Czy zastanawiałeś się, dlaczego w niektórych sopockich parkach jesienią i zimą widzisz warstwę opadłych liści, zamiast idealnie wygrabionych trawników? To nie przeoczenie, ale świadoma, proekologiczna decyzja. Zobacz, w jakich miejscach Zarząd Dróg i Zieleni w Sopocie postawił na naturę i dlaczego to rozwiązanie jest tak korzystne dla miejskiego ekosystemu.
Decyzja Zarządu Dróg i Zieleni w Sopocie o pozostawieniu części opadłych liści to coś więcej niż tylko estetyka. Jest to przemyślane podejście, które stawia na naturalne procesy w miejskim ekosystemie. Ta strategia ma na celu ochronę bioróżnorodności i zapewnienie roślinności niezbędnego wsparcia na czas zimy.
Opadłe liście odgrywają kluczową rolę w miejskim ekosystemie i nie są traktowane jak zwykły odpad. Tworzą one naturalną ściółkę, która jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gleby i roślin. Jest to warstwa ochronna, która izoluje systemy korzeniowe roślin przed mrozem i drastycznymi zmianami temperatur.
Pozostawienie liści wspiera też procesy rozkładu, wzbogacając glebę o cenne składniki odżywcze. Dzięki temu zieleń miejska zyskuje naturalny, darmowy nawóz. Co więcej, warstwa liści jest też schronieniem dla wielu gatunków zwierząt, takich jak owady, płazy, gady, niewielkie ptaki i gryzonie, które potrzebują bezpiecznego miejsca do zimowania.
Sopocki Zarząd Dróg i Zieleni stosuje precyzyjnie określone zasady dotyczące grabienia liści, balansując między bezpieczeństwem mieszkańców a potrzebami przyrody. W wielu miejscach liście są specjalnie pozostawiane, na przykład w skupinach krzewów oraz na rabatach bylinowych w parkach Północnym i Południowym. Nie są też grabione w Lesie Robiniowym ani na skarpach od ulicy Polnej do granicy z Gdynią.
Są jednak obszary, gdzie usuwanie liści jest konieczne i priorytetowe. Dotyczy to przede wszystkim alejek, z których liście są grabione, aby zapewnić bezpieczeństwo i zapobiec poślizgnięciom. Ponadto, trawniki przy ścieżkach są grabione w głąb na 1-2 metry, co pomaga zachować porządek i czystość, jednocześnie pozostawiając warstwę ochronną dla gleby.
Ważną rolę w tej strategii odgrywają również różanki w Parku Południowym. Pozostawione tam liście działają jak naturalna termoizolacja, chroniąc róże przed mrozem. Liście są corocznie dokładane na okres zimowy, co jest konsekwentną praktyką od momentu powstania różanek.
Z kolei trawniki dywanowe w parkach i zieleńcach są grabione w celu zachowania ich żywotności i dobrej kondycji. Tylko w niektórych miejscach, takich jak okolice stawu Morskie Oko czy skwer Sanitariuszki Inki, liście są grabione raz w roku dla zachowania ogólnego porządku. Sopocki ZDiZ konsekwentnie chroni zieleń, nie wygrabiając liści z rabat obsadzonych krzewami, bylinami i trawami ozdobnymi.
Decyzja Sopotu o nieusuwaniu wszystkich liści to ekologiczny krok w stronę ochrony miejskiej przyrody. Miasto wybiera świadome, zrównoważone zarządzanie zielenią, które wspiera lokalny ekosystem. Taka praktyka zapewnia roślinom naturalną ochronę i schronienie dla małych zwierząt podczas zimy. W rezultacie zyskujemy bezpieczne alejki oraz zdrowsze i bardziej odporne miejskie parki.
[ZT]36764[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz