18 września, we wtorek, o godz. 13:00 nastąpiło otwarcie szkolnego roku żeglarskiego.
Uroczystość odbyła się w sopockiej marinie (przy Bosmanacie). Do uczestnictwa zaproszeni zostali Mieczysław Struk, Marszałek Województwa Pomorskiego, Krzysztof Czopek, Dyrektor Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego oraz Bogusław Witkowski, Prezes Pomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. W wydarzeniu wzięło udział około 200 uczniów sopockich Szkół Podstawowych (uczniowie klas III oraz VII), a także młodzi i starsi żeglarze oraz wychowankowie sopockich klubów żeglarskich.

Uczestnicy mieli okazję podziwiać pokaz umiejętności uczniów z klas żeglarskich sopockich szkół na optymistach, katamaranach oraz deskach windsurfingowych. W repertuarze szantowym zaprezentowały się wokalistki z Młodzieżowego Domu Kultury w Sopocie.
Na zakończenie odbył się krótki rejs uczniów ze Szkoły Podstawowej Nr 7 w Sopocie. Dzieci wypłynęły na jednostce wykorzystywanej w programie sopockich szkoleń żeglarskich, jachcie S/Y Alf.
Tradycje żeglarskie pielęgnowane w Sopocie od wielu lat procentują sukcesami naszych olimpijczyków – Piotra Olewińskiego, Anny Gałeckiej, Macieja Grabowskiego czy Przemysława Miarczyńskiego. Znakomite wyniki osiągają żeglarze pływający na katamaranach Tymoteusz Bendyk i Jakub Surowiec. Sopocka marina i rozbudowane Centrum Windsurfingu i Żeglarstwa tworzą infrastrukturę, dzięki której te morskie pasje i zainteresowania mogą być rozwijane. Temu rozwojowi służy także innowacyjny w skali kraju program morskiej edukacji najmłodszych.
Sopot pod żaglami – miejski program szkolenia żeglarskiego realizowany jest w sopockich szkołach już od 11 lat! Początkowo były to klasy sportowe, teraz – w ramach zajęć wychowania fizycznego – żeglarstwo jest również przedmiotem fakultatywnym we wszystkich szkołach podstawowych i dotychczasowych klasach gimnazjów. Realizowany i finansowany przez miasto program „Sopot pod żaglami” to całoroczna edukacja żeglarska, obejmująca zajęcia praktyczne na wodzie - rejsy jachtem szkoleniowym, zajęcia na katamaranach, łódkach Optimist i szkolenia windsurfingowe na deskach - a także zajęcia teoretyczne na których omawiane są m.in. zasady żeglugi czy bezpieczeństwo na wodzie. Szkolenia prowadzone są we współpracy z sopockimi klubami: UKS Navigo oraz Sopockim Klubem Żeglarskim. W 2014 roku Miasto Sopot zdecydowało o zakupie na potrzeby tego programu jednostki szkoleniowej. W wyniku przetargu wybrano używany, stalowy, dwumasztowy jacht polskiej konstrukcji typu J-80 – S/Y Alf.
– Zajęcia są interdyscyplinarne. Z jednej strony uczymy najmłodszych takich zagadnień jak nawigacja, podstawy meteorologii czy prac bosmańskich. Z drugiej stawiamy na rozwijanie bardzo ważnej na morzu umiejętności współpracy w grupie – mówi Wojciech Chmielecki, odpowiedzialny za rejsy jachtem szkoleniowym Alf. – Wszystkie kursy zaczynają się od szkolenia z bezpieczeństwa. Sprawdzane są kamizelki, dzieci uczone są jak się poruszać na jachcie, co można a czego nie wolno robić na pokładzie – dodaje Chmielecki.
Koordynatorem programu jest Szkoła Podstawowa nr 7 z oddziałami sportowymi, przy ulicy J. J. Haffnera 55. Zajęcia praktyczne, na wodzie, odbywają się od kwietnia do czerwca oraz od października do połowy listopada.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy to koniec wolnej amerykanki na hulajnogach?
lewactwo się panoszy. Hulajnoa to symbol rozpusty, bezprawia i pijackiego prymitywizmu. Dopóki tego nie zlikwidujemy możemy tylko oglądać jak z dnia na dzień polska staje się drugim pakistanem gdzie nie obowiązuje żadne prawo poza codziennym "uga-buga" z minaretów.
Sława aryjskim bogom
01:08, 2026-05-01
Rejsy z Sopotu na Hel coraz droższe! Ile zapłacimy...
Pazerność nie zna granic, kilkukrotnie drożej niż w Szwecji na tym samym dystansie . No i krypa bardziej śmierdzi.....
JRB
19:38, 2026-04-30
Rejsy z Sopotu na Hel coraz droższe! Ile zapłacimy...
A jaka to przyjemnosc takie walesanie sie po Helu ? Najpierw jazda pociagiem jeden na drugim, jak sledzie w beczce ... Ze o horrendalnych cenach na stateczku, jako transportowej alternatywie, nie wspomne. Pozniej na miejscu calodzienne burczenie w brzuchu, bo helskie jadlodajnie przepelnione, wiec stolika i obiadku nie uswiadczysz ... Plaze jak patelnia, bo roslinnosc watla ... No i te pedzace z kazdej strony na ciebie wsciekle meleksy, co cie rozjada, jak sie nie spodziejesz. Zdecydowanie, Hel stal sie ostatnio nieprzyjazny dla rodzaju ludzkiego. Hel jest przereklamowany. I to jak !
nigdy na Hel !
13:43, 2026-04-30
Rejsy z Sopotu na Hel coraz droższe! Ile zapłacimy...
Widzę, że Gdańsk jest w formie, jeżeli chodzi o ceny jakiegokolwiek zbiorkomu. Gratulacje dla Dulkiewicz.
Aha
12:45, 2026-04-30