Plaża w Sopocie. W okręgu po prawej stronie: Komendant Straży Miejskiej Tomasz Dusza. Fot. esopot.pl
Wakacyjny Sopot to nie tylko plaża, molo i tłumy spacerowiczów. To także źle zaparkowane samochody, rowerzyści łamiący zakazy, zagubione dzieci i turyści, którzy przeceniają swoje możliwości po alkoholu. Magdalena Moll-Szutenberg z Dzień Dobry Sopot – esopot.pl zapytała Tomasza Duszę, komendanta Straży Miejskiej w Sopocie, jak służby przygotowują się do sezonu i co każdy odwiedzający powinien zrobić, by wypoczynek nad morzem nie zakończył się mandatem, stratą pieniędzy lub niebezpieczną sytuacją.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Jeszcze kilkanaście lat temu sezon letni w Sopocie kojarzył się przede wszystkim z wakacjami szkolnymi. Dziś, jak podkreśla Tomasz Dusza, komendant Straży Miejskiej w Sopocie, rzeczywistość wygląda inaczej.
— Kiedyś, gdy ja zaczynałem pracę, sezon letni był czasem od pierwszego dnia wakacji do końca sierpnia. Dzisiaj możemy mówić, że sezon letni trwa od świąt Wielkiej Nocy do końca października. Wymaga to o wiele większego zaangażowania służb, w tym straży miejskiej — mówi komendant.
Najwięcej pracy strażnicy mają w weekendy. To wtedy do Sopotu przyjeżdża najwięcej osób, a patrole są wzmacniane. W sezonie służby trwają nawet po 12 godzin, bo jak przyznaje Tomasz Dusza, osiem godzin to za mało.
— Na bieżąco analizujemy kalendarz planowanych w mieście wydarzeń: imprez, uroczystości, koncertów czy zgromadzeń. Na tej podstawie ustalana jest liczba patroli niezbędna do zapewnienia w mieście porządku.
Komendant zwraca uwagę, że w ostatnich latach zmienił się profil turysty odwiedzającego Sopot. Mniej jest zgłoszeń dotyczących zakłócania porządku publicznego, co może mieć związek m.in. z mniejszą liczbą dyskotek w centrum miasta. Nie bez znaczenia jest fakt, że Sopot, jako jedno z pierwszych miast w Polsce, wprowadził ograniczenia w nocnej sprzedaży alkoholu. Nie oznacza to jednak, że służby mają mniej obowiązków. Szczególnej uwagi wymagają przede wszystkim ulica Bohaterów Monte Cassino oraz okolice molo. To miejsca o największym natężeniu ruchu pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg.
— Wymagają od operatorów monitoringu większej uwagi i zaangażowania, żeby można było przeciwdziałać niebezpiecznym sytuacjom — podkreśla Tomasz Dusza.
Patrole korzystają z urządzeń GPS, dzięki czemu dyżurny może szybko skierować najbliższych funkcjonariuszy w miejsce zdarzenia.

Jednym z problemów, na które zwraca uwagę Straż Miejska, jest jazda rowerem lub hulajnogą w miejscach objętych zakazem ruchu. Dotyczy to m.in. ul. Bohaterów Monte Cassino i molo.
Od 1 maja do 18 czerwca strażnicy wystawili tam prawie 100 mandatów za niestosowanie się do znaku B-1 „Zakaz ruchu”.
— Nie wszyscy pamiętają, że rower czy hulajnoga elektryczna to pojazdy, a kierujący nimi mają obowiązek stosowania się do obowiązujących przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym. Newralgiczne miejsca w centrum to ul. Boh. Monte Cassino, Plac Przyjaciół Sopotu i Skwer Kuracyjny, gdzie od 1 maja do końca września obowiązuje zakaz ruchu, który dotyczy także kierujących rowerami i hulajnogami — przypomina komendant.
Mandat za takie wykroczenie może sięgnąć nawet 5000 zł. Najprostsza rada? W miejscach objętych zakazem lepiej zejść z roweru lub hulajnogi i przejść pieszo.
Straż Miejska w Sopocie przygotowuje się do sezonu nie tylko organizacyjnie, ale też szkoleniowo. Funkcjonariusze przechodzą szkolenia z pierwszej pomocy oraz technik interwencji. Jak mówi Tomasz Dusza, takich zajęć „nigdy nie za wiele”.
Sopoccy strażnicy korzystają także z kamer nasobnych, systemów elektronicznych oraz aplikacji mStraż. Dzięki niej strażnicy mogą samodzielnie legitymować osoby podczas interwencji, bez konieczności każdorazowego wzywania policji.
Komendant podkreśla również, że sopocka straż należy do nielicznych w Polsce, które mają na wyposażeniu urządzenia do obezwładniania za pomocą energii elektrycznej, czyli tasery.

Jednym z najczęstszych sezonowych problemów pozostaje parkowanie. Kierowcy próbują wjechać jak najbliżej centrum i zostawiają samochody tam, gdzie nie powinni, czyli na chodnikach, przy bramach czy w miejscach utrudniających życie mieszkańcom.
— W Sopocie liczba miejsc parkingowych w centrum jest mocno ograniczona, dlatego wprowadzona została Strefa Ograniczonego Dostępu (kwartał ulic. Bema, Sobieskiego, Fiszera Pułaskiego – przyp. red.) w której parkować mogą przede wszystkim mieszkańcy — mówi Tomasz Dusza.
Komendant apeluje, by turyści korzystali z parkingu przy Ergo Arenie, gdzie od kilku lat, w czasie wakacji, miasto organizuje bezpłatny Eko Parking Jest tam ponad 700 miejsc parkingowych i przystanek eko busów, którymi za niewielką opłatą można dojechać do centrum miasta czy Opery Leśnej.
W rozmowie pojawił się też temat bezpieczeństwa turystów wynajmujących noclegi. Komendant radzi, by przed przyjazdem sprawdzić w urzędzie, czy wybrana kwatera jest zarejestrowana. To prosty sposób, by uniknąć sytuacji, w której turysta płaci za nocleg, który w rzeczywistości nie istnieje.
Warto też rozsądnie obchodzić się z pieniędzmi i dokumentami. Portfel w tylnej kieszeni, wartościowe rzeczy pozostawione na widoku w samochodzie czy zabieranie całej gotówki na wieczorne wyjście to proszenie się o kłopoty.
— Jeżeli w kwaterze jest sejf, dokumenty, pieniądze i wartościowe rzeczy lepiej zostawić właśnie tam — radzi Tomasz Dusza.
Sopocka plaża w słoneczny dzień może przyciągać ogromne tłumy. Jak wspomina komendant, podczas badań prowadzonych przed laty wspólnie z WOPR-em szacowano, że na całej długości plaży może wypoczywać nawet około 100 tysięcy osób.
W takim tłumie dziecko może zniknąć z oczu w kilka sekund. Dlatego dzieci powinny zawsze pozostawać pod opieką dorosłych. Pomocne są też specjalne opaski z numerem telefonu do rodzica lub opiekuna.
— Można je bezpłatnie otrzymać u ratowników Sopockiego WOPR, w kasach Molo i w punktach gastronomicznych na plaży. Opaska pozwala szybko dotrzeć do rodziców lub opiekunów zagubionego dziecka. Takie sytuacje niestety zdarzają się latem dość często – wystarczy chwila nieuwagi — mówi komendant.
Straż Miejska przypomina również o podstawowej zasadzie bezpieczeństwa nad wodą: nie wchodzimy do morza po alkoholu. Nawet niewielka ilość alkoholu może zaburzyć ocenę sytuacji i przecenienie własnych możliwości.
Choć rozmowa dotyczyła przede wszystkim bezpieczeństwa turystów, nie zabrakło też anegdot z pracy strażników. Jedna z najbardziej absurdalnych sytuacji? Osoba, która weszła do sklepu, by dokonać kradzieży, po czym napiła się alkoholu i zasnęła na miejscu.
Komendant przypomina, że Sopot jest miastem monitorowanym. Osoby, które liczą na anonimowość, mogą się mocno zdziwić.
— Miasto od lat inwestuje w nowoczesny system monitoringu miejskiego, który nie raz okazał się bardzo pomocny — podkreśla Tomasz Dusza. – Jeśli coś się wydarzy, operator monitoringu przekazuje informacje patrolom straży miejskiej i policji, które mogą dzięki temu szybko reagować. Dobre zasady współpracy wypracowane w ciągu ostatnich kilkunastu lat przynoszą efekty – dodaje.
I dodaje krótko:
— Przestępcy, omijajcie Sopot szerokim łukiem.
Na koniec komendant Straży Miejskiej w Sopocie zwraca uwagę na zasadę, która dotyczy nie tylko wakacji w kurorcie, ale podróżowania w ogóle.
— Podczas wakacyjnego wypoczynku kierujmy się zdrowym rozsądkiem. To pozwoli na uniknięcie nieprzyjemnych, a czasem niebezpiecznych sytuacji — mówi Tomasz Dusza.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W praktyce oznacza to proste rzeczy. Nie zostawiajmy wartościowych przedmiotów bez opieki, nie afiszujmy się z gotówką, pilnujmy dzieci, stosujmy się do przepisów, nie kąpmy się w morzu po alkoholu i nie próbujmy za wszelką cenę wjechać samochodem do centrum. Sopot jest gotowy na sezon, ale bezpieczny wypoczynek zaczyna się od rozsądku każdego z nas.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dolny Sopot stanął w korku przez jedno auto
Ten odcinek Powstańców Warszawy jest jednokierunkowy- jak więc w “przeciwnym kierunku” znajdowały się auta? Autor nie popisał się 🤦♀️
Mafinka10
20:46, 2026-06-22
Dolny Sopot stanął w korku przez jedno auto
Taka sytuacja zdarza sie tam czesto.
.
18:33, 2026-06-22
Uczelnie z Pomorza jednym głosem: chcemy metropolii
Jaki poziom taka uczelnia ... takie profesoryyy
//
14:36, 2026-06-22
W Sopocie czekali na to od lat! Upragniony remont
Normalnie sukces... na miarę sopockiej (i trójmiejskiej) władzy XD
Ula
10:55, 2026-06-22