Na zdjęciu z lewej strony: samochody zaparkowane na ul. Sobieskiego. Na zdjęciu z prawej strony: parkometr z czerwonym oznaczeniem na ul. Haffnera. Fot. esopot.pl
Już w najbliższy czwartek, 30 kwietnia, na sopockich parkometrach pojawią się nowe oznaczenia. Pracownicy Zarządu Dróg i Zieleni będą oklejać urządzenia informacjami o strefach, stawkach oraz dniach i godzinach poboru opłat. To ostatni widoczny etap przygotowań do zmian, które od 1 maja całkowicie przeorganizują parkowanie w Sopocie.
Sopot wchodzi w majówkę z jedną z najważniejszych zmian komunikacyjnych ostatnich lat. Miasto, które od dawna zmaga się z presją samochodów przyjeżdżających głównie do centrum i nad morze, uruchamia Śródmiejską Strefę Płatnego Parkowania. Dla kierowców oznacza to wyższe ceny, opłaty także w weekendy i karę 300 zł za brak biletu. Dla mieszkańców, pakiet ulg, który ma ułatwić codzienne funkcjonowanie w mieście turystycznym.
Zmiany nie pojawią się jednak z dnia na dzień wyłącznie w uchwałach i cennikach. Już 30 kwietnia po południu i wieczorem pracownicy Zarządu Dróg i Zieleni w Sopocie będą zmieniali oznaczenia na parkometrach. Nowe oklejenie urządzeń ma uwzględniać podział miasta na strefy, nowe stawki oraz dni i godziny pobierania opłat.
Jak podkreśla ZDiZ, kierowcy nie powinni jednak wyciągać pochopnych wniosków, widząc prace przy urządzeniach.
– Na razie obowiązują stare stawki i zasady. Dlatego informacja na urządzeniach odpowiada stanowi faktycznemu. Kolorami już oklejamy parkomaty, informacje o zmianie stref i opłatach, pojawią się wkrótce, przed wejściem w życie nowych zasad – przekazała Anna Dyksińska z Zarządu Dróg i Zieleni w Sopocie.
Od 1 maja w Sopocie funkcjonować będą dwie strefy płatnego parkowania. Pierwsza to Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania, oznaczona kolorem czerwonym. Obejmie większość dotychczasowej strefy, czyli najbardziej obciążone ruchem fragmenty Dolnego Sopotu, okolice centrum, ulic nadmorskich i rejonów najchętniej wybieranych przez turystów.
Druga to dotychczasowa Strefa Płatnego Parkowania, oznaczona kolorem niebieskim. W jej granicach pozostaną m.in. okolice ulic 1 Maja, 23 Marca, Grottgera, Moniuszki, Rzemieślniczej oraz Jana z Kolna. To ważne rozróżnienie, bo bilet kupiony w czerwonej ŚSPP będzie ważny również w niebieskiej SPP, ale zasady poboru opłat w obu obszarach będą inne.

W ŚSPP kierowcy zapłacą za postój przez cały tydzień. W zwykłej SPP opłaty będą zaś pobierane od poniedziałku do piątku.
Godziny funkcjonowania stref będą zależne od sezonu. Od 1 kwietnia do 30 września opłaty będą obowiązywać od godz. 9.00 do 22.00. Od 1 października do 31 marca — od godz. 9.00 do 20.00. Wyjątkiem będą wybrane święta: Niedziela Wielkanocna, Poniedziałek Wielkanocny, 1 listopada oraz 24, 25 i 26 grudnia.

W praktyce oznacza to, że Sopot będzie miał najdroższe parkowanie w Polsce. Parkowanie w kurorcie stanie się droższe niż w Gdańsku, Warszawie czy Poznaniu, a weekendowy przyjazd samochodem do centrum miasta przestanie być tanią i oczywistą opcją.
W niebieskiej SPP stawki będą niższe, ale również wyższe niż dotychczas. Pierwsza godzina postoju wyniesie 7,20 zł, druga 8,60 zł, trzecia 10,30 zł, a czwarta i kolejne po 7,20 zł. Minimalna opłata w obu strefach wyniesie 1 zł.
Za brak opłaty kierowca zapłaci 300 zł. Zniknie dotychczasowa możliwość obniżenia kary do 200 zł przy szybkiej płatności.
Parkingowa rewolucja jest skutkiem uchwały przyjętej przez Radę Miasta Sopotu 19 marca 2026 roku. Za zmianami opowiedziało się 16 radnych, czterech było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Władze miasta argumentowały, że dotychczasowy system nie odpowiada realiom kurortu. Szczególnie w sezonie letnim i w weekendy wiele miejsc parkingowych zajmują samochody spoza Sopotu. Według danych przywoływanych przez miasto ponad 90 proc. aut parkujących w strefie to pojazdy spoza kurortu, a jedno miejsce w ciągu trzynastu godzin zajmowane jest średnio przez niespełna trzy samochody.

