algą. Na tym pierwszym piętrze mieszkały trzy spokrewnione ze sobą rodziny...
1
11:55, 22.05.2022
Amelia Heising-Poszowska ma jedynie 7 lat, kiedy wybucha wojna. Jej ojciec jest na liście poszukiwanych. Mężczyzna ucieka, a mama zostaje sama z dziećmi. Po zakończeniu wojny jej rodzimy Poznań jest zniszczony. Rodzina podejmuje decyzje o wyprowadzce do Sopotu. Poznajcie historię Amelii Heising-Poszowskiej. 
2
14:00, 14.05.2022
Powitanie z Wybrzeżem było mało sympatyczne. Ostatni etap podróży w nieznane, rozpoczętej trzy dni wcześniej w podwarszawskim Pruszkowie, zakończył się na obozowej rampie w Stutthofie. Był 31 sierpień 1944 roku. W kilkutysięcznym transporcie cywilnej ludności Warszawy przybyły nad morze dwie panie Jankowskie: 55-letnia Janina i 20-letnia Daniela. Po „powitalnej” selekcji i dwutygodniowej kwarantannie trafiły do baraków Nowego Obozu otrzymując dwa kolejne numery: matka – 87116, a jej córka – 87117.
14:00, 08.05.2022
"Przy plaży zniszczone czołgi. W okolicy Opery Leśnej - trupy radzieckich żołnierzy, spalone wojskowe pojazdy. Wiele porzuconej broni. Dla chłopców (również dla moich braci) to była wielka przygoda! Znosili do domu naboje, pistolety i karabiny nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa i problemów jakich przysparzali naszej mamie".
1
12:00, 01.05.2022
Któregoś dnia wpadła na pomysł, by na przydomowym podwórku stworzyć plac zabaw dla dzieci. Wspólnie z koleżankami i kolegami zbierała więc makulaturę i butelki do skupu, chodząc po domach, prosiła sopocian o fanty na loterię.
1
11:00, 24.04.2022
Przyjechaliśmy, jak większość sopocian "skądś". W naszym przypadku było to Wilno, z którego wyjechaliśmy "pod dobrą datą", bo 9 maja 1945. Rodzice przyjechali w czerwcu, ja zostałem po drodze u babci. Wolnych mieszkań już nie było, ojciec jako nauczyciel dostał zgodę na zamieszkanie w gabinecie biologicznym szkoły przy ulicy Kościuszki...
12:00, 17.04.2022
W ramach projektu "Sopocianie" powstał zapis wspomnień Wojciecha Kowerskiego, który wraz z rodzicami w 1946 roku osiedlił się w Sopocie. Jak zmieniło się miasto na przestrzeni lat?
18:00, 10.04.2022
Od tyłu wchodzimy na salę restauracyjną Grand Hotelu. Patrzymy, a tam Niemen! Szybko podchodzimy do jego stolika, ale dopada do nas kelner i chce wyrzucać smarkaczy. Niemen jednak miał bardzo dobry humor, pozwolił nam zostać. „Dawajcie te kajeciki” - mówi i po chwili każdemu z nas ładnie się wpisuje...
10:30, 03.04.2022
Urodziłam się w 1943 roku we Lwowie, moja siostra po drodze w Krakowie. W 1946 roku dotarliśmy do Sopotu, ale tego przyjazdu nie pamiętam. Mieszkaliśmy na początku na Kościuszki, pamiętam stamtąd jeden pokój. Dziś jak przejeżdżam obok, patrzę w „nasze” okno.
6
18:00, 23.03.2022
Sopot w latach pięćdziesiątych był mniejszy niż obecnie, liczył około 20000 mieszkańców, rozciągał się od wyścigów konnych i kończył się w Kamiennym Potoku. Od obecnej ulicy Polnej aż do Jelitkowa ciągnęły się pola i łąki. Niedaleko wyścigów konnych znajdowało się ogromne wysypisko śmieci, które zajmowało prawie całą przecznicę. Kamienny Potok był praktycznie niezabudowany, dziki.
17:30, 10.03.2022
Historie opowiadane przez mieszkańców naszego miasta bywają jak istne wehikuły czasu. Tak też jest w przypadku opowieści pana Andrzeja Szymborskiego, który w 2016 roku podzielił się swoją opowieścią, uczestnicząc w projekcie "Sopocianie" realizowanym przez Muzeum Sopotu.
17:00, 08.02.2022
Historia Zofii Hłasko, sopocianki spokrewnionej z uznanym polskim pisarzem.
REKLAMA