Kolaż. W tle Państwowa Galeria Sztuk Pięknych w Sopocie (fot. esopot.pl), z lewej: Tomasz Kulka. Czarnota, farba olejna i szlagmetal na drewnie (materiały prasowe), z prawej: Kiejstut Bereźnicki. Harmonia Mundana (materiały prasowe).
Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie szykuje mocne otwarcie wiosennego sezonu. Już 17 kwietnia o godz. 18.00 w siedzibie galerii przy placu Zdrojowym 2 odbędą się wernisaże dwóch nowych wystaw: jubileuszowej ekspozycji „Kiejstut Bereźnicki. Harmonia mundana” oraz wystawy „Czarnota” Tomasza Kulki.
To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć dwa zupełnie różne, ale równie wyraziste światy artystyczne. Z jednej strony malarstwo skupione na harmonii, duchowości i porządku, z drugiej prace zanurzone w niepokoju, tajemnicy i mrocznej symbolice.

Wystawa „Harmonia mundana” została przygotowana z okazji 90. urodzin prof. Kiejstuta Bereźnickiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych malarzy, od dekad związanego z Sopotem. Artysta trafił tu w 1952 roku na studia w sopockiej PWSSP, a później przez lata współtworzył uczelnię jako pedagog i profesor.

Ekspozycja pokaże obrazy z różnych okresów twórczości, pochodzące ze zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum Okręgowego w Toruniu, Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, a także z kolekcji prywatnych i zbiorów samego artysty. Ważną częścią wystawy będą też trzy gobeliny wykonane według projektów Kiejstuta Bereźnickiego dla Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.
Sam tytuł wystawy nie jest przypadkowy. Nawiązuje zarówno do sposobu pracy artysty, jak i do jednego z prezentowanych gobelinów, opatrzonego sentencją: „Harmonia mundana est in me et ego particula eius sum” („Harmonia świata jest we mnie i ja jestem jej częścią”).
Wystawę będzie można oglądać do 24 maja 2026 roku.

Druga z wystaw, „Czarnota” Tomasza Kulki, potrwa do 31 maja 2026 roku. To propozycja dla widzów, którzy lubią sztukę niejednoznaczną, gęstą od skojarzeń i celowo wymykającą się prostym interpretacjom.
Tytułowa „czarnota” to dawne słowo oznaczające brud, pył i kurz, ale też nieszczęście, niewiedzę czy stan ogłupienia. Pojawia się jako metafora czegoś, co przychodzi nagle, wtedy, gdy tracimy czujność albo właśnie wtedy, gdy wydaje się, że wszystko jest w porządku.

Na wystawie zobaczymy prace z ostatniej dekady oraz nową instalację przygotowaną specjalnie dla sopockiej galerii. Tomasz Kulka łączy inspiracje ikoną, malarstwem średniowiecznym, estetyką gier komputerowych i okładek płyt metalowych. Efekt to sztuka pełna napięcia, która bardziej uruchamia przeczucia i emocje niż daje gotowe odpowiedzi.
Kurator wystawy Jacek Sosnowski zwraca uwagę, że to malarstwo osadzone we współczesności, podszyte wrażeniem nadchodzącej katastrofy, ale pozbawione dosłowności. Zamiast opowieści i jasnych tez widz dostaje klimat, intuicję i niepokój.
Nowe wystawy w PGS zapowiadają się jako jeden z ważniejszych punktów wiosennego kalendarza kulturalnego w Sopocie. Z jednej strony mamy spotkanie z twórczością artysty-instytucji, od dekad obecnego w historii sopockiego środowiska sztuki. Z drugiej mocny, współczesny głos malarski, który sięga do dawnych symboli, ale mówi o bardzo aktualnych lękach.
Oba wernisaże odbędą się 17 kwietnia o godz. 18.00 w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.
::news{"type":"see-also","item":"40635"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz