W marcu przejazd rowerem przez sopockie molo oraz Plac Przyjaciół Sopotu jest zgodny z prawem, jednak kierujący jednośladami mają bezwzględny obowiązek dostosowania prędkości do ruchu pieszego. Pod naszym postem z nagraniem jadącego rowerzysty pojawiło się sporo komentarzy, w których użytkownicy wskazują na skutki braku ostrożności w strefach współdzielonych.
Zgodnie z obowiązującą organizacją ruchu w Sopocie, ulica Bohaterów Monte Cassino w Sopocie jest objęta bezwzględnym, całorocznym zakazem ruchu rowerów i hulajnóg, podczas gdy na molo i Placu Przyjaciół Sopotu ograniczenia funkcjonują w okresie od 1 maja do 30 września. Zgłoszenia i relacje mieszkańców koncentrują się na samym sposobie jazdy. W przestrzeni zdominowanej przez pieszych, użytkownik jednośladu musi zredukować prędkość do tempa spacerujących, czego zabrakło w zarejestrowanej sytuacji.
[ZT]39881[/ZT]
Z analizy wpisów pod postem wynika, że brawurowa jazda w strefie pieszej prowadzi do bezpośrednich kolizji i poważnych uszczerbków na zdrowiu. W dyskusji opisano przypadek potrącenia kobiety przez rozpędzonego rowerzystę. Zdarzenie to skutkowało u poszkodowanej wstrząśnieniem mózgu, uszkodzeniem kręgosłupa, licznymi stłuczeniami oraz ranami.
Ewidentnie drogi rowerowej tu brakuje - komentuje pan Tomek.
To samo jest na Długiej w Gdańsku - pisze pani Teresa.
Tam akurat do 30 kwietnia można jeździć - dodaje pan Marek.
Użytkownicy zwracają uwagę, że najechanie z dużą prędkością stwarza szczególne zagrożenie dla osób starszych oraz małych dzieci. Zgodnie z ogólnymi zasadami ruchu drogowego, kierujący jednośladem, nawet w okresie swobodnego dostępu (od października do kwietnia), ponosi pełną odpowiedzialność za bezpieczne omijanie pieszych. Niedostosowanie prędkości i popisywanie się umiejętnościami w tłumie zostały przez komentujących wskazane jako główne czynniki generujące wypadki.
Komentujący precyzują trudności w organizacji ruchu w tym rejonie Sopotu. Na ulicy Bohaterów Monte Cassino całkowicie brakuje wydzielonej drogi rowerowej, co narzuca konieczność ciągłego współdzielenia przestrzeni z przechodniami. Wśród grup najczęściej przemieszczających się na jednośladach wzdłuż deptaka wymienia się dostawców jedzenia.
Mandat 2000 to zapamiętają, żeby nie jeździć tam, gdzie nie można. No, ale to trzeba jakieś patrole piesze uruchomić - proponuje pan Bartłomiej.
A komu to przeszkadza? - dodaje pan Zbigniew.
Nikt tu nikogo nie rozjeżdża, nie jeżdżą z jakąś duża prędkością nikomu nikt nic nie zrobił - komentuje pan Mateusz.
[ZT]39959[/ZT]
W debacie publicznej pojawiają się żądania zaostrzenia nadzoru ze strony Straży Miejskiej oraz Policji. Zwrócono uwagę na spadek częstotliwości patroli pieszych. Aby wymusić ostrożność na kierujących, internauci proponują podniesienie kwot mandatów za stwarzanie zagrożenia. W dyskusji padają konkretne stawki - 1000 zł, a nawet 2000 zł.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz