Sopot zachęca kierowców, by zostawiali samochody na parkingu buforowym przy ERGO ARENIE i dalej jechali do centrum elektrycznym meleksem. W teorii to rozwiązanie wygodne, ekologiczne i potrzebne. W praktyce pojawia się jednak zaskakujący problem. Za przejazd nie zapłacimy kartą ani telefonem. Radny Jarosław Zawada przekonuje, że bez sprawnego transportu z parkingów buforowych sama rozbudowa Strefy Płatnego Parkowania nie wystarczy.
Problem parkowania w Sopocie wraca co sezon, ale dla części mieszkańców nie jest to wyłącznie wakacyjna niedogodność. Jak wskazuje radny Jarosław Zawada, mieszkańcy ulicy Ignacego Krasickiego od dłuższego czasu zwracają uwagę, że ich ulica jest regularnie zastawiana przez kierowców, którzy zostawiają tam samochody, a następnie idą m.in. w kierunku dworca.
Radny zwrócił się w tej sprawie z wnioskiem o rozważenie rozszerzenia Strefy Płatnego Parkowania na ten obszar.
— To rozwiązanie przede wszystkim poprawiłoby komfort życia mieszkańców i zwiększyło rotację miejsc postojowych — mówi Jarosław Zawada w komentarzu dla naszej redakcji.
Jak dodaje, polityka parkingowa nie może jednak ograniczać się wyłącznie do wprowadzania opłat na kolejnych ulicach.
Zdaniem radnego miasto powinno równolegle rozwijać alternatywy dla kierowców, szczególnie tych, którzy przyjeżdżają do Sopotu w sezonie i nie muszą wjeżdżać autem do centrum.
— Sopot dysponuje parkingiem buforowym na granicy z Gdańskiem, jednak dziś dojazd do miasta zapewnia tylko jedna linia meleksowa. Warto zastanowić się nad zwiększeniem liczby kursów i uruchomieniem dodatkowych tras, tak aby obsługiwały nie tylko centrum, ale również inne części miasta — podkreśla Zawada.
Radny apeluje także o możliwość płatności kartą w sopockich meleksach. Jak zaznacza, skoro miasto chce zachęcać do zostawiania samochodów poza centrum, taka usługa powinna być maksymalnie prosta i dostępna.
Sopot ma czym zachęcać kierowców. Parking buforowy przy ERGO ARENIE oferuje ponad 700 miejsc postojowych dla samochodów osobowych. W czasie wakacji jest bezpłatny po pobraniu biletu, z wyjątkiem dni, w których w hali odbywają się wydarzenia.
Z parkingu można dojechać elektrycznym pojazdem do centrum Sopotu i w okolice plaży. Trasa prowadzi m.in. ulicami Łokietka, Polną, Grunwaldzką, Chopina i Kościuszki. Meleksy kursują w sezonie w godz. 10.00–20.00, zwykle co 20–30 minut.
Uzupełnieniem tej trasy jest druga linia: centrum Sopotu – Opera Leśna. Pojazdy odjeżdżają z placu Konstytucji 3 Maja do Opery Leśnej co 30 minut, od godz. 12.00 do 18.00. Kursy powrotne zaplanowano od godz. 12.15 do 18.15, również w półgodzinnych odstępach. Oznacza to, że sopocki system obejmuje dwie sezonowe trasy, choć tylko jedna z nich obsługuje parking buforowy przy ERGO ARENIE.
To rozwiązanie, które mogłoby realnie ograniczać ruch w centrum. Kierowca zostawia samochód na obrzeżach miasta, przesiada się do pojazdu elektrycznego i dociera bliżej plaży, Monciaka czy dworca. Z centrum może następnie skorzystać z drugiej linii i dojechać do Opery Leśnej. Problem w tym, że na początku tej podróży pojawia się bardzo przyziemna przeszkoda.
Sprawdziliśmy to osobiście. W sopockich meleksach można płacić wyłącznie gotówką. Terminali płatniczych na miejscu nie ma. Dla części pasażerów może to oznaczać konieczność rezygnacji z przejazdu. W czasach, gdy za parkowanie coraz częściej płacimy kartą, BLIK-iem lub aplikacją, wymóg posiadania drobnych w miejskim pojeździe elektrycznym wygląda jak organizacyjny problem.
