Oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Magdalena Ciska powiedziała PAP, że w sobotę około godziny 19. policjanci odebrali zgłoszenie od pracowników wypożyczalni sprzętu wodnego, że na plaży w Jelitkowie, w godzinach między 14 a 15 mężczyzna w wieku 50 lat z dzieckiem w wieku 12-14 lat weszli do wody z deską SUP i do chwili zamknięcia wypożyczalni nie wrócili po pozostawione na plaży klapki, plecak i ręcznik.
Służby ratownicze poszukiwały w sobotę późnym wieczorem dwóch osób, które po południu weszły do wody w Zatoce Gdańskiej z deską SUP. W niedzielę policjanci patrolują akwen i analizują monitoring pod kątem poszukiwań 50-letniego mężczyzny i nastolatka. Dotąd nie mają jednak zgłoszenia o zaginięciu.
"Po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęły się poszukiwania tych osób. W działania zaangażowani byli policjanci, WOPR, SAR i funkcjonariusze Straży Granicznej. W sobotę w nocy służby zakończyły działania. Nikogo w wodzie nie znaleziono, do chwili obecnej nie zgłoszono też zaginięcia takich osób" - dodała Ciska.
W niedzielę policjanci komisariatu wodnego patrolują rejon Zatoki Gdańskiej pod kątem poszukiwań tych osób, funkcjonariusze analizują zapisy z kamer monitoringu. "Nawiązano też kontakt z innym jednostkami, aby monitorować linię brzegową" - zaznaczyła gdańska funkcjonariuszka. (PAP)
::news{"type":"see-also","item":"17902"}
Autor: Krzysztof Wójcik
kszy/ mok/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Akt małżeński par jednopłciowych. Tusk: "Kwestia..."
Wprost złamany artykuł 18 Konstytucji RP. I wszyscy udają nagle, że konstytucji w Polsce nie ma, że prawo z innego kraju UE ma obowiązek działania w Polsce. No nie, państwa federalnego cały czas nie ma.
Konstytucja
15:54, 2026-05-12
Sprzedają w Sopocie tkaniny od 40 lat [WYWIAD]
Współpracowałam kiedyś z Panem Grzegorzem i bardzo miło wspominam tą znajomość. Bardzo przyjazna i miła osoba. Pamiętam żonę, przygotowywała sie do morsowania, podziwiałam. Pozdrawiam Grażyna Głowacka
[email protected]
13:34, 2026-05-12
Leżał na drodze, nikt nie reagował. Pomogli dopiero...
A gdzie był kierowca auta które brało udział w tym zdarzeniu?
Remek
09:38, 2026-05-12
Olbrzymia inwestycja w Trójmieście. Skorzystają...
Ale jak to? Przecież gaz jest passe.
Ja
18:40, 2026-05-11