Karol Nawrocki podczas orędzia przed Zgromadzeniem Narodowym, 6 sierpnia 2025. Fot. Zack Masternak
Ustawa metropolitalna dla Pomorza przeszła kolejny ważny krok w parlamencie. Sejm zaakceptował większość poprawek Senatu, co przybliża region do zdobycia ogromnych pieniędzy na rozwój. Nowe przepisy mają ułatwić współpracę kilkudziesięciu gmin i miast, w tym Sopotu. Teraz losy projektu, który może odmienić transport publiczny, zależą już tylko od decyzji Prezydenta RP.
Związek metropolitalny na Pomorzu ma połączyć 61 gmin, miast i powiatów. Głównym celem współpracy jest zdobycie dodatkowych funduszy na rozwój regionu oraz lepsze zarządzanie wspólnymi sprawami. Choć o przepisy lokalni urzędnicy walczyli od wielu lat, dopiero teraz projekt zyskał ostateczną akceptację ze strony posłów i senatorów.
— Wiatr zmian zawsze wiał od Wybrzeża. Ustawa dotyka różnych segmentów życia publicznego. Jest to dokument przygotowany przez samorządowców i ludzi związanych z Pomorzem. Na tę ustawę czeka ponad 1,5 mln mieszkańców — mówił senator Ryszard Świlski, sprawozdawca ustawy.

Choć naturalnym centrum metropolii są Gdańsk, Gdynia i Sopot, samorządowcy podkreślają, że nie chodzi o projekt wyłącznie trójmiejski. Nowy związek ma objąć szeroki obszar Pomorza, w tym miasta, gminy i powiaty powiązane codziennymi dojazdami, rynkiem pracy, edukacją, usługami publicznymi i transportem.
To szczególnie ważne z perspektywy Sopotu, który od lat funkcjonuje w ścisłej sieci zależności z sąsiednimi miastami. Mieszkańcy pracują, uczą się, korzystają z lekarzy, uczelni, instytucji kultury i komunikacji nie według granic administracyjnych, lecz według potrzeb codziennego życia.
Prezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim zwracała uwagę, że metropolia nie jest projektem partyjnym, lecz samorządowym.
— Metropolia nie jest projektem politycznym, jest projektem samorządowym i wynika z wieloletniej współpracy i doświadczenia gmin pomorskich. Chcemy stworzyć warunki, aby kapitał ludzki był silny. Zależy nam, aby ludzie nie wyjeżdżali z małych miejscowości, ale mogli tam mieszkać. Żeby mniejsze miejscowości się nie wyludniały, a rozwijały — powiedziała prezydentka Sopotu.
Najbardziej odczuwalnym dla mieszkańców efektem ustawy może być transport publiczny. Samorządowcy od lat wskazują, że bez stabilnego finansowania trudno budować prawdziwie zintegrowany system połączeń między gminami.
Metropolia ma dać narzędzia do lepszej koordynacji autobusów, tramwajów, trolejbusów i kolei. W praktyce oznacza to szansę na łatwiejsze podróżowanie między miejscowościami, bardziej spójne planowanie połączeń i dalsze prace nad wspólnym biletem.
Ustawa ma również wzmocnić finansowanie wspólnych zadań. W materiałach samorządowych pojawiają się szacunki mówiące o kilkuset milionach złotych rocznie, które mogłyby zostać przeznaczone m.in. na transport, rozwój usług publicznych, edukację, kulturę, rynek pracy i inwestycje ważne dla całego obszaru metropolitalnego.
Choć ustawa uzyskała większość w Senacie, debata nie była pozbawiona napięć. Część senatorów zgłaszała obawy dotyczące finansowania, roli mniejszych gmin i wpływu metropolii na inne regiony kraju. W dyskusji padły też głosy, że rozwój silnych obszarów metropolitalnych nie powinien odbywać się kosztem słabszych części Polski.
Przedstawiciele Pomorza odpowiadali, że związek metropolitalny nie odbiera pieniędzy innym samorządom, lecz pozwala lepiej organizować zadania, które obecnie przekraczają granice pojedynczych gmin.
— Nie tworzymy Polski dzielnicowej. Przeciwnie, budujemy silną Polskę regionów — podkreślał senator Sławomir Rybicki.
Senat wprowadził do ustawy poprawki. Część z nich dotyczyła kwestii organizacyjnych i zabezpieczenia interesów mniejszych samorządów. Wśród omawianych rozwiązań znalazły się m.in. zapisy dotyczące wydatków na szkolnictwo, limitu kosztów administracyjnych oraz kadencji zarządu.
