Remont zabytkowej bramy prowadzącej na sopockie molo oraz montaż nowego napisu kolejny raz odsuwają się w czasie. Jak ustaliła redakcja eSopot.pl, w postępowaniu zakończonym 20 maja nie została złożona ani jedna oferta. Miasto nie mogło więc wybrać wykonawcy ani określić ostatecznego kosztu prac. Postępowanie ma zostać powtórzone dopiero po wakacjach, co oznacza następną zmianę harmonogramu głośnej inwestycji.
Redakcja eSopot.pl zwróciła się do Urzędu Miasta Sopotu z pytaniami dotyczącymi remontu zabytkowej bramy wejściowej na molo i planowanej wymiany napisu „MOLO”. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy postępowanie zostało już rozstrzygnięte, jaka firma miałaby odpowiadać za realizację zadania, ile ofert wpłynęło oraz jaki będzie łączny koszt inwestycji.
Odpowiedź przekazana 23 czerwca nie pozostawia wątpliwości.
– Nie wpłynęła żadna oferta. Konkurs będzie powtórzony po wakacjach – poinformował Marek Niziołek z Urzędu Miasta Sopotu.
To kolejna zmiana harmonogramu tej inwestycji. Pierwotnie zakładano, że nowy napis pojawi się nad wejściem na molo jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. W dokumentacji wcześniejszego postępowania jako końcowy termin wskazywano 30 czerwca 2026 roku. Później odstąpiono jednak od prowadzenia prac przed wakacjami. Pod koniec kwietnia Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sopocie ogłosił nowe zapytanie ofertowe. Firmy mogły składać dokumenty do 20 maja 2026 roku, do godziny 11.00.
Zgodnie z warunkami postępowania teren budowy miał zostać przekazany wybranemu wykonawcy nie wcześniej niż 1 września i nie później niż 15 września. Na przeprowadzenie wszystkich robót przewidziano dwa miesiące. Skoro jednak nikt nie złożył oferty, również ten harmonogram nie zostanie dotrzymany. Na nową datę rozpoczęcia i zakończenia inwestycji trzeba będzie poczekać przynajmniej do ponowienia procedury po sezonie wakacyjnym.

Zakres przedsięwzięcia nie ogranicza się do wymiany widocznych z daleka liter. Prace mają objąć kompleksowy remont konserwatorski zabytkowej bramy wejściowej na molo. Projekt zakłada między innymi odtworzenie dekoracyjnej faktury elewacji, przywrócenie historycznej kolorystyki w odcieniach jasnego beżu i szarości, wymianę pokrycia dachowego oraz montaż nowych rynien i obróbek blacharskich. Układ i bryła bramy mają pozostać bez zmian.
Najbardziej zauważalnym elementem inwestycji będzie nowy szyld. Obecne, masywne i charakterystyczne żółte litery mają ustąpić miejsca lekkiemu, falującemu napisowi „Molo”, nawiązującemu do instalacji znanej ze zdjęć z lat 50. i 60. XX wieku. Nowy napis ma zostać wykonany z neonowych rurek gazowych i świecić neutralnym, białym światłem. Konstrukcja zostanie osadzona na stalowej podbudowie i jasnej skrzynce wykonanej z paneli kompozytowych.
Postępowanie dotyczyło robót budowlanych o wartości netto poniżej 170 tys. zł. Przy wyborze wykonawcy cena miała stanowić 80 procent oceny, a doświadczenie osób skierowanych do realizacji zadania – pozostałe 20 procent. Firma miała zapewnić między innymi kierownika budowy mającego doświadczenie w prowadzeniu prac remontowych przy obiektach wpisanych do rejestru zabytków.
Nie wiadomo, dlaczego żaden wykonawca nie zdecydował się na złożenie oferty. Urząd w przekazanej odpowiedzi nie wskazał przyczyn braku zainteresowania postępowaniem. Nie ma więc podstaw, by przesądzać, czy problemem był zakres prac, wymagania konserwatorskie, przewidywany budżet czy termin realizacji.

Według wcześniejszych planów obecny napis „MOLO” nie zostanie zlikwidowany. Po demontażu litery powinny zostać zabezpieczone i przewiezione do miejsca wskazanego przez zamawiającego.
Ich dalsze wykorzystanie pozostaje otwartą kwestią. Wśród pojawiających się wcześniej propozycji nowej lokalizacji wymieniano między innymi plażę, okolice Krzywego Domku, głowicę molo, przestrzeń w pobliżu kas biletowych czy ogród Muzeum Sopotu. Decyzja miała jednak zależeć również od stanu technicznego konstrukcji po jej zdjęciu.
Na razie wiadomo jedno. Dobrze znany żółty napis pozostanie nad wejściem na molo dłużej, niż początkowo zakładano. Nowy neon i odnowiona brama będą musiały poczekać na kolejne postępowanie oraz wykonawcę gotowego zrealizować inwestycję. Czy miasto powinno zmienić warunki postępowania, aby znaleźć wykonawcę? A może obecny napis „MOLO” powinien pozostać na swoim miejscu? Czekamy na opinie czytelników.
::news{"type":"see-also","item":"40743"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sopot - z wioski rybackiej w jeden z najpiękniejszych k
Piękne zdjęcia ,ale niedługo molo będzie rozjeżdżone przez rowerzystów służby pracują do 15:00 a 23.06.26 18:30 19:30 około 20 osób na rowerach jadącychz salonem między między spacerowiczami, w tym 9 osobowa wycieczka bez komentarza
Sopot1
08:01, 2026-06-24
Sopot spokojniejszy niż dawniej?
Jaki spokój? Jaki porządek?? Krótki wynajem dalej nieuporządkowany. Hotel nie zwraca uwagi i nie ucisza gości imprezujacych przez cały dzień aż do białego rana, pomimo że zakłócają spokój okolicznym mieszkańcom?? Art. 51 KW Remont Pułaskiego i Bema zakończony 30 dni temu. Bema już zarzygana w kilku miejscach na odcinku między Sztosem i Tapasem. Ciekawe kto to posprząta i za czyje pieniądze??? W trakcie 9 miesięcznego remontu zostały m.in. zamontowane stojaki rowerowe przy Pułaskiego 9, ale tuż przed otwarciem Pułaskiego kostka w tym miejscu została szybciutko zryta i miejsce zamienione na rabaty z nasadzeniami roślin. Niecały miesiąc po hucznym oddaniu Pułaskiego, położona dużym wysiłkiem i nie za małe pieniądze kostka, została miejscowo zryta pod nowe stojaki dla rowerów przy Pułaskiego 4, 100m od wcześniejszej lokalizacji przy Pułaskiego 9.. Przecież to się kupy nie trzyma. Kto za to zapłacił?? A specjalna kostka za miliony monet, z której wykonane zostały "fragmenty nawierzchni wykonane z kostki granitowej, które w naturalny sposób skłaniają kierowców do ograniczenia prędkości i zwiększają bezpieczeństwo mieszkańców" nie skłania nikogo i niczego do ograniczenia prędkości, a na pewno nie pędzących przez Pułaskiego aut. Na Pułaskiego w dalszym ciągu nielegalne parkowanie na lewo i prawo pomimo specjalnego restrykcyjnego dostępu i czerwonej strefy. Ile kasy nie spływa z tego tytułu do budżetu miasta, bo Straż Miejska ma za mało patroli??? Straż Miejska zarobiłaby na dodatkowych kilka etatów tylko z tego nielegalnego parkowania na Pułaskiego. Ale to się trzeba tym zainteresować p. Prezydentko, p. Komendancie Straży Miejskiej, p. Dyrektorze ZDiZ i posłuchać tego co mówią mieszkańcy. Wybory już niedługo. Wybierzcie mądrze nasi włodarze, żebyśmy my mogli właściwie wybrać przy kolejnych wyborach.. Dostaliście od nas duży kredyt zaufania w ostatnich wyborach. Udowodnijcie, że dokonaliśmy właściwego wyboru głosując na Was. Ps. Pomimo, że ich nie popieram, to jakoś szczególnie nie dziwią mnie ataki Wieśka, Krzyśka czy ich wierchuszki na Was, skoro podajecie się im tak na srebrnej tacy..
Mieszkaniec
23:32, 2026-06-23
Czy strzelnica powinna działać obok osiedli?
osobiście nie mam nic przeciwko strzelnicy
SŁAWEK
22:38, 2026-06-23
Strzelnica przeszkadza mieszkańcom Sopotu i Gdyni
Panie Radny , a może tak zajmie się Pan skateparkiem pod naszymi oknami w środku osiedla Brodwino - to jest dopiero granda ! To niszczy nasz spokój i normalneżycie
marta
21:42, 2026-06-23