Zamknij

Sopot: Czerwone Gitary, Fidel Castro i Solidarność. Tajemnice Grand Hotelu

16:25, 09.08.2020 | A.N
Skomentuj
REKLAMA

Sopocki Grand Hotel, przez długą przeszłość, jest obok molo i Monciaka jednym z symboli miasta. Obiekt był chętnie odwiedzany przed II Wojną Światową, w okresie PRL-u. Turyści przyjeżdżają do niego również obecnie. Nie wszyscy wiedzą, jakie niezwykle historie kryją jego mury.

Budowa Grand Hotelu rozpoczęła się w 1924 roku i trwała 3 lata. Prace w obiekcie trwały jednak do 1931 roku. Ważniejsze przebudowy odbyły się tuż przed wojną, gdy pod bryłą wybudowano schron, zaraz po wojnie oraz w 2006 roku. Już w okresie Wolnego Miasta Gdańska hotel przyciągał niezwykłym położeniem oraz kasynem. Majątek stracił w nim między innymi nadburmistrz miasta, który po wszystkim popełnił w więzieniu samobójstwo. Według niektórych źródeł, wisielców można było spotkać na znajdujących się obok alejkach nadmorskich. Część mieszkańców nazywało wówczas miejsce „aleją wisielców”.

W okresie II Wojny Światowej, Grand Hotel przyciągnął uwagę Niemców. Kierowano z niego wojskami uderzającymi w polskie wojska stacjonującymi na Helu. Już w drugiej połowie września 1939 obiekt stał się sztabem Adolfa Hitlera. To właśnie z Sopotu udał się na triumfalny wjazd do Warszawy. Według legendy, Grand Hotel miał zostać zrównany z ziemią w marcu 1945 roku, kiedy kurort został zdobyty przez Armię Czerwoną. Gmach został jednak uratowany przez... podarowanie butelki wódki dowódcy 2 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. Wydał on zakaz niszczenia Grand Hotelu.

Obiekt powrócił do działalność po wojnie i przebudowie w 1946 roku. Portierem w nim była ikona polskiego dziennikarstwa sportowego - Bohdan Tomaszewski. Rezydowali w nim dyplomaci ze Szwajcarii oraz Królestwa Niderlandów. W latach 60. funkcjonowała w nim zimowa wersja klubu Non Stop. To właśnie tutaj debiutował wciąż kultowy zespół Czerwone Gitary. W Grand Hotelu otwarto również jedną z pierwszych w Polsce dyskotek. Wykorzystywano w niej nieznane wówczas światła, takie jak stroboskopy. W okresie przemian ustrojowych, w murach obiektu dochodziło również do przykrych sytuacji. W hotelu wciąż działały służby, które inwigilowały działaczy solidarnościowych. W wyniku jednej z akcji MO i SB, w trakcie narady w Grand Hotelu, do więzień trafili główni działacze opozycyjni w kraju.

Grand Hotel uznawano za jeden z najsłynniejszch hoteli w kraju. To tutaj wypoczywał m.in. komunistyczny przywódca Kuby - Fidel Castro. Obiekt stał się również popularny wśród artystów. Przebywały tutaj zespoły oraz ekipy filmowe, które brały udział w trójmiejskich festiwalach - Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie oraz Festiwalu Filmowym w Gdyni. Grand Hotel był uznanym punktem przez m.in. Helenę Vondráčkovą, Demisa Roussosa, czy Boney M. Nocowały tu również gwiazdy polskiej estrady i życia kulturalnego - Zbigniew Wodecki, Krzysztof Krawczyk, Maryla Rodowicz oraz Czesław Miłosz i Agnieszka Osiecka.

Grand Hotel również obecnie stanowi ważny punkt na hotelarskiej mapie Polski. Zatrzymują się w nim przywódcy z całego świata oraz gwiazdy międzynarowej muzyki. Hotel ostatnio gościł popularnego producenta muzycznego - The Weekend.

Polecane : Hotel Spa Sopot nad morzem

(A.N)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

LordsLords

1 0

Nie jestem gwiazdą ale tam również gościłem przed remontem było pięknie.Jedzonko super obsługa super tylko w restauracji kelner z epoki PRL w wyświechtanym garniturze i ścierką na ręku . 16:37, 09.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%