Wprowadzone przepisy mają na celu ochronę pieszych, którzy w okresie letnim tłumnie odwiedzają Sopot. Ruch kołowy w wyznaczonych strefach turystycznych tworzy realne zagrożenie dla spacerowiczów. Znak B1, czyli zakaz ruchu w obu kierunkach, pojawia się w tych miejscach regularnie co roku, aby uporządkować ruch w najbardziej zatłoczonych punktach miasta.
::news{"type":"see-also","item":"41891"}
Od początku maja do połowy czerwca 2026 roku sopocka Straż Miejska ukarała 94 osoby, które nie zsiadły z roweru lub hulajnogi w strefie objętej zakazem. To wyraźny wzrost w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku, kiedy to funkcjonariusze wystawili 63 mandaty. Służby mundurowe zapowiadają, że kontrole będą prowadzone regularnie przez całe wakacje.
Kierowcy jednośladów muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami finansowymi za złamanie obowiązujących przepisów. Komendant Straży Miejskiej w Sopocie, Tomasz Dusza, wyjaśnia, że standardowy mandat może drastycznie wzrosnąć, jeśli jazda była brawurowa.
Mandat za wykroczenie, jakim jest niestosowanie się do zakazu, może wynieść nawet do 5 tys. zł w warunkach szczególnego zagrożenia - mówi na łamach PAP Tomasz Dusza, komendant Straży Miejskiej w Sopocie.
Ograniczenia ruchu jednośladów obejmują najważniejsze punkty turystyczne Sopotu: ulicę Bohaterów Monte Cassino, Plac Przyjaciół Sopotu oraz Skwer Kuracyjny. Zakaz obowiązuje każdego roku od 1 maja do 30 września, a w przypadku popularnego Monciaka przez cały rok. Służby miejskie podkreślają, że w tych miejscach ruch pieszy jest tak intensywny, iż szybkie poruszanie się hulajnogą lub rowerem stwarza ryzyko wypadków.
Szczególną uwagę należy zachować również w pasie nadmorskim. Choć wzdłuż wybrzeża biegnie oficjalna ścieżka rowerowa, to w bezpośrednich okolicach sopockiego mola sytuacja się zmienia. Ze względu na skumulowany ruch turystyczny, każdy rowerzysta oraz użytkownik hulajnogi ma tam bezwzględny obowiązek zejścia z pojazdu i prowadzenia go obok siebie.
::news{"type":"see-also","item":"41981"}
Ograniczenia czasowe dla jednośladów wynikają bezpośrednio ze specyfiki Sopotu jako kurortu wypoczynkowego. Urzędnicy i służby porządkowe stale monitorują sytuację na deptakach, sprawdzając, czy dotychczasowe oznakowanie jest wystarczająco widoczne dla przyjezdnych. Wzmożone patrole Straży Miejskiej skupiają się przede wszystkim na godzinach popołudniowych i weekendowych, kiedy to w okolicach mola i na głównym deptaku przebywa najwięcej rodzin z dziećmi oraz seniorów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Robili pizzę, będą pogrzeby. Smutny obraz zmian w...
Niestety. Ale są te plusy, nie trzeba wynajmować karawanu do kościoła.
Piotr
18:58, 2026-06-17
Napaść na prezydenta Poznania. Jaśkowiak przypomina
Nie, to przypomina, że żadna władza nie trwa wiecznie. Za swoje postępowanie przyjdzie odpowiedzieć.
Piotr
16:00, 2026-06-17
Polski kurort oczami Litwinki. "Nie pojechałabym..."
Ja jestem sopocianem z dziada pradziada, i też nigdy w życiu bym do Sopotu nie przyjechał. Kompletna strata czasu, w Sopocie kompletnie nic nie ma wartego obejrzenia czy poświęcenia czasu. W zasadzie to co roku się dziwie po cholerę ludzie tu przyjeżdżają.
Zbysiu
15:47, 2026-06-17
Polski kurort oczami Litwinki. "Nie pojechałabym..."
Nadmorskie kurorty są tylko dla tych którzy mają gotowy portfel na taki rarytas.Nie doceniła bo to nie dla takich jak ona.Chcesz mieć to płacisz.
Majo
13:34, 2026-06-17