Zamknij

Przestrzeń dla duszy i ciała w samym sercu Sopotu. Rozmawiamy z założycielką Studio Sopot Yoga

19:49, 28.04.2022 | Angelika Balbuza
Skomentuj Źródło: Studio Sopot Yoga. Na zdjęciu założycielka Studio, Karoliną Gröning
REKLAMA

Na rozmowę z panią Karoliną Gröning, założycielką Studio Sopot Yoga, umówiłam się rano. Wchodząc do środka trafiłam akurat na moment po zajęciach, gdzie wręcz czuć było w powietrzu rozluźnienie klientek, odprężenie i dobrą energię po praktyce jogi.

Studio Sopot Yoga mieści się w samym centrum Sopotu, 2 minuty od Placu Przyjaciół Sopotu. Już od samego wejścia do studia czuć swobodny klimat, energia miejsca oddziałuje na zmysły. Podążając korytarzem od wejścia trafiamy do sali, gdzie odbywa się praktyka jogi. Wysokie sufity, odsłonięte fragmenty cegły oraz piękna weranda nadają autentycznego, sopockiego charakteru. Drugim, niezmiernie istotnym miejscem w Sopot Yoga jest kuchnia, w której klienci z chęcią gromadzą się i rozmawiają w przerwach między zajęciami. Pierwsza myśl, która nasuwa się przebywając w studio: odpoczynek. 

Skąd taki klimat?

Dla założycielki Studia Sopot od zawsze był bardzo bliski.

Miejsce powstało z potrzeby serca. – opowiada pani Karolina - Praktykuję jogę od kilkunastu lat, wiele jej zawdzięczam i bardzo chciałam podzielić się swoją wiedzą i pasją z innymi.  Idea stworzenia odpowiedniego miejsca w Sopocie kiełkowała w mojej głowie od dawna, a jej owocem jest właśnie to miejsce. Kameralne,  przyjazne studio, skierowane do świadomego klienta. Studio otworzyłam w dość trudnym momencie, bo kilka miesięcy przed pandemią. Nie ukrywam, że był to okres pełen wyzwań. Na szczęście udało się przetrwać.

Każdy element wystroju Studio Sopot Yoga jest przemyślany i nawiązuje do morskiego charakteru miasta.

Jestem mieszkanką Sopotu, kocham Sopot. Wybierając miejsce, zależało mi, aby oddawało ono charakter tego miasta, dlatego też mieścimy się w typowej kamienicy. Wystrój nawiązuje do morskiego klimatu, a liczne detale podkreślają sopocki styl wnętrza. 

Pani Karolinie szczególnie zależało na tym, aby klient poczuł się zaopiekowany oraz by zapewnić mu swobodną przestrzeń do praktyki i rozwoju.

Miejsce jest komfortowe, mamy dużo przestrzeni dla siebie - grupy są kameralne, 12-osobowe maksymalnie. To dla mnie kluczowe, że mogę  podejść do każdego, dać indywidualną korektę. Proszę mieć świadomość, że nie każda komenda, polecenie skierowane do grupy będzie dobre dla wszystkich. Praca z ciałem ma budować zdrowe wzorce w ciele, dlatego tak ważne jest, by nauczyciel miał możliwość monitorować i korygować na bieżąco pracę każdego z uczestników.

Drugim, ważnym punktem było to, aby studio było miejscem nie tylko do praktykowania jogi i medytacji, ale i do spotkań, sprzyjających budowaniu relacji.

 Na terenie studia zawiązuje się wiele przyjaźni i znajomości – przedstawia Pani Karolina. - To miejsce naprawdę żyje i o to mi przede wszystkim chodziło. W dzisiejszych czasach relacje „na żywo” są niezwykle ważne – warto je pielęgnować i rozwijać.

Przestrzeń w studio jest też dobrym miejscem do przeprowadzenia warsztatów różnego rodzaju. W studio regularnie odbywają się warsztaty rozwojowe, tantryczne, oddechowe, kobiece kręgi, masaż tajski czy medytacje aktywne.

Jakie osoby pojawiają się w studio najczęściej? Osoby chętne na spróbowanie nowości czy uczące się jogi od podstaw?

Najwięcej klientów jest między 35 a 55 rokiem życia. Są to głównie kobiety, ale co ważne ( i z czego się bardzo cieszę) jest coraz więcej panów! Są osoby, które przychodzą do nas codziennie, są i tacy, którzy przychodzą raz w tygodniu. Nie ma tutaj jakichś wytycznych czy reguły co do tego, ile razy w tygodniu powinieneś praktykować – dla osób, które trenują wyczynowo np.biegają lub grają w tenisa to taka jedna sesja jogi jest dla nich wystarczająca. Jeśli joga to jedyna Twoja aktywność zaleciłabym 2/3 sesje tygodniowo – wyjaśnia Pani Karolina.

W ofercie studia znajdują się zajęcia Yoga & Slings. Czy może Pani przybliżyć choć trochę ideę tych zajęć?

Oczywiście! Jest to trening skupiający się na tkance powięziowej, który został opracowany na bazie m.in. jogi i pilatesu. W pracy powięziowej  pozycje zyskują nieco inny wymiar. Tu nie chodzi o to, żeby zawinąć się w precel,  nie wchodzimy w skomplikowane pozycje. Na tych zajęciach szukamy przestrzeni w ciele, mobilności, pracujemy dużo z równowagą.  Celem jest odnalezienie swobody i radości w ruchu oraz czucie swojego ciała.  Jest to forma pracy bardzo lubiana przez naszych klientów. Elementem zajęć jest automasaż, który doskonale likwiduje napięcia i rozluźnia ciało. Jesteśmy jednym z niewielu miejsc w Polsce oferujących powięziowe zajęcia metodą  Slings Myofascial Training.

 Studio Sopot Yoga nie zamyka się tylko na jeden styl jogi. Jego oferta jest dość szeroka.

My wręcz zalecamy klientom, by korzystali z różnych metod, żeby się nie zamykali na jedną, aby dostarczali sobie różnych bodźców, ponieważ to jest najkorzystniejsze dla funkcjonowania ciała. – podkreśla właścicielka Studia. 

Czy klienci chętnie korzystają z różnorodności jaką daje oferta Studia?

Tak, jak najbardziej. Świadomość naszych klientów jest naprawdę wysoka – oni doskonale wiedzą i czują po efektach pracy, że dużo korzystniej jest dodawać sobie nowych bodźców niż tkwić jednym „słusznym” stylu jogi. Warto zwrócić też uwagę na kwestę „przywiązywania się” do nauczyciela. Wielu joginów wpada czasem w taką pułapkę, że chodzą cały czas do jednego instruktora i im dłużej to trwa, tym ciężej to zmienić. Warto zadać wtedy sobie pytania: Co jeśli nauczyciel przeprowadzi się do innego miasta? Albo zachoruje? Co się stanie z Twoją praktyką? To jest też trochę tak, jak z trzymaniem się kurczowo jednego miejsca: przychodzisz na zajęcia i siadasz zawsze w tym samym miejscu na sali, bo tam czujesz się bezpiecznie – domyślam się,  że spora część ludzi tak robi z przyzwyczajenia. Warto jednak to miejsce co jakiś czas zmienić.  Ze zmianą miejsca zmienia się perspektywa, pojawiają się inne/nowe odczucia, może się zmienić poczucie balansu – nie bójmy się tego – pozwólmy sobie doświadczać, próbować, eksperymentować! - tłumaczy Pani Karolina. 

Na zajęcia u Pani Karoliny możesz dołączyć w każdej chwili. Zajęcia są otwarte, natomiast trzeba się wcześniej zapisać. Przy wyborze zajęć na stronie www należy sugerować się kolorami na grafiku - dotyczy to stopnia zaawansowania.

Oczywiście można umówić się na zajęcia indywidualne, instruktorzy mogą również przeprowadzić zajęcia dla jakiejś mniejszej grupy, zdarzały się również grupy dziewcząt, które przyjechały na wieczór panieński – dopowiada pani Karolina. - W planach mamy również organizowanie zajęć na dworze – idą ciepłe dni.

Jeśli masz wątpliwość i zastanawiasz się czy joga jest odpowiednią metodą pracy z ciałem dla Ciebie, warto wybrać się do pani Karoliny, która pomoże Ci wybrać formę zajęć najbardziej zbliżoną Twoim potrzebom. Sopot Yoga to miejsce, które jest ucieczką od zgiełku i biegu. Jeśli ważne jest dla Ciebie indywidualne podejście prowadzącego, pani Karolina na pewno wyjdzie naprzeciw Twoim oczekiwaniom. To miejsce z pasją i sam odczujesz, że zbudowane jest od serca i dla ludzi.

Miejsce: Morska 11a/1, 81-764 Sopot

Facebook: Studio Sopot Yoga

Instagram: @studio.sopot.yoga

 

 

 

(Angelika Balbuza)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%