W Parku Herbstów w Sopocie samorządowcy z całego Pomorza podsumowali wieloletnie starania o ustawę metropolitalną. Podpis prezydenta Karola Nawrockiego otwiera drogę do utworzenia związku 61 gmin i powiatów, który ma połączyć transport, usprawnić wspólne inwestycje i zatrzymać w regionie setki milionów złotych. Teraz zaczyna się jednak równie ważny etap: przyjmowanie uchwał przez samorządy, przygotowanie statutu i budowa zintegrowanego zarządu transportowego.
Konferencja prasowa odbyła się w piątek, 3 lipca, w Parku Herbstów, tuż obok Urzędu Miasta Sopotu. Mimo przelotnego deszczu przedstawiciele pomorskich miast, gmin i powiatów nie kryli radości. Na przygotowanych planszach pojawiło się hasło „My Metropolia”, a przed mikrofonami kolejno stawali samorządowcy zaangażowani w prace nad ustawą.
W spotkaniu uczestniczyły między innymi Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu i prezes Rady Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot, Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, oraz Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni. Towarzyszyli im przedstawiciele kilkudziesięciu pomorskich samorządów.
Podpisanie ustawy przez prezydenta RP kończy wieloletni etap zabiegów legislacyjnych. Nie oznacza jednak, że związek metropolitalny zacznie działać natychmiast. Przed samorządami pozostało jeszcze kilka formalnych i organizacyjnych kroków.

Magdalena Czarzyńska-Jachim podkreśliła, że ustawa jest efektem oddolnej inicjatywy 61 samorządów, które przez lata mówiły w tej sprawie jednym głosem.
– Dziękujemy za ten podpis [red. - prezydenta], ale trzeba podziękować bardzo wielu osobom, które ten proces legislacyjny wspierały – mówiła prezydentka Sopotu.
W swoim wystąpieniu wymieniła między innymi premiera, ministrów Tomasza Szymańskiego i Jacka Karnowskiego, parlamentarzystów popierających projekt, władze województwa, środowisko akademickie oraz zespół Stowarzyszenia Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot.
Najważniejsze podziękowania skierowała jednak do samorządowców i mieszkańców.
– To, że mówiliśmy jednym głosem, było bardzo widoczne i bardzo docenione. Mimo tylu lat oczekiwania nie ustaliśmy, nie przestaliśmy działać – zaznaczyła.
Jak dodała, część wspólnych projektów rozpoczęto jeszcze przed uchwaleniem nowych przepisów. Ustawa ma jednak zapewnić stabilniejsze finansowanie oraz podstawy prawne do prowadzenia działań w skali całego obszaru.
– Teraz dostaliśmy narzędzia do tego, żeby prawdziwa metropolia stała się faktem – podkreśliła Magdalena Czarzyńska-Jachim.

Jednym z najważniejszych oczekiwań mieszkańców pozostaje integracja transportu publicznego. Chodzi nie tylko o wspólny bilet, lecz również o skoordynowanie rozkładów, taryf, przesiadek i inwestycji komunikacyjnych.
Dla Sopotu, położonego pomiędzy Gdańskiem i Gdynią, to sprawa szczególnie istotna. Każdego dnia przez miasto przemieszczają się mieszkańcy różnych części aglomeracji, korzystający z kolei, autobusów i trolejbusów organizowanych przez różnych przewoźników.
Prezydentka Sopotu mówiła, że właśnie postulaty dotyczące zintegrowanego transportu i szybszego przemieszczania się pomiędzy miejscowościami były najczęściej zgłaszane przez mieszkańców.
Pierwszym dużym sprawdzianem dla nowej metropolii będzie więc stworzenie zintegrowanego zarządu transportowego. To on ma przygotować rozwiązania, które mieszkańcy odczują w codziennych podróżach.
Podczas konferencji przedstawiono także wstępny harmonogram dalszych prac. Według zapowiedzi Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim ustawa ma wejść w życie pod koniec lipca.
Na początku sierpnia walne zgromadzenie stowarzyszenia ma podjąć uchwałę kierunkową dotyczącą przejścia do kolejnego etapu tworzenia związku metropolitalnego. Następnie rozpoczną się prace nad jego statutem.
Każda rada gminy i powiatu zainteresowana członkostwem będzie musiała przyjąć uchwałę lub opinię potwierdzającą wolę przystąpienia do metropolii. Równocześnie mają być organizowane spotkania i działania informacyjne dla mieszkańców oraz różnych środowisk społecznych.
Po zakończeniu tego procesu samorządowcy złożą wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Według deklaracji prezydentki Sopotu może to nastąpić do października. Następnie potrzebne będzie rozporządzenie Rady Ministrów.
– Szacujemy, że będzie to do października i wtedy do końca roku wychodzi odpowiednie rozporządzenie rządowe i metropolia stanie się faktem – zapowiedziała Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Podkreśliła przy tym, że jest to harmonogram zakładany przez samorządowców, a tempo prac będzie zależeć również od procedur rządowych i decyzji poszczególnych rad.

