Jeszcze niedawno część sopockich apartamentów czekała na decyzje turystów, a hotelarze ostrożnie mówili o sporym, ale wciąż niepełnym obłożeniu. Wystarczyła jednak poprawa prognoz pogody, by telefony zaczęły dzwonić niemal bez przerwy. Tegoroczna majówka w Sopocie zapowiada się jako jeden z pierwszych mocnych testów sezonu, z niemal pełnymi hotelami, krótkimi pobytami i wyraźną przewagą gości z Polski.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Jak informuje Bartłomiej Barski, prezes zarządu Sopockiej Organizacji Turystycznej, już dwa tygodnie temu większość sopockich hoteli deklarowała obłożenie na poziomie około 60 procent, a największe obiekty mówiły nawet o 80 procentach. Teraz sytuacja wygląda znacznie bardziej dynamicznie.
— Prognozy pogody uruchomiły lawinę rezerwacji w hotelach i apartamentach. Z rozmów z hotelarzami jasno wynika, że większość obiektów osiągnie poziom rezerwacji 95–100 procent. Z każdym dniem i każdą godziną ubywa wolnych pokoi — przekazuje Bartłomiej Barski.
::news{"type":"see-also","item":"41678"}

Nie wszyscy gracze na rynku są jednak pewni, że zapełnią absolutnie wszystkie obiekty. Część turystów mogła wcześniej wybrać cieplejsze kierunki zagraniczne, m.in. Włochy czy Hiszpanię. Do tego dochodzi niepewna przez dłuższy czas pogoda nad Bałtykiem i fakt, że tegoroczna majówka jest stosunkowo krótka. Mimo to w branży dominuje przekonanie, że końcówka kwietnia przyniosła wyraźne odbicie.
Potwierdzają to także dane widoczne w serwisie Booking.com. Na dzień 28 kwietnia w terminie od czwartku, 30 kwietnia, do niedzieli, 3 maja, niedostępnych było już 76 procent miejsc noclegowych w Sopocie. Dla krótszego, najbardziej popularnego wariantu od piątku, 1 maja, do niedzieli, 3 maja, niedostępnych było 83 procent miejsc. W wynikach wyszukiwania dla Sopotu serwis pokazywał 405 obiektów, w tym 23 hotele i 346 apartamentów, a przy części ofert pojawiały się komunikaty o ostatnich dostępnych pokojach lub lokalach.

To ważne, bo tegoroczny ruch będzie miał najpewniej charakter mocno weekendowy. Według Sopockiej Organizacji Turystycznej dominować mają krótkie pobyty, od czwartku do soboty albo od piątku do niedzieli. W praktyce oznacza to szybki, intensywny najazd gości, którzy chcą wykorzystać kilka dni wolnego, ale bez planowania dłuższego urlopu.
— Zdecydowanie przeważają krótkie pobyty, w konfiguracji czwartek–sobota lub piątek–niedziela. Wpływ na to ma przede wszystkim fakt, że 1 maja przypada na piątek — wyjaśnia Bartłomiej Barski.

W Sopocie spodziewani są przede wszystkim turyści krajowi. Według szacunków opartych na rozmowach z przedstawicielami hoteli Polacy mogą stanowić co najmniej 85 procent gości. To obraz typowy dla majówki nad Bałtykiem: szybka decyzja, dojazd samochodem lub pociągiem, rezerwacja na dwie albo trzy noce i plan oparty na pogodzie.
Sopot ma jednak jeszcze jedną przewagę. Nawet ci, którzy nocują w Gdańsku, Gdyni albo w innych miejscowościach regionu, bardzo często wpisują kurort do planu wyjazdu. Spacer po molo, kawa przy Monciaku, plaża, obiad w centrum — dla wielu odwiedzających Trójmiasto to niemal obowiązkowy punkt programu.
— Musimy pamiętać, że Sopot jest tzw. miastem tranzytowym. Wiele osób, które zdecydowały się na nocleg w Gdańsku, Gdyni lub regionie, nie wyobraża sobie pobytu w Trójmieście bez chociażby symbolicznego spaceru po Sopocie. Także mieszkańcy metropolii chętnie odwiedzają Sopot — zaznacza prezes Sopockiej Organizacji Turystycznej.
Na zwiększonym ruchu skorzystać powinna nie tylko baza noclegowa, ale też gastronomia. Przy dobrej pogodzie turyści chętniej spędzają czas na zewnątrz, a to oznacza większy ruch w restauracjach, kawiarniach, lodziarniach i punktach usługowych. Dla wielu sopockich przedsiębiorców majówka jest pierwszym poważnym sprawdzianem przed sezonem letnim.
Rozpiętość cen w Sopocie jest ogromna. Według danych z Booking.com najtańsze noclegi w obiektach prywatnych zaczynają się od niespełna 270 zł za noc, a w hotelach od około 440 zł za noc. Jednocześnie wśród ofert pojawiły się ceny, które trudno nazwać inaczej niż zaskakującymi.
Najdroższy nocleg widoczny w serwisie w analizowanym okresie to apartament Sopot Sea Symphony o powierzchni 82 mkw., wyceniony na 132 086 zł za trzy noce. Choć taka kwota wygląda jak błąd lub oferta ustawiona poza realnym rynkiem, nie jest jedynym przykładem bardzo wysokich stawek. W serwisie widoczne były także apartamenty za około 20–30 tys. zł za trzy noce.

W hotelach z wyższej półki majówka rezerwowana na ostatnią chwilę również oznacza znaczący wydatek. W kultowym Sofitel Grand Sopot trzy noce to koszt od 4 020 zł. W Sheraton Sopot Hotel ceny zaczynają się od 3 460 zł, w Hotelu Zhong Hua od 3 393 zł, a w Hotelu Haffner Resort & Spa od 3 352 zł. Bayjonn Boutique Hotel oferuje pobyty od 2 780 zł, a Sopotorium Hotel & Medical Spa od 2 840 zł.

Na rynku apartamentów widać z kolei większą elastyczność. Z informacji uzyskanych przez nas od jednej z firm wynajmujących lokale wynika, że właściciele części apartamentów decydowali się na obniżki cen, aby dopiąć obłożenie na majówkę. To pokazuje, że mimo dużego zainteresowania walka o gościa trwa do ostatnich godzin przed rozpoczęciem długiego weekendu.
Wszystko wskazuje więc na to, że Sopot czeka bardzo intensywna majówka. Hotele są blisko kompletu, apartamenty szybko nadrabiają wcześniejsze luki w rezerwacjach, a dobra pogoda może przyciągnąć dodatkowo tysiące jednodniowych gości z całej metropolii i regionu. Jeśli prognozy się sprawdzą, kurort rozpocznie maj mocnym akcentem, z pełnymi pokojami, zatłoczonym Monciakiem i restauracjami, które już teraz mogą szykować się na pracowity weekend.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"41352"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
Przy co drugim wyjściu z plaży powinny być publiczne, darmowe toalety. To jest warunek sine qua non rozwoju turystyki i zachowania czystości miasta. Ale u nas władze wolą wydawać miliony na feministki sprowadzane z zagranicy na Goyki (tak kochani sopocianie, policzcie, ile milionów już poszło przez te lata na wspieranie tego feminitywu).
Morfeusz
13:01, 2026-04-28
Czy Sopot naprawi błędy w dostępie do toalet?
kto jeszcze chodzi z bilonem, wstyd
turysta
22:49, 2026-04-27
Sopot dryfuje? Mocne słowa radnego PiS
Nic dziwnego, skoro władza to ludzie podejmujący decyzje bez głowy. Ale to nie tylko w Sopocie. To państwo z kartonu, jak pokazują ostatnie wydarzenia. A w Sopocie są po prostu pieniądze i to jest tuszowane. Gdyby nie turyści zostawiający tutaj kasę, to byłaby tutaj tragedia gorsza niż w najbiedniejszych regionach w Polsce. Taka niestety nasza smutna rzeczywistość
Gość
18:40, 2026-04-27
Hieny cmentarne w Sopocie. Policja już wie, kto stoi...
proceder od dawna.... moich rodzicow rowniez okradli w 2000 roku... potem w 2001.. zmienilam krzyz na plastikowy i jest spokoj
kama
18:33, 2026-04-27