Rugbiści Energi Ogniwa Sopot wrócili z Siedlec ze srebrnymi medalami mistrzostw Polski. W niezwykle wyrównanym finale sezonu 2025/2026 Sopocianie prowadzili jeszcze w samej końcówce, jednak skuteczny rzut karny gospodarzy przesądził o zwycięstwie Awenty Pogoni Siedlce 15:13. Choć do dwunastego tytułu mistrzowskiego zabrakło zaledwie kilku minut, zawodnicy Ogniwa pokazali charakter, ambicję i ogromną determinację.
Najważniejszy mecz sezonu rozegrano w sobotę, 20 czerwca, na stadionie w Siedlcach. Faworytem była broniąca mistrzowskiego tytułu Awenta Pogoń, która w półfinale dwukrotnie wysoko pokonała Arkę Gdynia. Energa Ogniwo przystępowała jednak do spotkania podbudowana spektakularnym zwycięstwem nad Orlenem Orkanem Sochaczew.
Podopieczni trenera Thomasa FIdlera nie zamierzali ograniczać się do roli wymagającego przeciwnika. Od pierwszych minut podjęli twardą walkę z gospodarzami, mimo wysokiej temperatury i trudnych warunków panujących na boisku.
Pogoń jako pierwsza zdobyła przyłożenie, ale Sopocianie szybko odpowiedzieli. Po efektownej akcji Adriana „Toko” Seerane’a punkty przyłożył Marzuq Maarman, a Cooper Hansen skutecznie wykonał podwyższenie. Ogniwo objęło prowadzenie 7:5.
Gospodarze odzyskali przewagę jeszcze przed przerwą. Po kolejnych punktach Pogoni i skutecznym rzucie karnym Hansena zespoły schodziły do szatni przy wyniku 12:10 dla drużyny z Siedlec.
Po zmianie stron Sopocianie zagrali bardzo konsekwentnie w obronie. Nie pozwalali mistrzom Polski na zdobywanie kolejnych punktów, a sami wykorzystali nadarzającą się okazję.
Cooper Hansen trafił z rzutu karnego z odległości blisko 40 metrów, wyprowadzając Energę Ogniwo na prowadzenie 13:12. Od tego momentu rozpoczęła się heroiczna obrona jednopunktowej przewagi.
Sopocianie byli o krok od zdobycia dwunastego mistrzostwa Polski w historii klubu. O wyniku zdecydowała jednak sama końcówka. Po przewinieniu Ogniwa Pogoń otrzymała możliwość wykonania rzutu karnego. Nkululeko Ndlovu zachował zimną krew i posłał piłkę między słupy, ustalając rezultat na 15:13.
Na kolejną odpowiedź zabrakło już czasu.
Kapitan Energi Ogniwa Sopot Piotr Zeszutek po spotkaniu nie ukrywał rozczarowania, ale jednocześnie docenił postawę całej drużyny. Jak oceniał w rozmowie z Radiem Gdańsk, o końcowym wyniku zdecydowały detale.
– Zabrakło, wydaje mi się, troszeczkę zimnej głowy przy przegrupowaniu, bo mecz rozstrzygnął się tak naprawdę kopami na bramkę – analizował kapitan sopockiego zespołu.
Piotr Zeszutek zwrócił również uwagę, że przez znaczną część drugiej połowy Ogniwo grało na połowie przeciwnika i miało szanse na powiększenie przewagi. Nie udało się jednak przebić szczelnej obrony gospodarzy ani stworzyć dogodnej pozycji do kolejnego skutecznego kopu.
Kapitan podkreślał również siłę rywali. W zespole Pogoni występują reprezentanci Polski oraz doświadczeni zawodnicy zagraniczni. Mimo to Ogniwo postawiło mistrzom niezwykle trudne warunki.
– Nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak emocjonująco. Nie był to najlepszy mecz pod względem jakości, ale pod względem emocji mógł się podobać. Była to dobra promocja polskiego rugby – podsumował Zeszutek.
Zawodnicy Energi Ogniwa mogli liczyć na wyjątkowe wsparcie. Do Siedlec przyjechała licząca około 300 osób grupa kibiców z Sopotu. Ich doping był słyszalny przez całe spotkanie i stworzył atmosferę, która na długo pozostanie w pamięci drużyny.
W oficjalnym komunikacie Ogniwo podziękowało zawodnikom, trenerom, członkom sztabu, sponsorom i partnerom. Szczególne słowa klub skierował jednak właśnie do sympatyków zespołu.
„Wasz wspaniale zorganizowany doping, energia płynąca z trybun oraz nieustanne wsparcie były ogromnym wsparciem dla zawodników” – przekazał sopocki klub.
Drużyna podkreśliła, że srebrny medal jest wspólnym sukcesem całego środowiska skupionego wokół Ogniwa.
Finał w Siedlcach mógł być jednym z ostatnich najważniejszych spotkań w karierze Piotra Zeszutka. 35-letni kapitan Energi Ogniwa, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego rugby, przyznał, że coraz poważniej myśli o ograniczeniu występów.
– Na pewno będę powolutku hamował z moją karierą. Chciałbym wspierać młodych zawodników, którzy tu dochodzą – zapowiedział.
Ogniwo buduje obecnie drugi zespół, który ma występować w drugiej lidze. Piotr Zeszutek chce przekazywać młodszym zawodnikom swoje doświadczenie, choć jednocześnie nie wyklucza jeszcze jednego sezonu walki o najwyższe cele.
– Chciałbym jeszcze podkręcić statystykę, dorzucić parę meczów i trochę doświadczenia. Mam nadzieję, że będziemy mogli jeszcze wspólnie pograć o najwyższe cele – mówił kapitan.
Ostateczna decyzja ma zapaść po krótkim odpoczynku.
Awenta Pogoń Siedlce zdobyła drugi z rzędu tytuł mistrza Polski. Energa Ogniwo zakończyła sezon jako wicemistrz kraju, potwierdzając, że niezmiennie należy do ścisłej czołówki polskiego rugby.
Srebrny medal może pozostawiać niedosyt, szczególnie że złoto było tak blisko. Postawa Sopocian w finale pokazała jednak, że zespół potrafi rywalizować jak równy z równym z najsilniejszymi drużynami ekstraligi.
Klub już zapowiada przygotowania do kolejnego sezonu i następnych wyzwań. Po takim finale kibice mogą mieć nadzieję, że Energa Ogniwo ponownie włączy się do walki o mistrzowską koronę.
::news{"type":"see-also","item":"43583"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
"To są pieniądze dla naszych mieszkańców"
Nie rozśmieszajcie mnie XDDD Co, dostaniemy na konto te pieniądze? Większość zmarnujecie na inwestycje których nikt nie chce, a jak już coś będzie maiło potencjał to będzie w tragicznej jakości, jak Fala. Pomijam ilość urzędników... STOP PROPAGANDZIE
Ola
19:49, 2026-06-23
Nowe chodziki plażowe w Sopocie
... i nocniki ... oraz dystrybutory pampersa
-
17:25, 2026-06-23
Kiedy najlepiej zdecydować się na hipnozę?
Super! Bardzo polecam
Nana
16:19, 2026-06-23
Sopot spokojniejszy niż dawniej?
Nie nie czuję się bezpiecznie. Dwa powody, za dużo pigmento dodatnich i tych z dzikich pól. Piszę to na podstawie statystyk przestępstw.
QX-70
14:41, 2026-06-23