Wiele osób co roku zastanawia się, czy warto wrzucić datek do puszki z charakterystycznym serduszkiem. Dla niektórych to tylko coroczna tradycja. Dla wielu rodzin to jedyna szansa na ratunek w najtrudniejszych chwilach. Poznaj osobistą historię, która rzuca zupełnie nowe światło na sens WOŚP.
Decyzja o zaangażowaniu dziecka w wolontariat często wynika z głębokich, osobistych doświadczeń rodziców. W tym roku jedna z sopockich mam postanowiła pokazać swojemu potomstwu, jak wielką moc ma bezinteresowna pomoc innym. W liście przekazanym naszej redakcji przypomina, że za każdą zebraną złotówką stoją realne emocje i sprzęt, który codziennie walczy o ludzki oddech. Chociaż Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie ma nawet w części takiej siły jak budżet NFZ, może wspierać tych, którzy potrzebują pomocy specjalistycznej. Przypomina też, że warto czasem się zjednoczyć i zapomnieć o polityce.
[ZT]38617[/ZT]
Jestem mamą dwójki dzieci i w tym roku postanowiłam zaangażować jedno z nich w akcję charytatywną WOŚP. Dlaczego? Ponieważ wiem z własnego doświadczenia, jak ogromne znaczenie ma ta pomoc.
Szpital Copernicus w Gdańsku, oddział kardiologiczny, uratował życie mojego syna. Dziesięć lat temu przeszedł tam operację ratującą życie - na nowoczesnym, profesjonalnie wyposażonym oddziale, którego sprzęt został zakupiony dzięki WOŚP.
Byliśmy w wielu placówkach w Trójmieście i w całej Polsce, ale to właśnie tamten czas zapamiętałam najmocniej. Ogromny stres, strach i obrazy, które zostają w człowieku na zawsze - serce mojego dziecka podłączone do aparatury podtrzymującej życie wciąż mam przed oczami.
Nie interesuje mnie, czy Jerzy Owsiak bierze pieniądze z tej zbiórki dla siebie, czy nie. Dla mnie liczy się to, że dał mi nadzieję, pomógł mojemu dziecku i pomaga tysiącom innych - na ogromną skalę.
Komentarz sopocianki to odpowiedź na coraz mocniej wylewający się hejt. W zamieszczanych przez esopot.pl materiałach pojawiają się negatywne komentarze nie tylko wobec WOŚP i Jerzego Owsiaka, ale także uderzające w wolontariuszy i rodziców dzieci, które uczestniczą w akcji. W ostatnich dniach znajdujemy je nie tylko pod treściami opisującymi 34. Finał, ale także... pod komunikatami pogodowymi i drogowymi.
Biedne dzieci.
Czy lista obecności będzie sprawdzana tak, jak już to robiono w Pochodach 1 Majowych?
Dużo pracy a pieniążki zgarnie Owsiak.
Biedne dzieci stojące w zimie w mrozie trzęsące się z zimna żebrajace na tego złodzieja i darmozjada sam powinien stanąć na ulicy i zbierać wstrętny typ [pisownia oryginalna - red.] - to tylko niektóre z zawartych komentarzy.
Zdecydowana większość opinii w niezwykle pozytywny sposób opisuje inicjatywę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Krytykom przypominamy, że zarówno wolontariat, jak i wsparcie 34. Finały WOŚP pozostaje nieobowiązkowe. Portal esopot.pl jest patronem medialnym współpracującym z sopockim sztabem podczas niedzielnego wydarzenia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz