Spacerując po Sopocie czy Gdańsku, trudno tego uniknąć. Ktoś podchodzi, uśmiech, karta w ręce, szybkie „zapraszam, najlepsze jedzenie, promocja dnia”. Niby nic wielkiego, a jednak coś w tym doświadczeniu często zgrzyta. Bo promotor to postać, która w gastronomii istnieje od lat, ale dziś coraz częściej budzi więcej pytań niż przynosi realnych efektów.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Problem leży gdzie indziej. W jakości kontaktu, która bardzo często jest… nijaka. Bez pomysłu, bez charakteru, bez czegokolwiek, co wyróżniałoby restaurację.
Jeśli ktoś stoi z kartą i powtarza dokładnie ten sam komunikat do każdej osobby, to nie jest marketing. To jest tło. Coś, co widzimy kątem oka i omijamy bez refleksji. A przecież można inaczej. W gastronomii mamy miejsca ze śpiewającymi kelnerami, mamy koncepty budujące doświadczenie od wejścia. A na ulicy? Wciąż ta sama, powtarzalna forma.
W tej rzeczywistości klasyczny promotor przestaje być skuteczny. Staje się przeszkodą. Czymś, co trzeba ominąć, a nie kimś, kogo chce się wysłuchać.
Rynek przez lata był rynkiem pracownika. Braliśmy ludzi takich, jacy byli dostępni, a nie takich, jakich potrzebowaliśmy. I to widać właśnie w takich rolach. Choć ta tendencja zaczyna się powoli zmieniać, skutki nadal są odczuwalne.
Akademia Gastronomii:
🌐 akademiagastronomii.pl
📘 Facebook
📸 Instagram
Akademia dla Hoteli:
🌐 akademiadlahoteli.pl
📘 Facebook
📸 Instagram

Autorka artykułu:
Edyta Okroj-Wierzbicka – CEO Akademii Gastronomii
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"36172"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rejsy z Sopotu na Hel coraz droższe! Ile zapłacimy...
Dojeżdżałem na Hel do pracy,ale na wycieczkę wspomnień mnie nie stać, wolę zjeść obiad w restauracji i pozwiedzać okolice,rowerem.....
Siwy57
07:46, 2026-05-02
Majówka, której Sopot nie zapomni
Oby nigdy te czasy koronawirusa nie wróciły. Wolę Sopot uśmiechnięty.
Piotr
20:51, 2026-05-01
Parking w Sopocie. Weszły w życie nowe przepisy
Dla mnie ok, jako mieszkańca. Ale biznesu tu bym poza sezonem nie prowadził żadnego.
Morfeusz
18:10, 2026-05-01
Dlaczego wybierasz w Sopocie tę restaurację?
W Sopocie jest malo urozmaicen jeśli chodzi o kuchnie. Pizza, ryby i gofry. Brak mi dobrej oferty kuchni koreańskiej czy libanskiej. Niby duzo lokali a wszystkie takie na jedno kopyto.
M
14:29, 2026-05-01