Zamknij
REKLAMA

Szmizjerka i "mała czarna" - historia najsłynniejszych sukienek od Coco Chanel.

17:08, 04.12.2020 | R.C
Skomentuj Źródło: pexels.com

Coco Chanel - ikona, wizjonerka, pomysłodawczyni kultowych projektów, zapachów i form. Do dziś uchodzi za symbol elegancji, za królową mody damskiej i największą twórczynię francuskiego szyku. Jej projekty są inspiracją dla współczesnej mody - niejeden sklep i outlet z sukienkami bazuje na jej wizjach, łącząc klasykę ze współczesnymi trendami.

Słynne, kultowe projekty stały się na tyle uwielbiane i uniwersalne, że do dziś dostrzegamy ich wpływ na pokazy i projekty XXI wieku. Sukienki damskie w niskich cenach i projekty znane z czerwonego dywanu w dużej mierze nawiązują do projektów z lat dwudziestych. Przyjrzyjmy się zatem jej dwóm, najsłynniejszym kreacjom, które zrewolucjonizowały świat fashion! 

Szmizjerka - zaczęło się od koszuli

Szmizjerka owiana jest pewną legendą, która już wyjątkowo mocno zakorzeniła się w historii mody. Jej pomysłodawczyni nigdy ostatecznie nie stwierdziła, czy wydarzenie to zdarzyło się naprawdę. Wielu krytyków sądzi, że legenda miała mieć charakter wyłącznie marketingowy - jeśli tak właśnie było - akcja zdecydowanie zakończyła się powodzeniem.

Główną bohaterką jest oczywiście słynna, francuska projektantka Coco Chanel, która pierwszy raz wybrała się na wyścigi konne. Nie znając obowiązujących standardów i zwyczajów, zdecydowała się na elegancką garsonkę. Strój szybko okazał się być nietrafiony, głównie przez wysoką temperaturę i żarzące słońce. Gdy projektanta dostrzegła, że siedzący obok niej mężczyzna zdjął swoją koszulę, poprosiła go o pomoc. Nieznajomy towarzysz zgodził się, pożyczając jej koszulę, którą projektantka założyła zamiast eleganckiego kompletu. Z racji dużego rozmiaru przepasała ją paskiem w talii i wróciła na widownię, rozpoczynając zupełnie nowe trendy, które szturmem zawładnęły damską garderobą. Pierwotnie szmizjerka z języka francuskiego (chemisiere) oznacza “koszularkę”, co w języku polsku dość szybko zmieniono na “szmizjerkę”.

Współczesne kroje bazują na pierwotny pomyśle Chanel, łącząc w sobie nowoczesność i najnowsze trendy. Obok klasycznych modeli zapinanych na guziki, znajdziemy także sukienki asymetryczne i modele midi, które sięgają połowy łydki. Dzięki temu sukienki koszulowe utwierdziły swoją pozycję kultowych, stając się jedną z najbardziej uniwersalnych propozycji, która niezwykle przychylnie traktuje zarówno filigranową, jak i powiększoną sylwetkę.

“Mała czarna” ze smutną historią w tle

Powracamy do pracowni francuskiej projektantki, która swoją światową sławę zawdzięcza jednej, niepozornej i minimalistycznej sukience. Stworzyła ją w 1926 roku w swojej paryskiej pracowni, na zlecenie amerykańskiego magazynu Vogue, który dostrzegł obiecująca projektantkę, niedawno wydającą słynne perfumy Chanel No. 5. Jej zadaniem było przedstawić swój innowacyjny, autorski projekt sukienki, który wpisze się uniwersalne kanony i stanowić będzie o elegancji. Projekt szybko został okrzyknięty oryginalnym i ponadczasowym. Magazyn Vogue po otrzymaniu szkiców określił “małą czarną” nazwą “Ford”, ponieważ tak jak Model-T zaprojektowany przez H. Fonda, sukienka szybko stała się szeroko dostępna i występowała zawsze w jednym kolorze.

O ile mała czarna była popularna zwłaszcza w erze Wielkiego Kryzysu (głównie z ekonomicznych względów), o tyle mało kto wie, że inspiracją do jej powstania była prywatna tragedia. Francuska projektantka w 1919 roku nagle straciła swojego ukochanego, który 22 grudnia jechał na ich świąteczne spotkanie. Arthur Capel był przez lata muzą projektantki, a ich romans trwał prawie 10 lat. Śmierć sportowca przyczyniła się do głównego zamysłu sukienki, która miała być idealną kreacją, zakładaną podczas… żałoby. Projektantka wielokrotnie powtarzała, że “little black dress” byłaby doskonałą propozycją na pogrzeb, jeśli śmierć jej kochanka nastąpiłaby kilka lat później.

Dziś czarna, klasyczna sukienka stała się synonimem elegancji, zyskując miano ponadczasowej, klasycznej i doskonałej na wszystkie, wielkie okazje.

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA