Zamknij

Kurort czy luksusowe cmentarzysko? Prognozy dla Sopotu są bezlitosne

. 11:35, 14.02.2026 Aktualizacja: 14:29, 10.02.2026
1 Kurort czy luksusowe cmentarzysko? Prognozy dla Sopotu są bezlitosne esopot.pl

Wyludnianie się Sopotu to nie tylko suche liczby w tabelach demograficznych, ale zapowiedź głębokiej przemiany codzienności każdego z nas. Proces ten może sprawić, że w nadchodzących dekadach nasze miasto stanie się jedynie sypialnią dla najbogatszych i sezonową dekoracją dla turystów. Sprawdzamy, co mówią twarde dane i jakie lekcje płyną z Europy.

Transformacja demograficzna wymusi na władzach i mieszkańcach przedefiniowanie tego, czym jest wspólnota miejska. Gdy ubywa sąsiadów, a struktura wiekowa przesuwa się w stronę jesieni życia, zmienia się cała tkanka Sopotu. Warto przyjrzeć się doświadczeniom innych ośrodków, by dostrzec sygnały ostrzegawcze, które już teraz pojawiają się na horyzoncie.

Prognozy Głównego Urzędu Statystycznego dla Sopotu są alarmujące. Obecnie liczba mieszkańców oscyluje wokół 32 tysięcy (jeszcze w latach 70. było to blisko 54 tysięcy). Jednak prawdziwy wstrząs nastąpi dopiero w nadchodzących dekadach. Według prognoz GUS, w 2060 roku liczba osób w wieku produkcyjnym w naszym mieście wyniesie zaledwie 10 162 osoby, przy łącznej szacowanej liczbie mieszkańców wynoszącej 21 397 osób.

Sopot znajduje się w grupie ośrodków najbardziej narażonych na zjawisko miasta kurczącego się, gdzie odpływ młodych ludzi jest potęgowany przez astronomiczne ceny nieruchomości. Średnia cena metra kwadratowego w Sopocie, często przekraczająca 21-25 tys. zł, sprawia, że dla młodych rodzin miasto jest po prostu niedostępne.

Lekcje z innych miast

Sopot nie jest osamotniony w swojej walce. Podobne procesy dotknęły Wenecję, która w ciągu ostatnich 50 lat straciła ponad połowę stałych mieszkańców. Dziś historyczne centrum to „Disneyland dla dorosłych”. Brakuje tam piekarni, szewców czy aptek, bo ich miejsce zajęły sklepy z pamiątkami i luksusowe butiki.

Innym przykładem jest Lizbona, gdzie proces gentryfikacji i ekspansja najmu krótkoterminowego (Airbnb) doprowadziły do wyludnienia dzielnic takich jak Alfama. Eksperci z London School of Economics wskazują, że gdy odsetek turystów względem stałych mieszkańców przekracza krytyczny poziom, następuje „śmierć tkanki sąsiedzkiej”. W Sopocie ten trend już widać. W wielu kamienicach w dolnej części miasta światła w oknach zapalają się tylko w wakacyjne weekendy.

Tego typu procesy skutkują powstawaniem "miast-muzeów", które tętnią życiem tylko w sezonie, a zimą straszą pustymi witrynami sklepów i nieczynnych restauracji. Przeciętny mieszkaniec Sopotu w dłuższej perspektywie czasowej może odczuć te zmiany poprzez spadek dostępności lekarzy pierwszego kontaktu czy likwidację mniej popularnych linii autobusowych, które będą cieszyły się coraz mniejszą frekwencją. W miastach dotkniętych zapaścią demograficzną często dochodzi tez do zamykania szkół i przedszkoli, co jeszcze bardziej zniechęca młodych do osiedlania się na miejscu.

Jak zmieni się życie mieszkańca?

Zmiany demograficzne wpłyną bezpośrednio na portfele i komfort życia Sopocian. Przy mniejszej liczbie osób w wieku produkcyjnym, coraz trudniej będzie utrzymać rozbudowaną infrastrukturę kurortu. Możecie spodziewać się tego, że koszty wywozu śmieci, utrzymania zieleni, kanalizacji, dróg czy obsługi miejskiego długu zostaną rozłożone na mniejszą grupę płatników. Jednocześnie oferta kulturalna i sportowa może zostać skrojona pod starszego odbiorcę, ograniczając atrakcje dla dzieci i młodzieży.

Polityka miejska będzie musiała skupić się na zarządzaniu regresem, zamiast na dotychczasowym rozwoju. Priorytetem stanie się budownictwo komunalne dla niezbędnych pracowników: pielęgniarek, nauczycieli czy policjantów, których zabraknie na lokalnym rynku pracy. Walka o każdego mieszkańca stanie się głównym celem urzędników, co może prowadzić do wprowadzania radykalnych programów wsparcia dla rodzin. Bez tych działań Sopot ryzykuje utratę swojego charakteru jako miasta, w którym chce się nie tylko bywać, ale przede wszystkim żyć.

Ostatni moment na reakcję

Przyszłość Sopotu zależy od tego, jak szybko miasto zareaguje na uciekający czas. Każdy z nas, planując tu przyszłość, musi brać pod uwagę zmieniający się profil sąsiedztwa. Jeśli nie uda się zahamować trendu, Sopot straci swoją autentyczność, stając się ekskluzywnym osiedlem dla osób z zewnątrz, w którym za kilkanaście lat trudno będzie znaleźć nawet otwarty zimą warzywniak. To ostatni dzwonek, by model „miasta dla turysty” zastąpić modelem „miasta dla mieszkańca”.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

çççççç

0 1

Bez paniki. Bez histerii. Wszechswiat nie znosi prozni. Zawsze znajdzie sie jakis reflektant na te niby puste mieszkania.

13:12, 14.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%