Sopot to miasto, które ma wiele twarzy. Z jednej strony znamy je wszyscy: plaża, molo, Monciak i letni gwar kurortu. Tę wersję kochają i doceniają turyści, właściciele second home oraz ekspaci, którzy, choć nie na stałe, decydują się tu zamieszkać na dłużej w kurorcie.
Co sprawia, że Sopot działa jak magnes i dlaczego tak wiele osób jest gotowych zapłacić „każde pieniądze”, by móc żyć - choćby przez chwilę - w tym mieście? Przyjrzyjmy się temu.
Najdroższym i najbardziej pożądanym elementem sopockiej nieruchomości pozostaje lokalizacja. Pierwsza linia morza, kilka minut spacerem do plaży i mola, bezpośrednie sąsiedztwo parku - to właśnie tutaj ceny za metr potrafią być kilkukrotnie wyższe niż w głębi miasta. Prym wiedzie ulica Parkowa, gdzie ceny są nieprzyzwoicie wysokie a i tak ustawia się kolejka chętnych, którzy "polują" na mieszkanie w tej lokalizacji. W końcu nie ma nic bardziej sopockiego niż poranny spacer brzegiem morza albo wieczór, gdy światła miasta odbijają się w spokojnej tafli wody. Widok, zapach jodu i bliskość fal to prestiż, za który wielu nie żałuje pieniędzy.
W praktyce oferty z pierwszej linii morza rzadko trafiają do otwartej sprzedaży, sprzedawane są bardzo często w ofercie dyskretnej. Zmieniają właściciela w obiegu zamkniętym, zanim pojawią się na portalach. - zauważa Magdalena Makać, ekspertka rynku nieruchomości premium z agencji Homebeat.

Luksus w Sopocie często zaczyna się już w drzwiach wejściowych. Na rynku dostępne są apartamenty gotowe do wprowadzenia, zaprojektowane i wykończone z dbałością o każdy detal. Drewniane podłogi, naturalny kamień w łazienkach, przemyślane oświetlenie, klimatyzacja czy inteligentne systemy domowe to dziś standard w segmencie premium. To wnętrza tworzone z myślą o komforcie, a nie tylko o sprzedaży. Właśnie za taką jakość - ponadczasową i dobrze zaprojektowaną - płaci się często więcej niż za sam metraż.

Równolegle ogromnym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w kamienicach, często wymagające remontu, ale dające coś, czego w nowych inwestycjach coraz trudniej szukać - przestrzeń i swobodę aranżacji. Większy metraż to więcej światła, lepsze proporcje, możliwość wyraźnego podziału na strefy prywatne i dzienne. To komfort codziennego życia nad morzem, który bezpośrednio przekłada się na wartość nieruchomości. Co istotne, ceny za metr w takich lokalach zaczynają się dziś na poziomie porównywalnym z dzielnicami sąsiadującymi z nadmorskimi dzielnicami Gdańska (Wrzeszcz) czy Gdyni (np. Mały Kack), ale prestiż sopockiego adresu robi swoje.

Sopot ma również swoje ciche, niemal intymne oblicze. Kameralne ulice, tj. Obrońców Westerplatte, Czyżewskiego czy Parkowa, z przedwojennymi willami, historycznymi kamienicami, otoczone zielenią ogrody, które dają poczucie prywatności nawet w środku sezonu. To miejsca, w których historia spotyka się z nowoczesnym designem, a cisza staje się wartością premium. Takie lokalizacje przyciągają osoby szukające spokoju, elegancji i jakości życia - i to właśnie za te wartości są gotowe zapłacić „każde pieniądze”.
Zapytacie, a co z widokiem na morze... To zdecydowanie osobny rozdział. Niewtajemniczeni i zaczynający poszukiwania drugiego domu w kurorcie - wyobrażają sobie to tak: "poranna kawa na tarasie, zachód słońca nad zatoką czy światła mola widziane z okna". Widok na morze w Sopocie Dolnym jest, jednak, rzadkością. Niska zabudowa, park oddzielający pierwszą linię od plaży, czy gęsta zieleń sprawiają, że apartamenty z widokiem na morze to wartość unikatowa. Jeśli się pojawiają - cena przyprawia o zawrót głowy. W górnej części miasta, w lokalizacjach, gdzie dominują wieżowce, na Przylesiu, Kamiennym Potoku czy Brodwinie, widok na morze jest. Ba! Nawet Hel czasami widać! W praktyce oznacza to jedno - ceny, które śmiało można nazwać ekstrawaganckimi - bo jak inaczej określić ponad 13 tys. zł za metr mieszkania w bloku?

Luksus w Sopocie to także wygoda dnia codziennego, tu warto zwrócić chociażby na prestiżową inwestycję przy ulicy Okrzei. Podziemne miejsce parkingowe, winda w budynku, monitoring, obsługa techniczna, a także dodatkowe udogodnienia, takie jak kameralna strefa wellness, kompleks fitness czy siłownia. W częściach wspólnych urządzono także salę kinową, salę klubową z bilardem, wyposażone pomieszczenie do majsterkowania oraz plac zabaw. One także znacząco wpływają na wartość nieruchomości. Komfort poranków, powrotów do domu i weekendowego odpoczynku również ma swoją cenę.
W ostatnim kwartale w Homebeat zauważyliśmy wyraźne wydłużenie procesu decyzyjnego klientów, co bezpośrednio przekłada się na dłuższą ekspozycję ofert. W segmencie popularnym sprzedaż trwa obecnie średnio od 4 do 6 miesięcy, natomiast w segmencie premium - dla nieruchomości powyżej 1,5 mln zł - nawet do 12 miesięcy. Na rynku utrzymuje się wysoka podaż ofert, a właściciele nadal zaczynają od ambitnych cen ofertowych. Jednocześnie analiza różnic między cenami ofertowymi a transakcyjnymi pokazuje, że przy realnym zainteresowaniu kupującego, właściciele, są gotowi do negocjacji sięgających 10–12%. Co istotne, obserwujemy również wyraźny wzrost liczby klientów korzystających z biura pośrednictwa w segmencie premium - zwłaszcza wśród młodszych kupujących, obecnych trzydziestolatków z zamożnych domów. To grupa, która nie ma czasu ani potrzeby samodzielnie prowadzić skomplikowanego procesu zakupu i coraz częściej oczekuje kompleksowej obsługi oraz selekcji ofert. - wskazuje Magdalena Makać z Homebeat.
Sopot to miasto, w którym luksus nie sprowadza się do jednego czynnika. To suma lokalizacji, unikatowego widoku, przestrzeni, historii i bezkompromisowej jakości życia. I choć na papierze można policzyć jedynie cenę za metr kwadratowy, w praktyce prestiż i komfort zaczynają się tam, gdzie kończą się kompromisy. Płaci się tu nie tylko za prestiżowy adres, ale za doświadczenia, których nie da się skopiować i które zostają z człowiekiem na lata.
Z perspektywy pośrednika widać wyraźnie, że Sopot rzadko bywa wyborem czysto inwestycyjnym - podsumowuje Magdalena Makać z Homebeat. - Klienci, którzy tu kupują, bardzo często mówią nie o stopie zwrotu, ale o emocjach, rytmie dnia i jakości życia. To decyzje podejmowane sercem, a dopiero potem kalkulatorem. Dlatego nawet przy wysokich cenach i dużej podaży, najlepiej położone i zaprojektowane nieruchomości najszybciej znikają z rynku. W Sopocie nie kupuje się bowiem metrażu, tylko styl życia, którego nie da się odtworzyć w żadnym innym mieście.
Autor artykułu: Magdalena Makać, licencjonowany pośrednik nieruchomości w agencji nieruchomości Homebeat

Magdalena Makać - licencjonowana pośredniczka nieruchomości (licencja nr 27622) w agencji Homebeat. Specjalizuje się w segmencie premium na terenie Trójmiasta. Jako magister ekonomii i ekspertka rynkowa, łączy skrupulatność z nowatorskim podejściem do sprzedaży. Jej priorytetem jest jakość obsługi i budowanie pozytywnego doświadczenia Klienta. Nieustannie rozwija kwalifikacje, śledząc zmiany na rynku pierwotnym i wtórnym, by dostarczać najbardziej aktualną wiedzę o nieruchomościach w regionie.
LinkedIn: linkedin.com/in/magdalenamakac
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz