Na zdjęciu: Maryla Rodowicz w Sopocie podczas festiwalu Interwizja 1977. Fot. kadr z występu/TVP/https://cyfrowa.tvp.pl
Maryla Rodowicz i jej wykonanie "Kolorowych jarmarków" podczas festiwalu w Sopocie w 1977 roku to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Piosenka zaczęła się od kontrowersji i niskich ocen sędziów na innym festiwalu. Występ w Operze Leśnej przyniósł jej międzynarodową sławę.
Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie w 1977 roku był wydarzeniem szczególnym. Połączono go z pierwszą edycją Międzynarodowego Festiwalu Interwizji. Był to konkurs muzyczny dla krajów należących do dawnego bloku wschodniego (państw socjalistycznych). Impreza odbyła się w dniach 24-27 sierpnia. Prowadzili ją Irena Dziedzic, Marek Gaszyński i Jacek Bromski. Główną nagrodę, nazywaną Grand Prix, zdobyła Helena Vondráčková z Czechosłowacji. W konkursie dla wytwórni płytowych zwyciężyła natomiast Polka, Zdzisława Sośnicka. Mimo sukcesów innych gwiazd, to Maryla Rodowicz i jej "Kolorowe jarmarki" zdominowały później polską muzykę.
::news{"type":"see-also","item":"41085"}
Historia piosenki "Kolorowe jarmarki" zaczęła się kilka miesięcy przed Sopotem, podczas festiwalu w Opolu. Autorem tekstu był Ryszard Ulicki, a muzykę napisał Janusz Laskowski, który jako pierwszy zaśpiewał utwór. Występ Laskowskiego wywołał duże poruszenie. Publiczność zareagowała bardzo pozytywnie, ale jury przyznało piosence bardzo niskie noty. Jeden z sędziów, Andrzej Wróblewski, wystawił utworowi zero punktów. Wywołało to głośne protesty i gwizdy osób zgromadzonych na widowni.
Maryla Rodowicz dostrzegła w piosence dużą szansę na sukces i postanowiła przygotować własny sposób wykonania. Zmieniła charakter utworu ze spokojnego i sentymentalnego na bardziej energiczny. Dzięki temu "Kolorowe jarmarki" zyskały nową dynamikę. Pozwoliło jej to na zaprezentowanie widowiska, jakie wcześniej na polskich scenach było rzadkością.
Podczas koncertu w Sopocie Maryla Rodowicz zadbała o bardzo bogatą oprawę wizualną, czyli rekwizyty i osoby towarzyszące jej na scenie. Widzowie mogli zobaczyć żywe gołębie w klatce, klaunów oraz osoby udające sprzedawców waty cukrowej. Miało to nawiązywać do treści piosenki, która mówi o dawnych jarmarkach i zabawkach odpustowych. Występ przyniósł piosenkarce festiwalową Nagrodę Publiczności, przyznawaną przez samych widzów.
Popularność "Kolorowych jarmarków" szybko wykroczyła poza granice Polski. Utwór stał się ogromnym przebojem między innymi w Związku Radzieckim (ZSRR). Wersja Rodowicz była tak silna, że wiele osób do dziś uważa ją za jedyną wykonawczynię tego hitu, zapominając o pierwotnej wersji Janusza Laskowskiego. Obie wersje różniły się jednak przekazem. Laskowski stawiał na głębokie emocje i klimat początku lat 70., natomiast Rodowicz postawiła na radosną zabawę.
::news{"type":"see-also","item":"40301"}
Utwór opowiada o przemijaniu i tęsknocie za prostym życiem z czasów dzieciństwa. Tekst wspomina o przedmiotach takich jak blaszane zegarki, pierzaste koguciki czy odpustowe konie, które dla wielu słuchaczy są symbolem minionej epoki. Do dzisiaj piosenka jest wykorzystywana w filmach oraz programach kabaretowych jako czytelny znak czasów PRL-u.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sopot najlepszy wśród mniejszych miast
Jak mozna tak kłamać i oszukiwać mieszkańców Sopotu??? Jakie bezpieczeństwo jaka stabilizacja dla mieszkańców Sopotu.. Władze Sopotu nie robia ABSOLUTNIE NIC aby pomóc i chronić Sopocian. ZERO. TOTALNE ZERO!!! Pozwalają na wykup całych kamienic pod wynajem, które wcześniej były objęte planem zagospodarowania jako obiekty mieszkalne. A teraz to obiekty hotelarskie (ulokowane pośród budynków mieszkalnych) z całą ich uciążliwością: darcie japy cały dzień i całą noc, pijackie burdy, szczanie/sranie pod ścianami sąsiednich budynków, bo narąbani goście nie zdąża dotyczyć się do "apartamentów", pokojów hotelowych czy hostelu. Ale właściciel przybytku uwagi im nie zwroci przecież, za to osobiście śniadanko do łóżka im przyniesie, żeby dobre noty wystawili na bokingu. Biznes musi sie kręcić i następną kamienice obok przecież trzeba dokończyć wykupywac. Władze Sopotu nic nie robią, nie mają absolutnie żadnej władzy, kontroli i egzekucji nad tym co siętu dzieje.. bo d..y zza biurka nie chce się im ruszyć, żeby przypadkiem ich ktoś nie podsiadł za ich nieudaczność. A wiedzą doskonale co się dzieje w naszym mieście. Bynajmniej tak mówią.. I jak tu mieszkać i żyć w tym naszym najlepszym na świecie Sopocie...???
Siwek
09:27, 2026-05-10
Sopot najdroższym miastem w Polsce? Znamy aktualne ceny
Brodwino sie rozpada. Te bloki maja prawie 50 lat ...
.
09:26, 2026-05-10
Ciemna strona remontów. Mieszkańcy Sopotu na miesiąc...
Nie tylko w 3 gracje stracili dojazd, cala reszta Pulaskiego i Sobieskiego tez, a swoje garaże mamy
Siwek
09:25, 2026-05-10
Ciemna strona remontów. Mieszkańcy Sopotu na miesiąc...
Jaki miesiąc???? Od grudnia nie mogę do domu dojechać swoim autem, a parking mam na mojej dzialce!!! Nic w zamian nie dostałem od miasta, tylko dodatkowe koszty za parkowanie na ulicy, nawet ponad kilometr od domu!
Siwek
09:21, 2026-05-10