Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i działacz mniejszości na Białorusi, odzyskał wolność po pięciu latach uwięzienia. Został przekazany stronie polskiej 28 kwietnia 2026 r. w ramach wymiany więźniów. Na granicy powitał go premier Donald Tusk.
Władze Białorusi oraz Polski potwierdziły zakończenie operacji przekazania więźniów, która odbyła się 28 kwietnia 2026 r. w formacie "pięć za pięć". Uwolnienie Andrzeja Poczobuta jest wynikiem wielomiesięcznych, złożonych negocjacji prowadzonych przez Agencję Wywiadu RP oraz białoruski KGB. Według oficjalnych komunikatów, proces trwał od września 2025 r. i angażował służby specjalne siedmiu innych państw. Kluczowym elementem dyplomatycznym poprzedzającym wymianę była wizyta Johna Coale’a, amerykańskiego wysłannika ds. Białorusi, który odbył rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim oraz ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.
Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu❤️🇵🇱 pic.twitter.com/TSs97ry7X1
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 r. w Grodnie. Organy ścigania Białorusi postawiły mu zarzuty dotyczące m.in. podżegania do nienawiści oraz działań mających na celu narażenie bezpieczeństwa państwa. Zarzuty te bezpośrednio wiązały się z jego działalnością dziennikarską oraz aktywnością w Związku Polaków na Białorusi - organizacji, której status prawny nie jest uznawany przez administrację w Mińsku.
W lutym 2023 r., po procesie uznanym przez społeczność międzynarodową za motywowany politycznie, zapadł wyrok skazujący dziennikarza na osiem lat pozbawienia wolności. Poczobut odbywał karę w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w Nowopołocku. W trakcie uwięzienia był wielokrotnie kierowany do izolatek, a jego dostęp do opieki medycznej oraz kontaktu z rodziną podlegał ścisłym restrykcjom.
Uwolnienie Andrzeja Poczobuta zamyka wieloletni okres mobilizacji społecznej i manifestacji poparcia, które odbywały się w Polsce od momentu jego aresztowania w 2021 roku. Już w lipcu 2021 roku, w czwartą miesięcznicę zatrzymania dziennikarza oraz prezes Związku Polaków na Białorusi (ZPB) Andżeliki Borys, Zarząd Główny organizacji inicjował akcje protestacyjne. Manifestacje miały miejsce w miastach będących ośrodkami aktywności białoruskiej diaspory i polskiej mniejszości, m.in. w Sopocie na Placu Przyjaciół Sopotu.
Podstawą prawną wieloletniego osadzenia Andrzeja Poczobuta były zarzuty dotyczące "podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym" oraz "rehabilitacji nazizmu". W manifestacjach brali udział sopoccy radni oraz ówczesne władze Sopotu: Jacek Karnowski, Marcin Skwierawski i Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Sopot od wielu lat wspiera Polaków na Białorusi, gościmy osoby, które musiały uciekać z kraju i naszym moralnym obowiązkiem jest upominać się o te, które są tam przetrzymywane, które zostały więźniami politycznymi tylko dlatego, że są Polakami – mówił przed laty Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu.
Sprawa Andrzeja Poczobuta stanowiła jeden z głównych punktów spornych w relacjach dyplomatycznych między Polską a Białorusią oraz na linii Mińsk–Bruksela. Mimo że w latach 2024–2026 władze białoruskie kilkakrotnie decydowały się na ułaskawienie grup więźniów politycznych, Andrzej Poczobut przez długi czas nie był obejmowany tymi działaniami. Stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli oporu wobec polityki Aleksandra Łukaszenki.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
Przy co drugim wyjściu z plaży powinny być publiczne, darmowe toalety. To jest warunek sine qua non rozwoju turystyki i zachowania czystości miasta. Ale u nas władze wolą wydawać miliony na feministki sprowadzane z zagranicy na Goyki (tak kochani sopocianie, policzcie, ile milionów już poszło przez te lata na wspieranie tego feminitywu).
Morfeusz
13:01, 2026-04-28
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
kto jeszcze chodzi z bilonem, wstyd
turysta
22:49, 2026-04-27
Sopot dryfuje? Mocne słowa radnego PiS
Nic dziwnego, skoro władza to ludzie podejmujący decyzje bez głowy. Ale to nie tylko w Sopocie. To państwo z kartonu, jak pokazują ostatnie wydarzenia. A w Sopocie są po prostu pieniądze i to jest tuszowane. Gdyby nie turyści zostawiający tutaj kasę, to byłaby tutaj tragedia gorsza niż w najbiedniejszych regionach w Polsce. Taka niestety nasza smutna rzeczywistość
Gość
18:40, 2026-04-27
Hieny cmentarne w Sopocie. Policja już wie, kto stoi...
proceder od dawna.... moich rodzicow rowniez okradli w 2000 roku... potem w 2001.. zmienilam krzyz na plastikowy i jest spokoj
kama
18:33, 2026-04-27