Zimna woda nie odstraszyła uczestników, a wynik przeszedł oczekiwania organizatorów. W niedzielę, 21 czerwca, aż 228 osób skoczyło z bocznej ostrogi sopockiego mola do morza, by wesprzeć leczenie Adama – policjanta, męża i ojca walczącego z chorobą nowotworową. Charytatywne wydarzenie zakończyło się rekordem i spełnieniem warunku sponsora.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Tegoroczny „Skok z Mola do Morza” przejdzie do historii sopockiej akcji. Organizatorzy zapowiadali wydarzenie jako jej piętnastą odsłonę, jednak jeszcze przed rozpoczęciem trudno było przewidzieć, że zainteresowanie okaże się tak duże.
W niedzielne południe z bocznej ostrogi przy sopockiej marinie do niezbyt ciepłej wody wskoczyło łącznie 228 osób. To rekord dotychczasowych edycji charytatywnego wydarzenia, którego inicjatorem jest Marcin Stefański, sopocki radny, były koszykarz i trener Trefla Sopot.
Już podczas trwania akcji organizator przewidywał, że tegoroczny wynik może być wyjątkowy.
– Patrząc na to, jak Adam jest znany i lubiany, wierzyłem, że będziemy mieli rekord frekwencji i że przełoży się to na zebranie jak największej kwoty na jego leczenie i rehabilitację – mówił Marcin Stefański.
Na co dzień skoki z mola są zabronione ze względów bezpieczeństwa. Raz w roku, dzięki zaangażowaniu organizatorów, MOSiR Sopot oraz ratowników Sopockiego WOPR, uczestnicy mogą zrobić to legalnie, w wyznaczonym miejscu i pod opieką służb.

Każda osoba chcąca wziąć udział w wydarzeniu wpłacała przed skokiem co najmniej 50 zł na leczenie Adama. Dodatkową motywacją była deklaracja firmy Renters, która zobowiązała się przekazać 10 tys. zł, jeśli do morza wskoczy minimum 120 osób.
W czasie rozmowy z naszą reporterką, gdy licznik uczestników zbliżał się dopiero do wymaganej liczby, Marcin Stefański nie krył optymizmu.
– Potrzebujemy 120 osób i wtedy otrzymamy dodatkowe 10 tysięcy złotych. Wydaje mi się, że skoczyło już około 100 osób, ale są jeszcze chętni. Na pewno pobijemy w tym roku rekord i dzięki temu zdobędziemy większą sumę dla Adama – przekonywał organizator.
Ostatecznie wymagany próg został przekroczony o 108 uczestników. Oznacza to, że warunek uruchamiający deklarowane wsparcie sponsora został spełniony niemal dwukrotnie.
Nie podano jeszcze ostatecznej sumy zebranej podczas samego wydarzenia. Wiadomo jednak, że oprócz wpłat uczestników leczenie Adama ma zostać wsparte dodatkowymi 10 tys. zł od głównego sponsora akcji.
„Skok z Mola do Morza” jest już rozpoznawalną sopocką tradycją, ale początki wydarzenia były znacznie skromniejsze. Jak wspomina Marcin Stefański, pomysł narodził się podczas rozmowy z byłym prezydentem Sopotu Jackiem Karnowskim.
– Siedzieliśmy kiedyś z Jackiem Karnowskim na molo i stwierdziliśmy, że trzeba wymyślić coś społecznego, coś charytatywnego. Pomyśleliśmy, że fajnie byłoby skakać z mola do morza, a przy tym pomagać innym ludziom – opowiadał organizator.
Od tamtej rozmowy odbyło się już 15 edycji akcji. Każda z nich była organizowana z myślą o osobie potrzebującej wsparcia, a wydarzenie z roku na rok przyciąga kolejnych uczestników.
– Wszyscy dobrze się bawią, wiele osób ma dobre serca, a do organizacji angażuje się wiele służb – podkreślał Marcin Stefański.

Adam Worzała jest 34-letnim policjantem, mężem i ojcem. Jak opisują jego bliscy, przez lata służby w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku był funkcjonariuszem zaangażowanym w pomoc innym i dbającym o bezpieczeństwo mieszkańców.
Z Sopotem łączy go również sportowa przeszłość. Adam trenował koszykówkę w grupach młodzieżowych Trefla Sopot, reprezentował kadrę województwa pomorskiego oraz Akademię Marynarki Wojennej. Jako policjant nadal grał w koszykówkę, zdobywając między innymi tytuł mistrza Polski policjantów i nagrodę dla najbardziej wartościowego zawodnika turnieju.
Adam zmaga się z chorobą nowotworową z przerzutami do jelita i otrzewnej. Przechodzi wstępną chemioterapię, a jego bliscy zbierają środki między innymi na dodatkowe leczenie i nierefundowane leki, które mogą zwiększyć jego szanse na dalszą terapię.
W poniedziałek, 22 czerwca, na stronie zbiórki widniała kwota 137 765 zł, przekazana przez 1824 osoby. Osoby chcące wesprzeć leczenie policjanta wciąż mogą to zrobić za pośrednictwem platformy zrzutka.pl.

Charytatywne skoki zostały na około 20 minut przerwane z powodu niezwiązanego bezpośrednio z nimi zdarzenia w sopockiej marinie. Pomocy potrzebował mężczyzna przebywający na łodzi typu RIB, który nagle zasłabł. Z przekazanych informacji wynika, że wcześniej miał uczestniczyć w zabawie kawalerskiej. Jako pierwsi do poszkodowanego dotarli ratownicy Sopockiego WOPR, którzy zabezpieczali „Skok z Mola”. Udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy i wezwali kolejne służby.
Ze względu na utrudniony dojazd ambulansu w rejon mariny na miejsce skierowano również Motocyklową Jednostkę Ratunkową. Ratownicy na motocyklach mogli szybko pokonać długi odcinek mola i dotrzeć do poszkodowanego przed karetką. Następnie działania przejął zespół ratownictwa medycznego.
– Panu nic się nie stało – przekazali redakcji przedstawiciele Sopockiego WOPR.
Po zakończeniu interwencji i upewnieniu się, że dalsze prowadzenie wydarzenia jest bezpieczne, skoki zostały wznowione.
Organizacja legalnego skoku z mola wymaga zabezpieczenia miejsca, współpracy służb i przygotowania całej infrastruktury. Marcin Stefański przyznał, że przedsięwzięcie wiąże się z dużym nakładem pracy, ale podkreślił, że wszystkie zaangażowane osoby działają społecznie.
– To duża praca, ale warto pomagać ludziom. Wszyscy robimy to za darmo i wszyscy chcemy pomagać. Dziękuję sopockiemu MOSiR-owi i Sopockiemu WOPR za to, że są tutaj z nami – powiedział organizator.
Obecność ratowników okazała się szczególnie ważna podczas tegorocznej edycji. Poza zabezpieczaniem uczestników skaczących do wody mogli oni natychmiast zareagować, gdy pomocy potrzebował mężczyzna znajdujący się na łodzi w marinie.
Rekordowe 228 skoków było wyraźnym gestem solidarności z Adamem i jego rodziną. Choć niedzielne wydarzenie dobiegło końca, internetowa zbiórka nadal pozostaje aktywna. Pomóc można poprzez wpłatę, udostępnienie informacji lub udział w charytatywnych licytacjach. Zbiórka dostępna jest pod adresem: zrzutka.pl/dlaadama.
Tegoroczna akcja pokazała, że sopocka tradycja może łączyć odwagę, dobrą zabawę i konkretną pomoc. Każdy ze skaczących dołożył swoją cegiełkę do walki Adama o zdrowie, a rekordowa frekwencja udowodniła, jak skutecznie lokalna społeczność potrafi mobilizować się w ważnej sprawie.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"43526"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Uczelnie z Pomorza jednym głosem: chcemy metropolii
Jaki poziom taka uczelnia ... takie profesoryyy
//
14:36, 2026-06-22
W Sopocie czekali na to od lat! Upragniony remont
Normalnie sukces... na miarę sopockiej (i trójmiejskiej) władzy XD
Ula
10:55, 2026-06-22
Uczelnie z Pomorza jednym głosem: chcemy metropolii
Fajnie, ale mieszkańcy nie chcą. Kiedy to do kur... zrozumiecie?
Janek
10:54, 2026-06-22
Koniec znanej restauracji w Sopocie
Właściciel kazał kelnerom dawać paragony kelnerskie zamiast faktury. Cwaniak którym powinien zająć się US
właściciel cwaniak
10:51, 2026-06-22