To właśnie niska rotacja ma być jednym z głównych powodów wprowadzenia wyższych stawek i opłat weekendowych. Miasto przekonuje, że kierowcy przyjeżdżający do Sopotu na wiele godzin będą rzadziej blokować miejsca w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, a mieszkańcy łatwiej znajdą wolne miejsce blisko domu.
Nowy system ma być najbardziej dotkliwy dla kierowców spoza Sopotu. Mieszkańcy posiadający Kartę Sopocką z aktywnym Pakietem Mieszkańca i Pakietem Parkingowym otrzymają prawo do dwóch godzin bezpłatnego parkowania dziennie od poniedziałku do soboty. Czas będzie można wykorzystać jednorazowo albo podzielić na dwa postoje po maksymalnie godzinie. W niedziele mieszkańcy z Kartą Sopocką zaparkują za darmo.
Bez zmian pozostaną podstawowe stawki abonamentowe. Opłata zryczałtowana dla mieszkańców wyniesie 10 zł za 30 dni, abonament mieszkańca 100 zł za 30 dni, abonament dla osób z niepełnosprawnościami 5 zł za 30 dni, a abonament ogólnodostępny 500 zł za 30 dni.
To kompromis, który władze miasta przedstawiają jako próbę pogodzenia dwóch światów: codziennych potrzeb Sopocian i presji generowanej przez turystów, pracowników, klientów lokali oraz uczestników wydarzeń.
Tylko w ubiegłym roku dochody z Sopockiej Strefy Płatnego Parkowania wyniosły 11,2 mln zł. Po wprowadzeniu ŚSPP wpływy mogą wzrosnąć o około 6 mln zł rocznie.
To pieniądze, które w znacznej części muszą wrócić do mieszkańców w formie inwestycji w transport publiczny, drogi rowerowe i zieleń. Władze Sopotu wskazują, że parking nie ma być wyłącznie źródłem dochodu, ale narzędziem porządkowania ruchu.

Nie wszyscy są jednak przekonani. Część przedsiębiorców, zwłaszcza z branży gastronomicznej, obawia się, że droższe parkowanie może zniechęcić klientów z Gdańska, Gdyni i okolic. W Sopocie to wciąż ważna grupa gości, szczególnie poza ścisłym sezonem, gdy restauracje i kawiarnie walczą o utrzymanie obrotów.
Z drugiej strony wielu mieszkańców od lat zwraca uwagę, że w wakacyjne weekendy centrum i okolice plaży są zastawiane przez samochody przyjezdnych, którzy do tej pory mogli korzystać z atrakcyjnych lokalizacji bez opłat w dni wolne.
Zmiana oznaczeń na parkometrach ma pomóc kierowcom zorientować się, w której strefie zaparkowali. Kolor czerwony będzie oznaczał Śródmiejską Strefę Płatnego Parkowania, a niebieski zwykłą Strefę Płatnego Parkowania.
To szczególnie istotne w pierwszych dniach maja, gdy kierowcy przyzwyczajeni do dotychczasowego systemu mogą automatycznie zakładać, że w weekend nie trzeba płacić. Od 1 maja w dużej części Sopotu takie założenie będzie kosztować 300 zł.
Kontrole będą prowadzone tak jak dotychczas, przez patrole piesze oraz zdalnie, z wykorzystaniem samochodów wyposażonych w kamery skanujące tablice rejestracyjne zaparkowanych pojazdów.
Wejście nowych zasad w życie właśnie przed majówką nie jest przypadkiem bez znaczenia. Długi weekend będzie pierwszym realnym sprawdzianem systemu dla kierowców, mieszkańców, przedsiębiorców i służb odpowiedzialnych za kontrolę.
Miasto zapowiada, że funkcjonowanie strefy będzie analizowane. Po roku mają zostać sprawdzone efekty zmian, w tym rotacja pojazdów i wpływ nowych zasad na dostępność miejsc parkingowych.
Na razie przed kierowcami ostatnie dni starego systemu. Od czwartku parkomaty zaczną zmieniać wygląd, a od 1 maja zmieni się już nie tylko kolor naklejek, ale cała filozofia parkowania w Sopocie. Czerwone oznaczenia w centrum będą prostym komunikatem: w kurorcie za wygodę parkowania przy najpopularniejszych ulicach trzeba będzie zapłacić więcej niż gdziekolwiek indziej w Polsce.
::news{"type":"see-also","item":"41633"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
Przy co drugim wyjściu z plaży powinny być publiczne, darmowe toalety. To jest warunek sine qua non rozwoju turystyki i zachowania czystości miasta. Ale u nas władze wolą wydawać miliony na feministki sprowadzane z zagranicy na Goyki (tak kochani sopocianie, policzcie, ile milionów już poszło przez te lata na wspieranie tego feminitywu).
Morfeusz
13:01, 2026-04-28
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
kto jeszcze chodzi z bilonem, wstyd
turysta
22:49, 2026-04-27
Sopot dryfuje? Mocne słowa radnego PiS
Nic dziwnego, skoro władza to ludzie podejmujący decyzje bez głowy. Ale to nie tylko w Sopocie. To państwo z kartonu, jak pokazują ostatnie wydarzenia. A w Sopocie są po prostu pieniądze i to jest tuszowane. Gdyby nie turyści zostawiający tutaj kasę, to byłaby tutaj tragedia gorsza niż w najbiedniejszych regionach w Polsce. Taka niestety nasza smutna rzeczywistość
Gość
18:40, 2026-04-27
Hieny cmentarne w Sopocie. Policja już wie, kto stoi...
proceder od dawna.... moich rodzicow rowniez okradli w 2000 roku... potem w 2001.. zmienilam krzyz na plastikowy i jest spokoj
kama
18:33, 2026-04-27