Czy wakacje nad morzem muszą wiązać się z ogromnymi wydatkami? Właśnie to pytanie zadają sobie internauci, którzy z niedowierzaniem patrzą na ceny biletów na tramwaj wodny kursujący na trasie Gdańsk - Sopot - Hel. Za rejs w obie strony trzeba zapłacić, bagatela, 155 złotych! To więcej niż za bilet lotniczy do wielu europejskich stolic!
Chcesz podziwiać piękno Zatoki Gdańskiej z pokładu statku? Przygotuj się na spory wydatek. Jak twierdzą internauci, ceny rejsów tramwajem wodnym na trasie Gdańsk - Sopot - Hel poszybowały w kosmos! Za bilet w jedną stronę w normalnej taryfie zapłacisz aż 95 zł! W obie strony będzie to zaś koszt 155 zł. Chyba, że podróżujemy z rowerami... Wtedy trzeba będzie dopłacić 40 zł (w jedną stronę) lub 50 zł (w obie strony). Fakt ten nie umknął uwadze internautów. Wielu z nich jest niezadowolonych z tego, że rejsy kosztują tak dużo.
Komentujący w mediach społecznościowych porównują ceny do kosztów lotów samolotem czy rejsów na inne wyspy.
"Ceny jak na samolot" – pisze pani Katarzyna. "Drogo, nie dla mnie niestety" – dodaje pan Michał. "Rewelacja cenowa. Rodzinka 2+2 z rowerami to za te pieniądze do Włoch autem dojedzie" – ironizuje pan Jakub. "Jedź z żoną i z dzieckiem, to wyjdzie pewnie około 300 zł za rodziców plus około stówki za ulgowy na dziecko. To daje 400 zł za wypad z dzieckiem na Hel na maksymalnie sześć godzin. Do tego tam jakiś meleks, żarcie w kuchni wojskowe, lody… I 1000 zł jesteś chudszy. Kogo na to stać!?” – pyta inny internauta.
Niektórzy komentujący zwracają uwagę na to, że ceny w Polsce są znacznie wyższe niż w innych krajach. "Na Kanarach taniej między wyspami" – pisze jeden z internautów. "W Chorwacji płynie się na wyspę na stateczku. Do tego wino, soki ciasteczka. Na wyspie jakaś makrela grillowana, arbuz i wino. Potem powrót. Cena za wszystko 30 euro. Więc u nas w Polsce ceny są z kosmosu" – dodaje kolejny. Ktoś inny zauważa: „Cena lotu samolotem z Gdańska do Hiszpanii (3500 km) jest taka sama jak rejs na Hel”.
A jak ceny rejsów na Hel wypadają w porównania ze Szwecją? W tym przypadku półwysep okazuje się jednak tańszy. Za podróż do naszego sąsiada w Skandynawii zapłacilibyśmy bowiem około 329 zł (tam i z powrotem), płynąc promem Stena Line z Gdyni. Warto jednak przy tym nadmienić, że trasa morska z Gdyni do Karlskrony wynosi około 320 km (według Google Maps), a podróż na Hel to raptem... 22,3 km w linii prostej. Kiedy weźmiemy to pod uwagę, wybór już wcale nie jest taki oczywisty.
Rejsy na Hel to niewątpliwie ciekawa propozycja dla osób, które chcą zobaczyć Zatokę Gdańską z innej perspektywy. Wysokie ceny biletów mogą jednak zniechęcać potencjalnych pasażerów. Czy są one adekwatne do oferowanej usługi? To już zweryfikuje rynek. Warto jednak pamiętać, że Żegluga Gdańska musi się również liczyć z wysokimi kosztami: paliwa, eksploatacji i obsługi statków. Jeśli zaś komuś bardzo zależy na tym, aby dostać się do Helu możliwe najtańszej, zawsze może wybrać pociąg, który po drodze również oferuje całkiem ciekawe widoki.
::news{"type":"see-also","item":"23882"}
Piotr11:10, 03.05.2024
Jak się nie ma miedzi, to się na dupi e siedzi.
Mikołaj nie Rej16:25, 03.05.2024
Polska ma być drogim krajem by mieszkańcy byli biedniejsi a niemcy mieli mniejszą konjurencję. Czego nie rozumiecie?
Ada17:21, 03.05.2024
Dlatego uciekam do Chorwacji na wakacje polecam
Hanys22:37, 04.05.2024
Kto nie ma miedzi ten w domu siedzi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Koniec z nielegalnym najmem. Unia nakłada kary
W końcu coś zaczyna się dziać w sprawie tej patologii z wynajmem. I tak najbardziej skuteczny był by podatek kastralny.
Mieszkanka
12:36, 2026-05-19
PRL, luksus i służby. Sopot lat 70. na Netfliksie
No nie, to sposób podejścia do władzy, która na lewo i prawo sprzedaje grunty i pozwala na budowę hoteli, czy klubów nocnych spowodowało zniszczenie Sopotu. Albo zalewanie betonem czegokolwiek. Pamiętasz jak kiedyś wyglądał plac przyjaciół Sopotu? Ile było zieleni? Przyszedł Karnowski i betonem zalał. Gdyby władza promowała, a nie wybijała wydarzenia kulturalne itd to by Sopot został Sopotem.
Andrzej
10:28, 2026-05-19
Oszukał seniorkę "na marynarza"! Gigantyczne sumy...
Litości. Jeśli musisz kupowac uczucie to nie jest miłość. Miejcie kobiety do siebie szacunek.
M
09:50, 2026-05-19
PRL, luksus i służby. Sopot lat 70. na Netfliksie
Wtedy Sopot był wspaniały. Dopóki nie przyszedł Karnowski, a potem Jachim. Przykre, ale prawdziwe. Ten kto pamięta Sopot tamtych lat, wie o czym mówię.
Andrzej
08:12, 2026-05-19