Nowy związek ma otrzymać nie tylko dodatkowe kompetencje, ale również własne źródła finansowania. Według przedstawionych wcześniej szacunków w pierwszym roku funkcjonowania będzie mógł dysponować kwotą około 150 mln zł. W kolejnych latach budżet ma rosnąć, docelowo nawet do około 500 mln zł rocznie.
Środki mają być przeznaczane między innymi na transport publiczny, wspólne inwestycje, planowanie rozwoju, ochronę środowiska i działania poprawiające jakość usług publicznych.
W ustawie zapisano również mechanizmy mające chronić interesy mniejszych samorządów. Co najmniej 40 proc. pieniędzy przeznaczonych na zadania własne metropolii ma trafiać do gmin wiejskich i miejskich, które nie są miastami na prawach powiatu. Minimum 5 proc. budżetu ma być przeznaczane na badania naukowe i współpracę z uczelniami.

Podczas sopockiej konferencji wyraźnie zaakcentowano rolę środowiska akademickiego. Prezydentka Sopotu podziękowała przedstawicielom Związku Uczelni Fahrenheita, skupiającego największe gdańskie uczelnie.
– Nie chcemy, żeby "metropolia wiedzy" była tylko hasłem, tylko żeby była realnym wzmocnieniem naszych kompetencji, innowacyjności i konkurencyjności na rynku europejskim – mówiła Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Współpraca z uczelniami ma obejmować nie tylko finansowanie badań. Samorządowcy liczą również na eksperckie wsparcie przy planowaniu transportu, inwestycji, polityki klimatycznej i rozwoju przestrzennego.

Aleksandra Dulkiewicz przypomniała, że pomysł ściślejszej współpracy samorządów nie pojawił się w ostatnich latach. Podczas konferencji zaprezentowano wydanie „Gazety Gdańskiej” z 1992 roku, zawierające artykuł napisany przez późniejszego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Tekst dotyczył nowego ustroju regionów i idei metropolii. Zdaniem prezydent Gdańska pokazuje to, jak długą historię ma dyskusja o wspólnym zarządzaniu rozwijającym się obszarem Trójmiasta i sąsiednich samorządów.
– Można powiedzieć, że po kilkudziesięciu latach mamy to – stwierdziła Aleksandra Dulkiewicz, prezydentka Gdańska.

Prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek oceniła natomiast, że podpisanie ustawy jest jednym z najważniejszych wydarzeń dla regionu w ostatnich latach.
– To jest najważniejszy dzień lipca, roku, a może i dziesięciolecia. Dzisiaj z sukcesem ogłaszamy, że mamy to – mówiła prezydent Gdyni.
Szczególne podziękowania skierowała do prof. UG Jakuba Szlachetki, który wspierał samorządowców wiedzą prawniczą podczas prac nad projektem.
Jej słowa dobrze oddawały atmosferę spotkania. Samorządowcy podkreślali sukces, ale jednocześnie przypominali, że teraz przyjdzie czas na mniej widowiskową, za to kluczową pracę obejmującą uzgadnianie statutu, podział kompetencji, tworzenie instytucji i podejmowanie decyzji finansowych.
Ustawa metropolitalna daje Pomorzu ramy prawne i pieniądze, których samorządy domagały się od lat. Nie gwarantuje jednak automatycznie sprawniejszej komunikacji ani lepszych inwestycji. Ostateczny efekt będzie zależał od współpracy 61 gmin i powiatów oraz zdolności do podejmowania wspólnych decyzji mimo różnic lokalnych interesów.
Magdalena Czarzyńska-Jachim zapowiedziała, że mieszkańcy powinni zacząć odczuwać pierwsze efekty nowych rozwiązań już w przyszłym roku. Najważniejszym miernikiem sukcesu nie będą jednak kolejne dokumenty i uchwały. Będzie nim prostszy system biletowy, wygodniejsze podróże, lepiej zaplanowane inwestycje i poczucie, że granica pomiędzy sąsiednimi gminami nie utrudnia już codziennego życia.
::news{"type":"see-also","item":"43907"}
Mieszkaniec13:31, 03.07.2026
No wy macie co świętować, bo będą nowe stołki do obsadzenia. Dlatego tak dziękujecie. Dla zwykłego mieszkańca to oznacza utrzymywanie biurokracji i jeszcze gorsze zarządzanie miastami, szczególnie Sopotem + zapewne inwestycje typu Fala.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Sopocie świętowali metropolitalny przełom
No wy macie co świętować, bo będą nowe stołki do obsadzenia. Dlatego tak dziękujecie. Dla zwykłego mieszkańca to oznacza utrzymywanie biurokracji i jeszcze gorsze zarządzanie miastami, szczególnie Sopotem + zapewne inwestycje typu Fala.
Mieszkaniec
13:31, 2026-07-03
Ta noc w Sopocie kosztowała ich fortunę
tylko 10 min pracy. a jakby Policja tak działała cały dzień?
zonk
11:38, 2026-07-03
Czego dziś potrzebuje Sopot?
O, jeszcze "debetonizacja" Placu Przyjaciół Sopotu. Drodzy włodarze, posadźcie więcej drzew!
Bubu
11:28, 2026-07-03
Czego dziś potrzebuje Sopot?
Acha. Czyli jeśli tych mieszkań będzie mniej, uważasz że Twoje szanse wzrosną? A może jednak wówczas, gdy będzie ich więcej?
Bubu
11:26, 2026-07-03