Zamknij

Gary Hell - kaskader sztuki i życia? Historia sopockiego artysty

20:00, 26.11.2019 | Przemysław Szczygieł
REKLAMA

Z Garym rozmawiałem po raz pierwszy na spotkaniu pożegnalnym w Młodym Byronie. Wśród muzyków i poetów krążył on - ekscentryczny pan z kubkiem kawy w dłoni o nieco nieobecnym spojrzeniu. W pewnym momencie podszedł do mnie i zapytał: "Czy widziałem, jak czarnoskóry mężczyzna odgryza złotymi zębami ucho żmii?".

Wtedy pomyślałem, że to może tylko jakiś performance. Atmosfera miejsca i aura jaką wokół siebie stwarzał, sugerowała takie odczucia. Wyrzucał z siebie najrozmaitsze ciągi słów, które układały się w coś niby zupełnie absurdalny poemat. Byłem pewien, że to artysta lub ktoś, kto mierzy się z chorobą. Innego wyjścia nie było.

Pionier polskiego punk rocka

Jak się później okazało, historia była w tym przypadku wyjątkowo przewrotna. Kilka tygodni później znowu zobaczyłem tę zarośniętą twarz, ogromną czapkę i kubek kawy, które już na stałe przylgnęły do jego wizerunku. Na bocznej odnodze Monciaka, tuż przy Teatrze BOTO, znowu stał on. Potrząsał rękoma i pytał, czy chciałbym kupić od niego obraz. A później zaczął opowiadać: Gary Hell, Gary Hell, Gary Hell... A ponoć przed wieloma laty przedstawiał się jeszcze jako Adam Ochowiak. Kiedy to było? Trudno powiedzieć.

Od osiedlowych klubów do festiwali

W latach 70. Gary już był Garym, a jego projekty muzyczne przeszły do historii polskiego punk rocka. Pewne światło na historię tamtego czasu rzuca składanka, która ukazała się w 2002 r. w Kanadzie. "VICTIM OF SAFETY PIN (Polski Punk Underground 1977-82)" został skomplikowany i opisany przez Jasona Flowera. Z opisu dołączonego do płyty możemy się dowiedzieć m.in. o sukcesach sopockiego artysty.

- Niektóre zespoły które początkowo chciałem włączyć, zostały pominięte lub nigdy nie znalezione; Gary Hell, mam nadzieje, że nadal żyjesz. Szkoda że ciebie tu nie ma - pisał Jason Flower.

Według opowieści Bogdana „Plexi” Rzeźniczaka, pierwszego wokalisty zespołu Deadlock, Adam Ochowiak udzielał się m.in. w klubach osiedlowych na Żabiance oraz w Oliwie. 

- Nie pamiętam kto, ale chyba Gary, załatwił nam miejsce na próby w sali zajezdni tramwajowej w Gdańsku Wrzeszczu. I to był już początek 78 roku... - wspominał Bogdan Rzeźniczak.

Z dalszej partii tekstu dołączonej do składanki Flowera możemy się dowiedzieć, że Gary grywał na scenach obok takich gwiazd jak Maanam, Tilt czy Brygada Kryzys. Kluczowy okazał się tu przełom lat '70 i '80, kiedy trójmiejska formacja Gary'ego Hella święciła szczególne sukcesy. 

Camping Muzyczny w Lubaniu, lipiec 1979, wystąpiły takie zespoły jak Maanam (ich debiut jako zespól elektryczny), Porter Band (również debiut), Exodus (rock progresywny, wypuścili debiutanckie LP w 1980), wraz z punkami z Gary Hell, Deadlock i Kryzys.

Znamienity był też sam rok 1980, kiedy trójmiejski zespół zdobył ogromne uznanie publiczności na festiwalu w Kołobrzegu.

Kołobrzeg (Sierpień, 8-10, 1980) był miejscem spotkań pierwszego oficjalnego festiwalu punkowego i new wave w Polsce. Trzy dni najbardziej surowych i szalonych grup z całej Polski: Tilt, Fornit, Deadlock, KSU, Psychodeliki & Gary Hell, Kryzys, Poe’rocks, Nocne Szczury i Kanał. Gary Hell & Psychodeliki (Gdańsk) byli całkowicie zgranym zespołem w czasie gdy reszta punków w Polsce nadal uczyła się grać na swoich instrumentach. Zostali okrzyknięci ‘’największym wydarzeniem’’ festiwalu.

Ślady muzycznej działalności Gary'ego odnajdziemy także w dokumentacjach fotograficznych z roku 1981. Na zdjęciach autorstwa Michała Wasążnika zachował się wizerunek przedstawiciela grupy Gary Hell podczas występu w klubie Remont.

W służbie performansu

Aktywność artystyczna Adama Ochowiaka to nie tylko działania na polu muzyki. Warto również zwrócić uwagę na związki artysty ze sztukami wizualnymi. Jak już wcześniej zostało powiedziane - obecnie Gary nie tylko gra, ale i maluje. Był jednak czas, kiedy związał się ze sztuką performansu.

Zimą 1993 roku malarz Jarosław Fliciński nawiązał współpracę z Garym Hellem (której efekty można zobaczyć: tutaj). Zaowocowała ona cyklem prac zatytułowanych "Ćwiczenia Ideologiczne". 

- Zapraszając do współpracy performera osobnego, Gary Hella, [Fliciński] wnikliwie odczytał rzeczywistość, odrzucając zwalniający z myślenia obowiązujący mit o “końcu historii” - czytamy w nocie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. - Niewinne gesty zwyczajnego człowieka bez ubrania rozkładają na atomy chore rojenia o nad-człowieku i kulcie wodza. Gary Hell zdejmuje pseudopoważną zasłonę z totalitarnych gestów i rozbraja propagandę opartą na pogardzie dla ludzi. Duet Flicński/Hell nikogo nie edukuje, nie przestrzega, nie mobilizuje społecznie i niczego nie manifestuje, a cytryna i bakłażan okazują się silniejsze od heil hitler.

Wiek krętej wyobraźni


Video: Mental Fly - Michał Grzyb

Nie wiemy jak i kiedy to się stało, że wyobraźnia Gary'ego oddaliła się od rejonów dostępnych innym ludziom. Między latami '90 a '00 napotykamy na przerwę, bardzo wyraźną, w jego życiorysie. Internetowe źródła milczą na temat tego, co działo się w tym okresie. Nie odnajdujemy śladów działalności muzycznej i plastycznej. Nie oznacza to, że jej nie było, ale ślad po niej nie zachował się w ogólnodostępnych źródłach.

W 2005 roku nakładem wytwórni Polskiego Radia ukazała się płyta "Produkt" Olafa Deriglasoffa, założyciela słynnej punkowej kapeli Dzieci Kapitana Klossa. Wśród artystów, którzy wystąpili gościnnie znalazł się m.in. Gary, któremu powierzono część partii wokalnych.

Warto również wspomnieć o tym, że jeszcze siedem lat temu Adam Ochowiak był legendą Józefa K., kiedy ten mieścił się jeszcze w Sopocie.

- Gary to tak naprawdę Adam Ochowiak, który poza tym, że stoi w przedsionku Józefa, jest przy okazji jednym z protoplastów punk rocka w tym kraju. Po latach grania udał się jednak w mentalną podróż po krętych zakamarkach własnej wyobraźni, z której nigdy nie powrócił - pisano na łamach Wyborczej w 2012 r.

O tym, że Gary na stałe wpisał się w plejadę osób wyjątkowych, które na stałe odcisnęły ślad na naszym mieście, mogliśmy się przekonać także w roku 2017. Kiedy artystę pobito i był w bardzo złym stanie, społeczność sopocka o nim nie zapomniała. Z inicjatywy fotograf prowadzącej blog Mia Docci zorganizowano zbiórkę w ramach wsparcia dla sopockiego muzyka. Adam Ochowiak pomimo problemów, z którymi się zmaga, wciąż pozostaje aktywny twórczo.

[ZT]3295[/ZT]

Źródła:

  • https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35612,12344324,Ludzie_Trojmiasta__Jakobe_Mansztajn_poleca.html
  • https://www.polskirock.eu/produkt,olaf-deriglasoff,2949,plyta.html
  • http://independentzambrow.blogspot.com/2011/04/ksiazka.html
  • http://stilon-c60.blogspot.com/2010/06/deadlock-historia-prawdziwa-czyli-am-i.htmlhttps://artmuseum.pl/pl/filmoteka/praca/flicinski-jaroslaw-cwiczenia-ideologiczne-skoki-do-wody
  • http://miadocci.wixsite.com/miamowi/single-post/2017/10/13/SOPOCIANIE-%C5%81%C4%84CZCIE-SI%C4%98?fbclid=IwAR05i56mHufLqNHzm63PxpJCQCnD4j4HyvPNp0zEobmKYumiloQq9ULLN-Y
  • https://www.facebook.com/Blog-MIA-M%C3%93VI-1683089845257047/ 
REKLAMA
(Przemysław Szczygieł)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

TomaszTomasz

9 0

Niesamowity człowiek. Bez Garego Sopot nie byłby taki sam! 20:03, 26.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KrzysztofKrzysztof

0 0

Bez Pana Jurek również :) 21:30, 26.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© esopot.pl | Prawa zastrzeżone