To szczególnie widoczne w kurorcie, który konsekwentnie promuje ekologiczne rozwiązania, ograniczanie ruchu samochodowego i wygodę pieszych. Jeżeli jednak mieszkaniec lub turysta ma zostawić auto na parkingu buforowym, a potem szukać monet na przejazd, część osób wybierze prostszy wariant i pojedzie samochodem dalej.
W rozmowie z naszą redakcją radny Jarosław Zawada przywołuje przykład gdyńskich meleksów, z których Sopot mógłby czerpać inspirację. Zarówno w Orłowie, jak i na Śródmieściu przejazdy tymi pojazdami są bezpłatne. „Śródmiejski meleks” oraz "Orłowski meleks" działają w sezonie jako darmowe linie obsługiwane pojazdami elektrycznymi. Kursują codziennie, z częstotliwością co 10–15 minut.
Kontrast jest wyraźny. W Gdyni pasażer wsiada i jedzie. W Sopocie najpierw musi upewnić się, czy ma przy sobie gotówkę. Przy czym nie chodzi nawet o cenę biletu, a o prostotę. Nowoczesny transport miejski powinien usuwać bariery, a nie tworzyć kolejne drobne przeszkody, które zniechęcają do korzystania z alternatywy dla auta.
Sprawa meleksów to tylko część szerszej dyskusji. W oficjalnym zapytaniu skierowanym do władz miasta Jarosław Zawada pyta także o elektroniczny system informacji o wolnych miejscach parkingowych. Jak wskazuje, słupy informacyjne nadal stoją w przestrzeni miasta, ale nie wyświetlają danych. W praktyce oznacza to, że infrastruktura, która miała pomagać kierowcom szybciej znaleźć parking i ograniczać niepotrzebny ruch, obecnie nie spełnia swojej funkcji.
Radny pyta również o ogólnodostępną mapę parkingów w Sopocie, koszty ewentualnego ponownego uruchomienia systemu oraz możliwość powiązania go z aktualnymi danymi dotyczącymi parkingu buforowego.
Sopot stoi dziś przed prostym wyborem. Może dalej rozszerzać Strefę Płatnego Parkowania i liczyć, że to wystarczy. Może też połączyć politykę parkingową z realnie wygodnym transportem z parkingów buforowych.
Pierwsze rozwiązanie porządkuje parkowanie na konkretnych ulicach. Drugie może zmienić sposób, w jaki mieszkańcy i turyści poruszają się po mieście.
— Jestem przekonany, że połączenie rozsądnej polityki parkingowej z wygodnym transportem z parkingów buforowych będzie najlepszym rozwiązaniem zarówno dla mieszkańców, jak i osób odwiedzających Sopot — podsumowuje Jarosław Zawada. — Na prośbę mieszkańców zdecydowałem się, wystosować zapytanie w tej kwestii. Warto uzyskać opinię służb miejskich dotyczącą tej tematyki.
Dziś parking przy ERGO ARENIE jest mocnym punktem sopockiego systemu. Meleksy również mogą być dobrą alternatywą dla samochodu. Jednak dopóki pasażer musi pamiętać o gotówce, trudno mówić o w pełni nowoczesnym rozwiązaniu. Skoro Sopot chce ograniczać ruch samochodowy w centrum, musi sprawić, by pozostawienie auta na parkingu buforowym było rzeczywiście wygodniejszą opcją, a nie rozwiązaniem wymagającym dodatkowego planowania.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Inwestycja za blisko 100 mln w Gdańsku
Klimat, środowisko i dotacja do kieszeni.
Popioły
13:11, 2026-07-05
Czy Mały Monciak zyska nowe życie?
Parasolki za 250000 zł... Napis i logo Sopót za 600 tys. Neon Molo za 120 tys. notabene którego nie ma. Wymieniać można w nieskończoność, czy to już taka tradycja? Jak widać, prawdziwe pieniądze oni zarabiają tylko na drogich inwestycjach.
Miś
13:05, 2026-07-05
Czy Mały Monciak zyska nowe życie?
Parasolki są tandetne. Błagam byle nie to
Topos
11:14, 2026-07-05
Czy Mały Monciak zyska nowe życie?
A byla apteka dalej będzie w takim stanie
Sop
11:06, 2026-07-05