Czy kurort słynący z elegancji i gościnności może oblać test z podstawowej infrastruktury? Choć sezon turystyczny w Sopocie zbliża się wielkimi krokami, kluczowe udogodnienia dla przyjezdnych wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Sytuacja staje się napięta, a głosy niezadowolenia słychać z wielu punktów miasta.
Mieszkańcy oraz goście odwiedzający dolny Sopot alarmują o niezadowalającym stanie dostępności szaletów miejskich. Problemy techniczne oraz niefortunny harmonogram otwarcia obiektów sprawiają, że załatwienie podstawowej potrzeby staje się wyzwaniem. Sprawa nabrała tempa, gdy do akcji wkroczyli poirytowani mieszkańcy oraz radni.

Współczesne standardy płatności wydają się omijać niektóre sopockie lokalizacje. W toalecie przy ulicy Powstańców Warszawy, tuż obok Parku Północnego, terminale płatnicze odmawiają posłuszeństwa od miesięcy. Osoby chcące skorzystać z obiektu muszą posiadać przy sobie gotówkę w bilonie. System nie współpracuje również z Kartą Sopocką, co wywołuje irytację wśród miejscowych.
"Miasto, które kreuje się na luksusowy kurort, nie jest w stanie ogarnąć działających toalet i płatności kartą w 2026 roku? To już nawet nie jest kwestia wygody, tylko zwykłej przyzwoitości. Człowiek wychodzi na spacer, przyjeżdżają turyści, i co – mają chodzić po krzakach, bo ktoś nie potrafi dopilnować terminala? To jest absurd" – skarży się pani Natalia, mieszkanka Sopotu.
Podobna sytuacja powtarza się w innych częściach kurortu. W Lasku Karlikowskim użytkownicy również napotykają bariery przy próbie płatności bezgotówkowej. Takie utrudnienia w XXI wieku są trudne do zaakceptowania dla turystów przyzwyczajonych do cyfrowych rozwiązań. Brak sprawnych urządzeń rzuca cień na wizerunek miasta dbającego o komfort gości. Sytuacji nie poprawia również sąsiedztwo restauracji, w których koszt minimalnego zamówienia, uprawniającego do skorzystania z toalety to niekiedy nawet kilkanaście złotych.
"Doświadczyłem tego, jak słabo to niekiedy działa na jednym z ostatnich spacerów. Pomyślałem, że może to jakieś chwilowe kłopoty, ale dosłownie 1,5 tygodnia później ten sam problem, jakby terminal płatniczy nie łapał zasięgu. W efekcie musiałem skorzystać z toalety w jednej z nadmorskich restauracji, płacąc za to bodaj 10 czy 12 zł, czyli tyle, ile kosztowała tam butelka wody" – nie kryje niezadowolenia pan Marcin, czytelnik naszego portalu.

Największe kontrowersje budzi jednak obiekt zlokalizowany przy ulicy Haffnera. To właśnie tam zatrzymują się liczne autokary z wycieczkami, często przewożące osoby starsze. Choć grupy turystyczne pojawiają się w tym miejscu już od początku kwietnia, kontenerowa toaleta pozostaje zamknięta. Według obecnych zasad ma ona funkcjonować dopiero od maja do sierpnia.
Brak dostępnego szaletu prowadzi do przykrych sytuacji w sąsiedztwie parkingu. Zdesperowani podróżni zmuszeni są szukać ustronnych miejsc za barakami, co budzi sprzeciw okolicznych mieszkańców. Sytuacja jest szczególnie trudna przed nadchodzącą majówką, gdy ruch turystyczny gwałtownie wzrośnie. Problem ten stał się na tyle palący, że został zgłoszony do Urzędu Miasta w formie oficjalnej interpelacji.
"Autobusy wycieczkowe zaczynają pojawiać się na tym parkingu już od początku kwietnia i sukcesywnie z coraz lepszą pogodą ich przybywa. Obserwowałam niejednokrotnie grupy wycieczkowiczów w różnym wieku, a szczególnie emerytów, którzy po wyjściu z autobusu z niecierpliwością poszukiwali toalety" – twierdzi Grażyna Czajkowska, radna Sopotu.
Rozwiązanie problemu braku dostępnych toalet wydaje się kluczowe dla zachowania estetyki i higieny w Sopocie. Radna Grażyna Czajkowska apeluje o wydłużenie czasu pracy obiektu przy ulicy Haffnera oraz o montaż toalet bezobsługowych.
"(...) duża toaleta bezobsługowa dostępna 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu wydaje się być koniecznością w tym miejscu. (...) Natomiast doraźnie, dopóki nie ma takiej dostępności proszę o wydłużenie czasu pracy obecnego obiektu (...) na czas od 15 kwietnia do 31 października. Wydaje się to być konieczne i pożądane przez kierowców autobusów, turystów podróżujących autobusami, jak i tych przyjeżdżających samochodami osobowymi parkującymi po drugiej stronie ulicy" – apeluje radna do prezydentki Sopotu
Miasto musi pilnie zareagować, aby uniknąć kompromitacji w szczycie sezonu. Odpowiedź urzędników pokaże, czy komfort użytkowników jest dla kurortu priorytetem.
::news{"type":"see-also","item":"38113"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sopot dryfuje? Mocne słowa radnego PiS
Nic dziwnego, skoro władza to ludzie podejmujący decyzje bez głowy. Ale to nie tylko w Sopocie. To państwo z kartonu, jak pokazują ostatnie wydarzenia. A w Sopocie są po prostu pieniądze i to jest tuszowane. Gdyby nie turyści zostawiający tutaj kasę, to byłaby tutaj tragedia gorsza niż w najbiedniejszych regionach w Polsce. Taka niestety nasza smutna rzeczywistość
Gość
18:40, 2026-04-27
Hieny cmentarne w Sopocie. Policja już wie, kto stoi...
proceder od dawna.... moich rodzicow rowniez okradli w 2000 roku... potem w 2001.. zmienilam krzyz na plastikowy i jest spokoj
kama
18:33, 2026-04-27
Słynny influencer odwiedził Sopot
Kto to jest w ogóle XD Jak dla mnie artykuł równoważny z napisaniem "Jan Kowalski odwiedził Sopot".
Mieszkaniec
17:09, 2026-04-27
Hieny cmentarne w Sopocie. Policja już wie, kto stoi...
Policja powinna zapowiedziec zlomiarzom, ze kupujac fanty od takich cmentarnych hien staja sie automatycznie wspolwinnymi kradziezy.
!
15:06, 2026-04-27