Władze Sopotu zamierzają wprowadzić najdroższą w Trójmieście strefę płatnego parkowania. Mieszkańcy ulic wyłączonych z nowego rygoru ostrzegają, że kierowcy uciekający przed wysokimi opłatami całkowicie zablokują ich okolice.
Władze kurortu przygotowują się do wprowadzenia Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania (ŚSPP), która ma obowiązywać przez siedem dni w tygodniu. Zmiany, uzależnione od marcowej decyzji Rady Miasta, mogą wejść w życie jeszcze przed długim weekendem majowym. Nowy cennik uderzy po kieszeni turystów, ale budzi również ogromne obawy samych sopocian. Poniżej publikujemy list czytelnika z ulicy 23 Marca, który zwraca uwagę na poważny problem - ulice wyłączone z nowego rygoru mogą zostać całkowicie zablokowane przez kierowców szukających oszczędności.
[ZT]39866[/ZT]
Mieszkam na ulicy 23 Marca i z przerażeniem czytam o planach wprowadzenia nowej, Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania. Doskonale wiem, jak obrzydliwie potrafią zachowywać się kierowcy tylko po to, żeby zaoszczędzić na postoju. Zastawiają chodniki, bramy, parkują na styk. Nowe przepisy może są przydatne, ale w świecie idealnym, w którym nie żyjemy.
Latem wszyscy turyści będą próbowali zostawić auto, żeby uniknąć płacenia gigantycznych stawek w centrum. Już teraz, poza sezonem, na naszej ulicy notorycznie brakuje miejsc nawet dla nas, stałych mieszkańców.
Strach pomyśleć, co będzie się tutaj działo w wakacje, gdy w weekendy centrum będzie płatne, a nasza ulica darmowa. To będzie jeden wielki parkingowy chaos. Chcąc uporządkować centrum, miasto sprawi, że życie mieszkańców okolicznych ulic zamieni się w koszmar. Nawet nie chcę myśleć, jak będzie wyglądał parking przy naszej Geriatrii...
[ZT]38584[/ZT]
Obawy naszego czytelnika dotyczące zastawionych bram i zablokowanych chodników to codzienność wielu turystycznych miejscowości w sezonie. Należy jednak stanowczo przypomnieć, że brak parkometrów w danym miejscu nie zwalnia kierowców z przestrzegania prawa o ruchu drogowym. Zastawianie wjazdów na posesje, parkowanie bezpośrednio przed przejściami dla pieszych czy niepozostawienie wymaganych 1,5 metra szerokości chodnika to wykroczenia. W takich sytuacjach funkcjonariusze Straży Miejskiej oraz Policji mają obowiązek interweniować, nakładając wysokie mandaty karne, a w skrajnych przypadkach odholowując pojazd na koszt właściciela.
Ostateczny kształt nowych rozwiązań nie jest jeszcze przesądzony. Decyzję podejmie Rada Miasta Sopotu podczas marcowej sesji. Zaniepokojeni mieszkańcy wciąż mają czas na składanie uwag do radnych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz