W okolicach sklepu Aldi w Sopocie zaginął żółw stepowy. Zwierzę wymaga leczenia, specjalnej diety i stałej opieki, dlatego każda godzina ma znaczenie. Właścicielka, pani Dorota, szuka go od wtorku, 26 maja. W akcję zaangażowano nawet psy tropiące, ale na razie bez skutku. Mieszkańcy proszeni są o sprawdzenie ogrodów, trawników i zakamarków w pobliżu centrum handlowego przy ul. Sikorskiego.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Do zaginięcia doszło we wtorek, 26 maja 2026 roku, w rejonie sklepu Aldi w Sopocie. Jak relacjonuje pani Dorota, była w mieście przejazdem. Zatrzymała się, by coś zjeść, a żółw na chwilę trafił na trawę, żeby mógł odpocząć po podróży.
– Na chwilę ją wysadziłam na trawę, żeby sobie odpoczęła w podróży. Odwróciłam się, odebrałam telefon, zagadałam się, a kiedy wróciłam, jej już nie było – mówi pani Dorota.
Od tego momentu trwają poszukiwania. Teren był sprawdzany do późnych godzin nocnych, przeszukiwano liście, krzaki i miejsca, w których żółw mógłby się ukryć. W akcję zaangażowano także dwa psy tropiące.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=jNeNFsXwlFk"}
Właścicielka nie wyklucza, że zwierzę nadal znajduje się w okolicy, ale coraz bardziej obawia się, że ktoś mógł zabrać je do domu, nie wiedząc, że żółw wymaga leczenia.
– Wysyłałam ogłoszenia, gdzie się dało i na wszystkich portalach, ale odzewu nie ma. Albo ktoś ją przygarnął, albo gdzieś jeszcze chodzi. Martwię się o jej zdrowie, bo to jest żółw leczony i musi dostawać leki – podkreśla pani Dorota.
Jak dodaje, problem polega nie tylko na samym zaginięciu. Żółw ma kłopoty zdrowotne związane m.in. z przyswajaniem wapnia, dlatego potrzebuje odpowiedniej suplementacji, diety i warunków.
– Jeśli ktoś go wziął i nie pójdzie z nim do weterynarza, to może się źle skończyć – mówi właścicielka.

Zaginione zwierzę to żółw stepowy. Na skorupie miał przyklejony znacznik GPS, jednak urządzenie odpadło. Pani Dorota znalazła je w krzakach już bez żółwia.
– Miał znacznik z GPS-em przyklejony, ale naklejka się odkleiła i znacznik znalazłam w krzakach bez żółwia. Myślę, że musiał gdzieś zahaczyć i po prostu odpadł – wyjaśnia.
Żółw stepowy ma oliwkowo-żółtawą skorupę z ciemnymi plamami. Ze względu na ubarwienie może być trudny do zauważenia wśród roślinności, liści czy na ziemi. Dużo łatwiej dostrzec go wtedy, gdy wyjdzie na chodnik lub asfalt.

Żółw stepowy naturalnie występuje na suchych, stepowych terenach Azji Środkowej. Choć potrafi kopać nory i długo pozostawać w ukryciu, zwierzę hodowlane nie jest przygotowane do samodzielnego życia w mieście. Szczególnie niebezpieczna byłaby dla niego zima.
– Ona nie przetrwa zimy. To jest żółw z hodowli, więc nie jest nauczony przetrwania na zewnątrz. Jasne, może sama poszukiwać pokarmu, ale zimy na pewno nie przetrwa – apeluje pani Dorota.
Właścicielka zaznacza też, że żółw nie stanowi zagrożenia dla ludzi.
– Jeśli pojawi się w ogrodzie, to absolutnie nie jest groźne zwierzę. Nie przenosi chorób, był pod opieką weterynaryjną. Sam potrzebuje po prostu pomocy – dodaje.
Redakcja Dzień Dobry Sopot apeluje do mieszkańców rejonu sklepu Aldi i okolicznych ulic: warto sprawdzić ogródki, trawniki, miejsca pod płotami, krzewy, rabaty i inne zaciszne zakamarki. Żółw może wejść na prywatną posesję albo schować się tam, gdzie trudno go zauważyć na pierwszy rzut oka.
Właścicielka prosi o to, aby w przypadku zauważenia żółwia nie zostawiać go samego i nie pozwolić mu oddalić się z miejsca. Najważniejsze jest uniemożliwienie mu dalszej ucieczki.
– Jeśli ktoś ją zobaczy, proszę przede wszystkim uniemożliwić jej dalsze poruszanie się. Najlepiej przechować żółwia w kartonie o wysokich ściankach i podać wodę na spodku – przekazuje pani Dorota.
Żółwia nie należy karmić przypadkowymi produktami ani próbować samodzielnie opiekować się nim dłużej niż to konieczne. Po zabezpieczeniu zwierzęcia trzeba jak najszybciej skontaktować się z właścicielką pod numerem: 797 676 646.
– Chciałabym, żeby okoliczni mieszkańcy dali znać, nawet jeśli widzieli ją tylko w jakiejś okolicy. W tej chwili nie wiem tak naprawdę, gdzie jej szukać – mówi pani Dorota.
Każda informacja może pomóc zawęzić teren poszukiwań i bezpiecznie sprowadzić żółwia do domu.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"42692"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Gigantomania nad Bałtykiem. Powstaje olbrzymi hotel
Mam nadzieję że nic tak potwornie wielkiego nie powstanie w Sopocie
Piotr
12:32, 2026-05-28
Nowa grupa wsparcia startuje w Sopocie
Kolejny sposób na wyciągnięcie kasy przez koleżanki feministki. Bo ona JEST PO KURSIE i szuka zajęcia. Problem realny, ale żal mi ludzi, którzy wpadną w szpony takich tzw terapeutek. Pana redaktora proszę o informację po spotkaniu, jakie były proporcje uczestników (kobiety vs mężczyźni). Może obali moją tezę o dorabiających feministkach (choć wątpię).
Morfeusz
06:39, 2026-05-28
Ile zagubionych psów nie wraca do domu?
ludzie bez serca zupelnie1!! nie mesci mie sie w glowie jak mozna malego przyjaciela zostawic w tne sposob!!!
nori
20:55, 2026-05-27
Opłata za parking w Sopocie. Radny chce poznać...
trzeba upaść na głowę, żeby parkowanie w Sopocie kosztowało tyle co w Berlinie
jameson
20:16, 2026-05-27