Neapol? Pierwsze skojarzenie to najczęściej wyśmienita pizza. Kuchnia neapolitańska staje się coraz popularniejsza w Polsce. Od grudnia można skosztować jej też w Sopocie. Czy Made in Napoli by Siervo sprawi, że sopocianie pokochają włoskie smaki?
W Made in Napoli tematyczna muzyka i ciekawe wnętrze przenoszą nas do Włoch od samego progu. Obsługa z uśmiechem wita nas charakterystycznym „ciao”, za którego sprawą możemy poczuć się jak na wakacjach. Jak możemy przeczytać na facebookowym fanpage’u lokalu, wystrój jest połączeniem tradycji z nowoczesnym stylem życia. Dominującymi kolorami jest niebieski i żółty – jak się okazuje nie bez przyczyny. Ten pierwszy ma działać relaksująco i pobudzać kreatywność. Żółty to kolor wakacji, plaży, słońca, szaleństwa i przepięknych wspomnień. Ma wywoływać radość życia i dodawać energii do działania. Są to barwy, które mają nam przypominać o słonecznych Włoszech.
Oprócz dań obiadowych znajdziemy tutaj również ofertę śniadaniową. W godzinach porannych w Made in Napoli zjecie m.in. pizzettę z jajkiem sadzonym, ricottą, parmezanem i szpinakiem, dwa rodzaje panouzzo, czyli tradycyjnej włoskiej bułki własnego wypieku podawanej w wersji z frittatą (omlet), ricottą i chrupiącym boczkiem lub frittatą, grillowaną cukinią, parmezanem i miętą. Do tego nie może zabraknąć aromatycznej, włoskiej kawy w promocyjnej, śniadaniowej cenie.
Głową restauracji jest Francesco Siervo – ambasador pizzy neapolitańskiej w Polsce, który stoi na straży standardów i ściśle określonej receptury. O szczegółach działalności opowiedziała nam managerka lokalu – Karolina Zaborowska.
Dlaczego kuchnia neopolitańska?
Jeden z właścicieli pochodzi z Neapolu. Ma już dwie restauracje o tej nazwie w Polsce. Jesteśmy trzecią i myślę, że nie ostatnią. Lokale bardzo dobrze prosperują i pizza neapolitańska przyjęła się, z czasem, bo oczywiście nie na początku. Polacy są przyzwyczajeni do tradycyjnej pizzy, najlepiej na grubym cieście. Jednak ludzie coraz częściej zwiedzają świat, poznają nowe smaki i przekonują się też do innych rzeczy. Pizza neapolitańska jest bardzo specyficzna i inna niż wszystkie. Przyrządza się ją według ściśle określonych zasad. Musi być wypiekana z konkretnej mąki, a sos musi być przygotowany z konkretnych pomidorów San Marzano.
Jak osoby prowadzące taką restaurację, zapatrują się na polskie zwyczaje kulinarne? Tak jak pani powiedziała, dla wielu Polaków idealna pizza to gruby placek drożdżowy z sosem pomidorowym, mnóstwem składników i serem. Czy państwa celem jest też po części działalność „edukacyjna”?
Myślę, że tak. Chcemy pokazać, jak naprawdę wygląda i smakuje taka pizza. Robimy ją z naturalnych włoskich składników, sprowadzamy wszystko z Neapolu. Chcemy, żeby świadomość Polaków rosła. Myślę, że nasi goście też coraz bardziej tego oczekują. Tak jak mówiłam, coraz więcej wyjeżdżają i szukają wspomnień z wakacji. Wtedy okazuje się, czy to jest ten sam smak, jakiego próbowali za granicą.
A w tym krótkim okresie, spotkali się państwo z sytuacją, że ktoś powiedział „to nie jest pizza, o jakiej myślałem”?
Na szczęście nie. Myślę, że w dobie Internetu ludzie są coraz bardziej otwarci na nowe doznania i sprawdzają, dlaczego jest tak, a nie inaczej.
Gdyby miała pani polecić jedną pozycję z menu, to co by to było? Specjalność, o której można powiedzieć, że jak w Sopocie, to tylko w tym miejscu.
Trudno powiedzieć. Zarówno pizza, o której przed chwilą rozmawialiśmy, jak i cały szereg różnych makaronów. Mamy tagliatelle czy gnocchi, ale też całą gamę owoców morza. Można u nas posmakować muli w różnych postaciach. Chcieliśmy też, zaprezentować szeroką ofertę win – mamy ponad 120 pozycji w karcie. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i trudno wybrać jedną rzecz.

Wina też są sprowadzane z Włoch?
W naszej ofercie można zaleźć wina nie tylko z Włoch, ale i z całego świata.
Cała obsługa mówi po włosku? Już kilka razy mogłam usłyszeć tutaj rozmowę w tym języku...
Jeszcze nie. Jednak dążymy do tego i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Natomiast część obsługi owszem.
Jak wypadło otwarcie?
Otwarcie możemy podpiąć pod sukces. Wszystko się udało, przybyło mnóstwo gości i spotkaliśmy się z wieloma pochlebnymi opiniami. Niektórzy już nawet zdążyli odwiedzić nas ponownie.
A dlaczego lokal powstał akurat w Sopocie?
To pytanie bardziej do właściciela. Myślę jednak, że południe już podbiliśmy, więc czas na północ. Sopot jest pięknym i znanym wśród turystów miejscem, chociaż nie tylko do nich chcemy trafiać. W większości chcielibyśmy dotrzeć do mieszkańców i pokazać, że można zjeść w fajnym wnętrzu, z profesjonalną obsługą, za nieduże pieniądze.
Na koniec... Jak przekonałaby pani wahającą się osobę? Dlaczego wybierając włoską restaurację, warto przyjść akurat tutaj?
Przede wszystkim dlatego, że pracują tu ludzie z pasją, którzy nie nastawiają się jedynie na zarobek i chcieliby przekazać kulturę, prawdziwy smak neapolitański. Pragniemy, by Made in Napoli było utożsamiane z obsługą i jedzeniem na wysokim poziomie, gdzie wszystko jest sprowadzane prosto z Włoch. Myślę, że goście to docenią.
Lokal mieści się w budynku Sopot Centrum, ul. Dworcowa 7
Rezerwacja / kontakt tel. 536 322 622
::news{"type":"see-also","item":"3712"}
milosnik7918:47, 23.12.2019
takij kuchni brakowalo w sopocie, jak tylko dojde do siebie po switach wybiore sie na testy :)
greg3218:48, 23.12.2019
to mi narobiliscie smaku ta pizza!11!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sopot przekaże 18 tys. zł na wsparcie Morskiego Oddział
szybka i bezpieczna pozyczka >>> [email protected]
Szybka i bezpieczna
16:17, 2026-05-14
Sopot żegna restaurację wyróżnioną przez Michelin
Podziękować władzy. Tyle w temacie.
Antek
15:01, 2026-05-14
Nie uciekniesz przed mandatem! Bezlitosny system na...
Fotoradary i odcinkowe pomiary? Tak. Ale najpierw zróbcie normalne ograniczenia, a nie że grunwaldzką w gdańsku powinno się jechać 50 km/h, kiedy 90% jeździ tam 70-80km/h... albo na obwodnicy w gdyni 70... XDDD
Michał
13:55, 2026-05-14
Nie uciekniesz przed mandatem! Bezlitosny system na...
jprld... skręca mnie jak to czytam. zdzieranie kierowców na każdym kroku. wystarczyło by dać liczniki odmierzające czas do czerwonego, coś co student politechniki by zrobił w jeden weekend i by dało 100 razy więcej pozytywnych rzeczy niż mandaty. nigdy bym nie przyjął takiego mandatu.
Ewelina
13:53, 2026-05-14