Na posiedzeniu Senatu obecni byli przedstawiciele pomorskich samorządów, w tym prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, wójtowie gmin Kosakowo i Szemud, przedstawiciele Gdyni oraz samorządowcy z innych części regionu.
Ich obecność miała wymiar symboliczny. Prace nad ustawą trwały przez lata, a sama idea metropolii była rozwijana ponad lokalnymi i partyjnymi podziałami. Jak podkreślali uczestnicy debaty, chodzi o stworzenie narzędzia, które pomoże rozwiązywać problemy wspólne dla całego regionu — od korków i transportu po edukację, kulturę, planowanie przestrzenne i rozwój gospodarczy.
— Samorządy są fundamentem państwa. Nie ma dobrze funkcjonującego państwa bez samorządów. To nie jest metropolia trójmiejska, to jest metropolia pomorska — mówił senator Leszek Czarnobaj.
Sejm rozpatrzył poprawki, które wyżsi rangą parlamentarzyści przyjęli podczas wcześniejszego głosowania. Posłowie odrzucili tylko jedną z kilkunastu zgłoszonych zmian, a większość zaakceptowanych poprawek miała charakter techniczny. Wprowadzone modyfikacje określają dokładne zasady działania nowych struktur i mają zagwarantować sprawiedliwy podział pieniędzy.
W dokumentach zapisano, że władze nowego związku będą wybierane na 5 lat, a koszty obsługi urzędów nie przekroczą 5 procent całego budżetu. Taki sam doroczny procent zysków otrzyma Federacja Uczelni Farenheita z przeznaczeniem na badania i rozwój naukowej współpracy. Z kolei aż 40 procent wszystkich funduszy trafi do mniejszych samorządów, które leżą poza Gdańskiem, Gdynią i Sopotem.
Jeśli nowe przepisy zaczną obowiązywać, województwo pomorskie zyska co roku około 300 milionów złotych dodatkowego wsparcia. Pieniądze zostaną przeznaczone przede wszystkim na połączenie i unowocześnienie sieci autobusów, tramwajów, trolejbusów oraz pociągów. Dla mieszkańców oznacza to łatwiejsze podróżowanie, spójny rozkład jazdy i sprawniejsze działanie wspólnego biletu.
Ustawa została przekazana do Pałacu Prezydenckiego, gdzie czeka na ostateczne zatwierdzenie. Prezydent Karol Nawrocki ma dokładnie 21 dni na podjęcie decyzji o podpisaniu dokumentu, od momentu gdy oficjalnie trafi on na jego biurko. Wprowadzone przez Sejm i Senat zmiany w podziale pieniędzy miały na celu przekonanie głowy państwa do poparcia tych przepisów.
— Jestem przekonany, że podpis Prezydenta Nawrockiego pod ustawą otworzy Pomorzu drogę do dynamicznego rozwoju: dodatkowych środków na transport, silniejszej pozycji inwestycyjnej gmin i prawdziwie mocnej gospodarki regionu. To szansa, którą musimy wykorzystać wspólnie — ponad podziałami, w imię dobra Polski — mówił Jacek Pauli.
Lokalni przedstawiciele władz potwierdzają stały kontakt z urzędnikami prezydenta i liczą na szybki finał sprawy. Ich zdaniem dodatkowe miliony złotych pozwolą na dynamiczny wzrost pozycji inwestycyjnej całego regionu. Podpis pod dokumentem zakończy wieloletnie starania samorządowców i formalnie rozpocznie budowę pomorskiej metropolii.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Plenerowe święto muzyki w Sopocie
Szkoda, ze prawie zawsze akurat w ten dzien pada deszcz.
M
14:04, 2026-06-11
Silent disco, performans i mapping na Goyki
Super ! Bardzo fajne miejsce na mapie kulturalnej Sopotu !
M
14:02, 2026-06-11
Czy wysokie opłaty za parkowanie w Sopocie mają sens?
Tak mają, a przyjezdni niech spadają pod Ergo Arenę. Mniej korków w mieście i można łatwiej się zaparkować. Aha, won z patowynajmem z Sopotu.
Piotr
09:49, 2026-06-11
Czy wysokie opłaty za parkowanie w Sopocie mają sens?
Dopóki mieszkańcy mają parkingi za darmo, albo chociaż 2h dziennie tak jak jest teraz, to jak dla mnie powinno być i 100 złotych za godzinę. Warszafka i tak da takie pieniądze, bO To JeST sOPoT.
Andrzej
09:08, 2026-06-11