Piękno zimy mogą przysłonić psie kupy, które można zauważyć na chodnikach i zaśnieżonych trawnikach. Ostatni materiał dotyczący odchodów wywołał burzę w komentarzach. Odezwała się do nas sopocianka, która w kilkunastu zdaniach podsumowała zachowanie nieodpowiedzialnych właścicieli. Jak sama zaznaczyła, posiada psa i wie, jakim obowiązkiem jest spacer z czworonogiem.
Krótki list otrzymaliśmy w nawiązaniu do artykułu o brudnych chodnikach w Sopocie, który wywołał ostatnio burzę w mediach społecznościowych. Sopocianka zwróciła uwagę, że to nie psy ponoszą winę za zaistniałą sytuację, a ich nieodpowiedzialni opiekunowie. Na początku zaznaczyła, że jest posiadaczką psów od wielu lat. Jednocześnie, co roku z trudem czyta jej się podobne materiały i obserwuje wylew złości. Równie negatywnie reaguje... wychodząc na spacer i oglądając nieposprzątane psie odchody.
[ZT]38848[/ZT]
Strasznie boli mnie, że przez grupę nieodpowiedzialnych ludzi niszczona jest reputacja nas wszystkich. Większość właścicieli psów to kulturalne osoby, które zawsze sprzątają po swoich pupilach. Dla mnie wyciągnięcie woreczka na spacerze to odruch. Nawet o tym nie myślę. Robię to z szacunku do naszej wspólnej przestrzeni. Nie ma też mowy o żadnym "odruchu wymiotnym". Jeśli brzydzi nas sprzątnięcie psiej kupki, to możemy zapomnieć o zajmowaniu się dziećmi i dbaniu o ich higienę. To dużo większe wyzwanie.
Wystarczy kilku leniwych właścicieli, żeby całe miasto wyglądało okropnie, a my wszyscy obrywamy za ten bałagan. Jako "psiara" jestem tak samo wściekła na te widoki, jak osoby, które zwierząt nie mają. Chciałabym jednak mocno zaapelować do wszystkich krytyków, żeby nie kierowali swojej złości w stronę psów. To nie jest wina zwierzaka, że załatwił potrzebę na chodniku, bo on nie rozumie, że robi źle. Winny jest tylko i wyłącznie człowiek, który stoi na drugim końcu smyczy.
To ludzka głupota i brak wychowania sprawiają, że nasze ulice tak wyglądają. Nie sama obecność psów. Zwierzę jest niewinne, więc proszę, nie obwiniajmy go za lenistwo jego pana czy pani. Wymagajmy od siebie nawzajem kultury, zamiast toczyć wojnę z czworonogami.
Piętnujmy tych, którzy zostawiają po sobie brud, bo to oni robią nam wszystkim wstyd. Sopot może być czysty bez niepotrzebnej nienawiści do zwierząt.
Warto uzupełnić ten głos niezwykle ważnym aspektem weterynaryjnym. Niesprzątanie po psie to stwarzanie śmiertelnego zagrożenia dla innych czworonogów. Zalegające odchody są głównym wektorem transmisji groźnych chorób zakaźnych i pasożytniczych. Jak wskazują źródła (m.in. wytyczne ESCCAP), jaja glisty psiej (Toxocara canis) mogą przetrwać w glebie i zachować inwazyjność nawet przez kilka lat.
Równie powszechnym, a często niedocenianym zagrożeniem jest pierwotniak Giardia intestinalis. Jego cysty, wydalane z kałem zarażonego psa, potrafią przetrwać w wilgotnym środowisku (w glebie lub wodzie) przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. Co gorsza, w przeciwieństwie do wielu innych pasożytów, cysty Giardii stają się inwazyjne niemal natychmiast po wydaleniu. Oznacza to, że każdy, nawet "świeży" kontakt innego psa z zanieczyszczonym trawnikiem, czy to przez wąchanie, czy późniejsze oblizanie łap, grozi uporczywą i trudną w leczeniu giardiozą.
[ZT]38683[/ZT]
Jej leczenie wymaga m.in. regularnych wizyt w gabinecie weterynaryjnym (i leczenia sięgającego setek, a nawet tysięcy złotych), wygolenia okolic psiego odbytu oraz konieczność prania i wyparzania legowisk, zabawek, czy korzystanie ze specjalistycznych preparatów do mycia podgłów.
Do tego dochodzi wirus parwowirozy (CPV-2), który – według badań nad jego żywotnością – potrafi przetrwać w środowisku zewnętrznym od kilku miesięcy do roku. Dla szczeniąt lub psów o obniżonej odporności kontakt z miejscem zanieczyszczonym przez chorego osobnika może skończyć się tragicznie. Sprzątanie jest więc nie tylko kwestią estetyki, ale podstawową profilaktyką zapobiegającą epidemiom wśród zwierząt.
[ZT]38936[/ZT]
Estetyka miasta i zdrowie zwierząt zależą wyłącznie od odpowiedzialności właścicieli. Pozostawione odchody stanowią realne zagrożenie biologiczne dla otoczenia. Warto o tym pamiętać, wychodząc na każdy spacer.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz