Prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim podczas briefingu 28 kwietnia w Gdańsku. Fot. Konrad Kędzior/OMGGS
Na kilka godzin przed pierwszym czytaniem projektu ustawy metropolitalnej w Sejmie, pomorscy samorządowcy wysłali wyraźny sygnał do polityków w Warszawie: czas na decyzje ponad podziałami. Podczas wspólnego briefingu podkreślali, że chodzi nie o politykę, lecz o realne zmiany w życiu ponad 1,5 miliona mieszkańców regionu. Wspólny bilet, zintegrowany transport i nowe środki na inwestycje – to tylko część zapowiadanych korzyści. Delegacja włodarzy miast i gmin już wyruszyła do stolicy, by osobiście wesprzeć proces legislacyjny.
Briefing, który odbył się tuż przed wyjazdem do Warszawy, miał wymiar symboliczny. Liczna reprezentacja samorządów, od dużych miast po gminy wiejskie, pokazała, że Pomorze w tej sprawie mówi jednym głosem. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast podkreślali, że ustawa metropolitalna nie jest projektem politycznym, lecz społecznym.
Prezydent Sopotu, Magdalena Czarzyńska-Jachim, jasno zaznaczyła:
– Metropolia to są nasi mieszkańcy. Metropolia to nie jest projekt polityczny - to projekt dla każdego, niezależnie czy mieszka nad morzem, czy w głębi regionu, czy w małej miejscowości, czy dużym mieście. Współpracujemy mając wspólne cele, a wśród nich jest stworzenie metropolii. Dla naszych mieszkańców oznacza to równy dostęp i równe szanse na rynku pracy, edukacji, oferty kulturalnej, do wsparcia, do oferty sportowej i rekreacyjnej. Dlatego w imieniu wszystkich mieszkańców - ponad 1,5 miliona osób - zwracamy się do wszystkich parlamentarzystów o to, żeby pozwolić nam dalej się rozwijać dla dobra nie tylko Pomorza, ale tak naprawdę całego kraju
Jej słowa wybrzmiały jako apel o wyrównanie szans między regionami Polski, które dziś funkcjonują w oparciu o różne modele zarządzania metropolitalnego.
Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów była kwestia transportu. To właśnie codzienne dojazdy do pracy, szkoły czy uczelni są dziś największym wyzwaniem dla mieszkańców Pomorza.
Wójt gminy Pruszcz Gdański, Weronika Chmielowiec, zwróciła uwagę na realia życia poza dużymi miastami:
- Metropolia to nie tylko Gdańsk, Gdynia, Sopot, tu nie chodzi o interesy dużych miast - tu chodzi o interesy wszystkich mieszkańców regionu. Gmina wiejska, jaką jest Pruszcz Gdański, jest najlepszym przykładem tej symbiozy z całą metropolią. Nasi mieszkańcy codziennie pokonują drogę do Gdańska, Gdyni do Sopotu, ale też do innych miast naszego regionu, także do sąsiednich gmin. Jeżdżą tam do pracy, na uczelnię, do szkoły. Oni oczekują zintegrowanej komunikacji, oni czują się częścią tej metropolii. Bardzo proszę o to, abyśmy mogli się zintegrować dzięki ustawie metropolitalnej. Ustawa metropolitalna to wielka szansa dla gmin wiejskich
To właśnie dla takich społeczności ustawa może oznaczać największą zmianę – likwidację barier administracyjnych i uproszczenie codziennego funkcjonowania.

Nie brakowało też głosów podkreślających wagę momentu. Wójt gminy Szemud, Ryszard Kalkowski, mówił o historycznej szansie:
– Kaszubi wiedzą, że duże rzeczy można tworzyć tylko razem. Ten czas dzisiaj - tworzenie metropolii - to historyczna chwila dla nas, ludzi z każdego sołectwa, którzy będą mieli szansę w przyszłości podróżować na tym samym bilecie. Dołączamy do wielkiej elity metropolii, które są na świecie i w Europie. Bardzo się cieszymy, że dzisiaj w tym uczestniczymy i dziękujemy za tę pracę, która została wykonana. Drodzy posłowie, apelujemy do Was - bądźmy razem tego dnia. Liczymy na Was, liczymy na tę ustawę
Podobne stanowisko zaprezentował burmistrz Skarszew, Jacek Pauli, podkreślając, że „serce metropolii bije zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych ośrodkach”.
Choć projekt często kojarzony jest z Trójmiastem, samorządowcy podkreślają, że jego znaczenie jest znacznie szersze. Burmistrz Malborka, Marek Charzewski, wskazał na konkretne obszary:
To szczególnie istotne dla Żuław i Powiśla, regionów, które od lat wymagają skoordynowanych działań infrastrukturalnych.

Zaraz po briefingu samorządowcy wyruszyli do Warszawy. W Sejmie będą obecni przedstawiciele kilkudziesięciu samorządów, od Wejherowa i Malborka po gminy wiejskie i powiaty regionu.
Ich obecność ma nie tylko charakter symboliczny. To próba wywarcia realnego wpływu na proces legislacyjny i przypomnienie parlamentarzystom, że za projektem stoją konkretni ludzie i ich codzienne potrzeby.
Pierwsze czytanie ustawy metropolitalnej to dopiero początek drogi legislacyjnej. Jednak już dziś widać, że Pomorze jest gotowe na zmiany i oczekuje ich bez względu na polityczne podziały. Czy apel samorządowców zostanie wysłuchany? Odpowiedź poznamy w najbliższych tygodniach. Stawką jest nie tylko nowy model zarządzania regionem, ale komfort życia milionów mieszkańców północnej Polski.
Opracowano na podstawie komunikatu prasowego Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot.
::news{"type":"see-also","item":"41702"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
Przy co drugim wyjściu z plaży powinny być publiczne, darmowe toalety. To jest warunek sine qua non rozwoju turystyki i zachowania czystości miasta. Ale u nas władze wolą wydawać miliony na feministki sprowadzane z zagranicy na Goyki (tak kochani sopocianie, policzcie, ile milionów już poszło przez te lata na wspieranie tego feminitywu).
Morfeusz
13:01, 2026-04-28
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
kto jeszcze chodzi z bilonem, wstyd
turysta
22:49, 2026-04-27
Sopot dryfuje? Mocne słowa radnego PiS
Nic dziwnego, skoro władza to ludzie podejmujący decyzje bez głowy. Ale to nie tylko w Sopocie. To państwo z kartonu, jak pokazują ostatnie wydarzenia. A w Sopocie są po prostu pieniądze i to jest tuszowane. Gdyby nie turyści zostawiający tutaj kasę, to byłaby tutaj tragedia gorsza niż w najbiedniejszych regionach w Polsce. Taka niestety nasza smutna rzeczywistość
Gość
18:40, 2026-04-27
Hieny cmentarne w Sopocie. Policja już wie, kto stoi...
proceder od dawna.... moich rodzicow rowniez okradli w 2000 roku... potem w 2001.. zmienilam krzyz na plastikowy i jest spokoj
kama
18:33, 2026-04-27