Od 1 maja w Sopocie obowiązują rygorystyczne ograniczenia dla rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Wywołały szeroką dyskusję wśród mieszkańców oraz turystów. Nowe zasady poruszania się w strefie nadmorskiej budzą skrajne emocje, od pełnego poparcia po otwartą krytykę zasadności wprowadzonych zmian.
Od maja do końca września w kluczowych punktach Sopotu, takich jak Molo czy Skwer Kuracyjny, nie wolno jeździć rowerami ani hulajnogami elektrycznymi. Celem urzędników jest poprawa bezpieczeństwa pieszych w szczycie sezonu. Okazuje się, że coroczne zmiany wywołują konflikt nie tylko na popularnej ścieżce, ale także... w sieci.
::news{"type":"see-also","item":"41783"}
Głównym punktem sporu jest fakt, że ograniczenia obejmują odcinki, przez które przebiega popularna międzynarodowa trasa rowerowa EuroVelo 10/13. Rowerzyści wskazują, że zmuszanie ich do zsiadania z pojazdu na trasie o takim znaczeniu jest uciążliwe. Część użytkowników uważa, że przy zachowaniu niskiej prędkości współistnienie pieszych i rowerzystów jest możliwe, co ich zdaniem sprawdziło się w innych dużych miastach.
Z kolei zwolennicy zakazów podkreślają, że w tłumie turystów nawet powolna jazda stwarza zagrożenie. W komentarzach często pojawia się argument, że piesi czują się osaczeni przez jednoślady. Szybko otrzymują kontrę, że "przepisowe" prowadzenie roweru obok siebie zajmuje więcej miejsca niż sama jazda, co paradoksalnie może potęgować tłok.
Co im zaszkodzi zsiąść z roweru i kawałek go poprowadzić? Nie, pchają się na chama między ludzi. Parę razy już zwróciłem uwagę, to udają, że nie słyszą albo rzucą jakieś bluzgi. Tam powinna stać straż i kasować - napisał pan Henryk.
Spora część dyskusji dotyczyła skuteczności nowych przepisów. Mieszkańcy Sopotu często skarżą się na brak widocznych patroli Straży Miejskiej i Policji w miejscach objętych zakazem. Pojawiają się głosy, że zakazy pozostają martwym prawem, ponieważ rowerzyści i użytkownicy hulajnóg nadal korzystają z zamkniętych stref, często ignorując znaki drogowe.
Krytyka dotyczy również sytuacji na chodnikach poza ścisłym centrum. Według relacji świadków, służby rzadko reagują na jazdę rowerem po wąskich chodnikach w miejscach, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h (co zobowiązuje rowerzystę do korzystania z jezdni).
::news{"type":"see-also","item":"41810"}
Przypomnijmy, że korzystanie z hulajnóg elektrycznych jest ściśle uregulowane prawnie pod kątem wieku i dokumentów. Osoby niepełnoletnie (między 10. a 18. rokiem życia) muszą posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1 lub T, by móc legalnie poruszać się takim pojazdem. Dzieci poniżej 10 lat mają całkowity zakaz jazdy po drogach publicznych, a w strefach zamieszkania mogą to robić wyłącznie pod opieką dorosłych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Promotorzy w Sopocie. Skuteczny marketing czy najdroższ
Ciekawe stwierdzenie z tym, że marginalny jest spotkanie niechlujnego, agresywnego i pod wpływem alkoholu promotora. Chyba trzeba się przejść po Sopocie jeszcze raz. Prawda jest taka, że tak właśnie wygląda na molo 90% promotorów- pod wpływem alkoholu naprawdę są często, aż czerwone spuchnięte buzie. Dodatkowo są to naprawdę podejrzani ludzie… widzi Pan mniej niż chce ;) Rotacja jest, ale zawsze na ten sam model.
Mieszkaniec
09:18, 2026-05-03
Promotorzy w Sopocie. Skuteczny marketing czy najdroższ
naganiacze .... dobra knajpa reklamy nie potrzebuje
.
07:52, 2026-05-03
Znany hotel w Sopocie z nowym właścicielem. To efekt...
hotel z nazy molo, a z widoku tory :)
turysta
22:33, 2026-05-02
Promotorzy w Sopocie. Skuteczny marketing czy najdroższ
bardzo wkurzajacy sa.. widocznie tak kiepska knajpa ze musi nagabywac ludzi
ka
17:20, 2026-05-02