Stoliki kawiarniane znajdujące się niegdyś przed budynkiem restauracji Dolinny Młyn, zdjęcie z ok. 1902 r. (DS, Stenhel & Co., 1902 r.) / Źródło: dawnysopot.pl

Już w najbliższą sobotę, 18 listopada, o godz. 12.00 przy ul. Winieckiego 49 w Sopocie zostanie odsłonięta tablica pamiątkowa. Upamiętni ona historię restauracji Thalmuhle, znanej również jako Dolinny Młyn. Czym było to miejsce, jak zapisało się w dziejach naszego miasta i skąd wziął się pomysł na jego przypomnienie jego historii?
O szczegółach sobotniej uroczystości Goyki 3 Art Inkubator poinformował pod koniec ubiegłego miesiąca na swojej stronie internetowej.
"Jedna z misji Goyki 3 Art Inkubatora jest upamiętnianie historii ludzi i miejsc, które tworzą tożsamość instytucji i najbliższej okolicy. Budynek tzw. Dolinnego Młyna przy ulicy Winieckiego 49 dla wielu stanowi tajemnicę, a innym jest całkowicie nieznany. Dlatego też postanowiliśmy przypomnieć historię tego niezwykłego miejsca posadowieniem tablicy informującej o losach budynku i jego właścicieli" - czytamy w komunikacie.

Historię tego miejsca opisywali m.in. Franciszek Mamuszka w "Bedekerze sopockim" z 1981 roku oraz Hanna Domańska w "Opowieściach sopockich kamienic" z 2005 roku. Budynek przy ul. Winnickiego 49 doczekał się również omówień w lokalnych mediach. Jego ponad 130 historię opisuje m. in. strona internetowa Dawny Sopot:
"Dawna restauracja «Dolinny Młyn» z około 1890 r. położona nad Potokiem Babidolskim, zbudowana w miejscu kawiarni domu młynarza, otwartego w 1830 r. XVII w. Młyn zbożowy czynny był jeszcze w 1859 r. Przy nim młynarz otworzył lokal znany z wypieków młynarzowej. Staw Młyński zlikwidowano podczas budowy toru kolejowego w 1868 r., a młyn rozebrano w połowie XIX w. Zbudowano tuż nad wąwozem obszerny zakład gastronomiczny czynny do 1937 r. Pierwszym właścicielem nowego budynku, mieszczącego na parterze restaurację i kawiarnię, a na piętrze pokoje do wynajęcia i mieszkania, był Ferdynand Elstorpff. Budynek kilkakrotnie zmieniał adres. Na początku XX w. restauracja otrzymała adres Talmuhleweg 8/10, a prowadził ją wówczas Bernard Trzeciak. W dwudziestoleciu międzywojennym budynek uzyskał numer 12, oraz pojawili się nowi restauratorzy: Hans Brandstaetter - właściciel i Charlotta Lange, prowadząca restaurację. W 1937 r. zamknięto restaurację i kawiarnię a otwarto tu wytwórnię pieców kaflowych. Po 1945 r. restaurację przekształcono na budynek mieszkalny".
A Wy znaliście historię Dolinnego Młyna? Jakie jeszcze miejsca w Sopocie zasługują Waszym zdaniem na upamiętnienie? Swoimi opiniami koniecznie podzielcie się w komentarzach.
Źródła: dawnysopot.pl, Goyki 3 Art Inkubator
::news{"type":"see-also","item":"19785"}
Bubu11:38, 15.11.2023
W kwestii formalnej - zostanie odsłoniona? A nie powinno być "zostanie odsłonięta"?
Redakcja09:00, 16.11.2023
Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Nie wiem, skąd te słonie się tam wzięły. Oczywiście powinno być "odsłonięta" i już tak jest. Wprowadziliśmy stosowną poprawkę. To samo się tyczy brakującej litery "k" w nazwisku Mamuszka.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Maryla Rodowicz i Sopot. Tak wyglądały festiwale
Świetny pomysł ale nie zmnienia to faktu,że piosenka ukradziona Januszowi Laskowskiemu
Ania
15:54, 2026-05-10
Sopot najlepszy wśród mniejszych miast
Jak mozna tak kłamać i oszukiwać mieszkańców Sopotu??? Jakie bezpieczeństwo jaka stabilizacja dla mieszkańców Sopotu.. Władze Sopotu nie robia ABSOLUTNIE NIC aby pomóc i chronić Sopocian. ZERO. TOTALNE ZERO!!! Pozwalają na wykup całych kamienic pod wynajem, które wcześniej były objęte planem zagospodarowania jako obiekty mieszkalne. A teraz to obiekty hotelarskie (ulokowane pośród budynków mieszkalnych) z całą ich uciążliwością: darcie japy cały dzień i całą noc, pijackie burdy, szczanie/sranie pod ścianami sąsiednich budynków, bo narąbani goście nie zdąża dotyczyć się do "apartamentów", pokojów hotelowych czy hostelu. Ale właściciel przybytku uwagi im nie zwroci przecież, za to osobiście śniadanko do łóżka im przyniesie, żeby dobre noty wystawili na bokingu. Biznes musi sie kręcić i następną kamienice obok przecież trzeba dokończyć wykupywac. Władze Sopotu nic nie robią, nie mają absolutnie żadnej władzy, kontroli i egzekucji nad tym co siętu dzieje.. bo d..y zza biurka nie chce się im ruszyć, żeby przypadkiem ich ktoś nie podsiadł za ich nieudaczność. A wiedzą doskonale co się dzieje w naszym mieście. Bynajmniej tak mówią.. I jak tu mieszkać i żyć w tym naszym najlepszym na świecie Sopocie...???
Siwek
09:27, 2026-05-10
Sopot najdroższym miastem w Polsce? Znamy aktualne ceny
Brodwino sie rozpada. Te bloki maja prawie 50 lat ...
.
09:26, 2026-05-10
Ciemna strona remontów. Mieszkańcy Sopotu na miesiąc...
Nie tylko w 3 gracje stracili dojazd, cala reszta Pulaskiego i Sobieskiego tez, a swoje garaże mamy
Siwek
09:25, 2026-05-10