Planowanie urlopu w Sopocie często budzi wielkie nadzieje na niezapomniane chwile relaksu i przyjemności. Piękne plaże, urokliwe kawiarnie i nastrojowy deptak obiecują idealne wakacje. Co kiedy jednak rzeczywistość mija się z naszymi wyobrażeniami? Czy rozczarowanie jest nieuniknione, gdy nasze idealne plany zmieniają się w konfrontacji z codziennością? O tym, jak nasze oczekiwania kształtują doświadczenia urlopowe i jak radzić sobie z ewentualnymi zawodami, rozmawialiśmy z dr Małgorzatą Osowiecką-Szczygieł, psycholożką z Uniwersytetu SWPS w Sopocie.
W naszym wywiadzie dr Osowiecka-Szczygieł dzieli się wiedzą na temat psychologicznych mechanizmów związanych z wakacyjnymi rozczarowaniami, oferując praktyczne porady, jak przekształcić trudne sytuacje w pozytywne doświadczenia. Dowiedz się, jakie strategie mogą pomóc w złagodzeniu urlopowych frustracji i jak maksymalizować korzyści psychologiczne z udanego wypoczynku.

___
I tak, ktoś może wykorzystać zmiany planów na miłą wizytę w kinie czy długie, intymne rozmowy w zadaszonym miejscu, a ktoś inny może kłócić się z rodziną czy siedzieć obrażony w barze i upijać się do nieprzytomności.
Domyślam się, że niemal każdy wolałby zrealizować tę pierwszą opcję, ale miejmy też świadomość tego, że tak jak nie da się do końca zaplanować swojego urlopu (bo nie decydujemy o wszystkim), tak nie da się na zawołanie zmienić czy wywołać w sobie emocji. Jeżeli jest nam źle z powodu niespełnionych oczekiwań, tłumienie tych emocji może być gorszym rozwiązaniem od szczerej rozmowy, wypłakania się, wybiegania czy realnych zmian harmonogramu wakacyjnego. Nie bójmy się czasami usiąść razem i postawić sprawy jasno: „nie da się zrobić tego i tego, jestem zły/a, widzę, że ty też tak masz, co w związku z tym? Czym to zastąpić?”.

Rozczarowanie urlopem pojawia się także wtedy, kiedy nie realizujemy swoich oczekiwań i marzeń, tylko godzimy się na czyjąś perspektywę. Osoba, która nie cierpi tłoku i gorąca, udaje się nad morze, bo partner tak chce, a osoba, która lubi miasto, wyjeżdża na wieś tylko dlatego, że rodzina jeździ tam co roku i tak wypada.
Rozczarowane urlopem mogą być także osoby, które są w kryzysie psychicznym, żałobie, chorują albo są w procesie diagnozy, nie mają środków na to, by urlop był rzeczywiście szczęśliwym doświadczeniem czy niedawno rozstały się z kimś dla siebie ważnym.
Nie wydaje mi się, żeby rozczarowanie urlopem w Sopocie było jakościowo inne niż rozczarowanie urlopem w górach czy za granicą. W każdym z tych miejsc wchodzą w grę nasze oczekiwania, zasoby, wcześniejsze doświadczenia, cechy osobowości i temperamentu, różne zaburzenia czy charakter relacji z ludźmi, z którymi jedziemy.
Gdy już jesteśmy w sytuacji, która nie jest zbyt korzystna, warto pomyśleć, co realnie mogę zrobić, by czuć się lepiej. Niektórzy przewartościowują swoje plany na miejscu, a jeszcze inni kompletnie je zmieniają.
Jeżeli jest z nami rodzina albo przyjaciele, pomysłów na poprawę sytuacji może być wiele i warto wybrać takie, które będą sprzyjające i do zaakceptowania dla wszystkich zainteresowanych. Z pewnością nie obędzie się bez kompromisów, ale i one uczą: bliskości, wzajemnych reakcji czy budują głębsze relacje. Przez to kluczowe doświadczenia mogą zapewnić nie same atrakcje na miejscu, nieskazitelna pogoda czy brak kolejek, ale właśnie relacje, wzajemny szacunek, wspólne pokonywanie trudności.
Jedną z nich jest akceptacja: jestem w takiej sytuacji, w jakiej jestem, wiele zależy od przypadku, więc muszę zaakceptować ten stan rzeczy. Taka akceptacja pomoże mi iść dalej i otworzyć się na inne opcje, nie powtarzając sobie i innym, jak bardzo czuję się skrzywdzony/a czy nieszczęśliwy/a.

Kolejną jest pozytywne przewartościowanie: jak mogę spojrzeć na aktualne doświadczenie w pozytywnych barwach? Co ma w sobie dobrego? Może zamiast leżeć na plaży, mogę na przykład zwiedzać muzea albo wziąć udział w degustacji ciekawych potraw, czego bym nie zrobił/a, gdyby pogoda była dobra?
Inną strategią jest stwarzanie perspektywy: jak moje obecne doświadczenie wpłynie na mnie w szerszej perspektywie, na przykład pięciu lat? Czy za te pięć lat będę wspominał/a to, jak było okropnie, czy może raczej żałował/a, że nie udało mi się podnieść i zaangażować swoich zasobów nie we wściekłość, tupanie nogami i leżenie obrażonym/ą w hotelu, a w możliwą do wykonania aktywność, nawet jeżeli jest dla mnie nowa i niepewna?
Dziękuję.
___
A Wy jak radzicie sobie z urlopowymi rozczarowaniami? Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone sposoby, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach.
::news{"type":"see-also","item":"16262"}
M11:39, 04.08.2024
To wracajcie do domu. Mieszkancy odetchna z ulga .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowa grupa wsparcia startuje w Sopocie
Kolejny sposób na wyciągnięcie kasy przez koleżanki feministki. Bo ona JEST PO KURSIE i szuka zajęcia. Problem realny, ale żal mi ludzi, którzy wpadną w szpony takich tzw terapeutek. Pana redaktora proszę o informację po spotkaniu, jakie były proporcje uczestników (kobiety vs mężczyźni). Może obali moją tezę o dorabiających feministkach (choć wątpię).
Morfeusz
06:39, 2026-05-28
Ile zagubionych psów nie wraca do domu?
ludzie bez serca zupelnie1!! nie mesci mie sie w glowie jak mozna malego przyjaciela zostawic w tne sposob!!!
nori
20:55, 2026-05-27
Opłata za parking w Sopocie. Radny chce poznać...
trzeba upaść na głowę, żeby parkowanie w Sopocie kosztowało tyle co w Berlinie
jameson
20:16, 2026-05-27
Drożyzna na Pomorzu. Ceny mieszkań w Sopocie szokują
Dzisiaj różne system sprawiają, że tutaj jest dużo gorzej niż za komuny. A cwaniaki wywindowały ceny tak wysoko, że nie ma jak kupić mieszkań. Osoby które całe życie zbierały pieniądze na zakup mieszkania, dzisiaj widzą, że nic za to nie kupią. Lipa ten kraj.
Gosc
16:45, 2026-05-27