Od początku 2026 roku do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt „Sopotkowo” trafiło 75 psów. Aż 72 z nich były zwierzętami znalezionymi. Do swoich opiekunów wróciło jednak tylko 9 psów. Pracownicy schroniska podkreślają, że prawidłowo zarejestrowany chip i zwykła adresatka przy obroży często decydują o tym, czy zagubiony pies wróci do domu szybko, czy trafi za kraty boksu i przejdzie procedurę kwarantanny.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Zagubiony pies na sopockiej ulicy, w parku, przy plaży albo w okolicy osiedla to sytuacja, w której liczy się czas, spokój i właściwa reakcja. Schronisko Sopotkowo przekazało naszej redakcji dane oraz szczegóły procedur dotyczących psów znalezionych, odłowionych i przyjmowanych do placówki.
Liczby pokazują, że problem jest realny. Na dzień 27 maja od początku 2026 roku do schroniska trafiło 75 psów, z czego 72 to psy znalezione. Tylko 9 z nich zostało odebranych przez właścicieli.
Dla porównania, w całym 2025 roku Sopotkowo przyjęło 103 znalezione psy. Wtedy do właścicieli wróciły 43 zwierzęta.
– Na dzień 27.05.2026 od początku roku do schroniska trafiło 75 psów, z czego 72 to psy znalezione. Do swoich właścicieli wróciło 9 psów, co przy liczbie zwierząt trafiających do schroniska jest niestety bardzo małym wynikiem. Dla porównania – w całym 2025 roku przyjęliśmy 103 znalezione psy, z czego 43 zostały odebrane przez właścicieli – mówi Anna Leppert, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt „Sopotkowo”.
To oznacza, że wiele psów, które prawdopodobnie miały wcześniej dom, nie zostaje szybko odebranych. Powody mogą być różne, jak chociażby brak chipa, niezarejestrowany chip, nieaktualne dane właściciela, brak adresatki albo zbyt późne zgłoszenie zaginięcia.
Zaginione lub błąkające się psy najczęściej trafiają do schroniska dzięki interwencjom Straży Miejskiej, osobom prywatnym albo innym instytucjom zajmującym się odbiorem zwierząt ze złych warunków. W praktyce bywa tak, że zwierzę zostaje zauważone przez mieszkańca, turystę lub patrol. Czasami pies daje się zabezpieczyć od razu, innym razem jest wystraszony, ucieka lub reaguje nerwowo. Dlatego schronisko podkreśla, że najważniejsze jest bezpieczeństwo człowieka i zwierzęcia.

Procedura w Sopotkowie jest jasno określona. Najpierw pracownicy sprawdzają, czy pies ma adresatkę, numer telefonu przy obroży albo chip. Jeżeli chip jest zarejestrowany i dane są aktualne, schronisko kontaktuje się z właścicielem.
Jeśli psa nie da się od razu zidentyfikować, informacja wraz ze zdjęciem trafia na lokalne grupy w mediach społecznościowych dotyczące zaginionych i znalezionych zwierząt, m.in. „Zaginione/znalezione Zwierzęta Trójmiasto”.
Następnie pies zostaje wpisany do systemu schroniska. Zakładana jest dokumentacja, w tym karta weterynaryjna. Każde zwierzę ma oceniany stan zdrowia, aby w razie potrzeby szybko udzielić mu pomocy.
Po przyjęciu pies trafia na 15-dniową kwarantannę. Może ona zostać przerwana tylko wtedy, gdy zwierzę odbierze właściciel. Jeżeli przez ten czas nikt się po psa nie zgłosi, zwierzę zostaje przebadane i zaszczepione. Po zakończeniu kwarantanny może być przygotowywane do adopcji i szukać nowego domu. Dla psa pobyt w schronisku, nawet krótki, jest dużym stresem. Dlatego pracownicy Sopotkowa apelują, aby w pierwszej kolejności próbować ustalić właściciela, jeśli zwierzę ma adresatkę lub chip.
Osoba, która chce odebrać psa ze schroniska, powinna potwierdzić, że jest jego opiekunem. Potrzebna jest książeczka zdrowia zwierzęcia z aktualnymi szczepieniami i danymi właściciela. Konieczne jest także aktualne zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Trzeba również uiścić opłatę zgodnie z cennikiem. W przypadku psów dostarczonych przez Straż Miejską właściciel powinien najpierw udać się do Straży Miejskiej, a dopiero później do schroniska, już z mandatem.
Mieszkańcy Sopotu, którzy widzą błąkającego się psa, powinni przede wszystkim ocenić sytuację. Jeśli zwierzę jest wystraszone, agresywne, porusza się przy ruchliwej ulicy albo nie daje się bezpiecznie zabezpieczyć, najlepiej skontaktować się ze Strażą Miejską. W zgłoszeniu warto podać dokładne miejsce, opis psa, jego stan oraz zachowanie. Taka informacja ułatwia szybką i bezpieczną interwencję.
Jeśli pies jest spokojny i uda się go zabezpieczyć, warto sprawdzić, czy ma adresatkę albo numer telefonu przy obroży. Można też podjechać do najbliższego gabinetu weterynaryjnego i sprawdzić chip. Gdy uda się ustalić dane opiekuna, najlepiej skontaktować się z nim bezpośrednio.
Jeżeli pies nie ma żadnych danych identyfikacyjnych, należy przyjechać z nim do schroniska. Osoba, która znalazła zwierzę, powinna mieć przy sobie dowód osobisty.
Właściciele nie powinni czekać z reakcją. Zaginięcie psa najlepiej zgłosić od razu, bo szybkie działanie zwiększa szanse na odnalezienie zwierzęcia. Warto przygotować aktualne zdjęcia psa oraz podstawowe informacje: gdzie i kiedy zaginął, jak się nazywa, jakiej jest płci, jak wygląda, czy jest lękowy, spokojny, czy może reagować agresywnie. Takie dane pomagają osobom, które próbują go zabezpieczyć. Należy też skontaktować się z lokalnymi schroniskami telefonicznie lub mailowo i przesłać zdjęcia wraz z krótkim opisem.
Sopotkowo zauważa, że w okresie wiosenno-letnim oraz wakacyjnym rośnie liczba zaginięć. Wpływ ma na to m.in. większy ruch turystyczny. W mieście pojawia się więcej osób, więcej zwierząt, więcej spacerów, wyjazdów i sytuacji, w których pies może się przestraszyć lub oddalić od opiekuna.
– W okresie wiosenno-letnim i wakacyjnym rzeczywiście obserwujemy większą liczbę zaginięć. Duży wpływ ma na to zwiększony ruch turystyczny. Jednocześnie sporo zwierząt w tym okresie wraca do właścicieli. Wysokie temperatury są też trudnym czasem zarówno dla zwierząt, jak i pracowników schroniska – przekazuje Anna Leppert.
To ważny sygnał zwłaszcza przed sezonem wakacyjnym. Właściciele powinni szczególnie pilnować psów w nowych miejscach, przy hałasie, podczas podróży, w pobliżu plaż, lasów i zatłoczonych ulic.

Schronisko nie ma wątpliwości. Chipowanie działa. Problem zaczyna się wtedy, gdy chip nie jest zarejestrowany albo dane właściciela są nieaktualne.
– Zdecydowanie widzimy, że chipowanie pomaga. Nadal trafia do nas dużo zaginionych psów, jednak w przypadku zwierząt z prawidłowo zarejestrowanym chipem praktycznie zawsze udaje się szybko odnaleźć właściciela. To bardzo ułatwia i przyspiesza cały proces – podkreśla kierownik Sopotkowa.
Sam chip nie wystarczy. Musi być przypisany do aktualnych danych właściciela. Po zmianie numeru telefonu warto od razu sprawdzić dane w bazie.
Sopotkowo przypomina, że nawet najlepiej zabezpieczony pies może się przestraszyć, zerwać ze smyczy albo zgubić w nieznanym miejscu. Dlatego podstawą jest chip z aktualnymi danymi oraz adresatka z numerem telefonu. Adresatka ma jednak jedną dużą przewagę. Może ją odczytać każdy, bez wizyty u weterynarza i bez czytnika chipów. Czasami wystarczy jeden telefon, aby pies wrócił do domu bez stresującego pobytu w schronisku.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"42290"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Drożyzna na Pomorzu. Ceny mieszkań w Sopocie szokują
Dzisiaj różne system sprawiają, że tutaj jest dużo gorzej niż za komuny. A cwaniaki wywindowały ceny tak wysoko, że nie ma jak kupić mieszkań. Osoby które całe życie zbierały pieniądze na zakup mieszkania, dzisiaj widzą, że nic za to nie kupią. Lipa ten kraj.
Gosc
16:45, 2026-05-27
Nowa grupa wsparcia startuje w Sopocie
A wutkie bendzie moszna tam popijac ?
?
15:05, 2026-05-27
Uniwersytet Gdański kończy 55 lat
swojego wydziału. Niedawno znalazłem swoją legitymację biblioteczną Wydziału Morskiego WSE... Nie bardzo to rozumiem, bo studiowałem ekonomikę transportu morskiego.
Ja nie odnajduję
13:22, 2026-05-27
Wiceprezydentka Sopotu wyróżniona! Otrzymała tytuł...
I ok. Jestem pozytywnie zaskoczony Jachim, nie głosowałem na nią ale zrobila porządek z parkowaniem no I Sopot przepięknie kwitnie wiosna i latem, wzrosła ilość nasadzen kwiatow
K
13:12, 2026-05-27