Z lewej strony jeż na ul. Armii Krajowej w Sopocie w towarzystwie policjanta. Z prawej strony jeż w zaroślach. Fot. Komenda Miejska Policji w Sopocie.
Nocny patrol sopockiej policji interweniował na ul. Armii Krajowej, gdzie ruch samochodowy postanowił wstrzymać jeż. Funkcjonariusze opisali sytuację z humorem, nazywając zwierzę „Jeżysławem J.”, ale przy okazji przypomnieli mieszkańcom ważną zasadę: dzikie zwierzęta coraz częściej pojawiają się w mieście, dlatego warto wiedzieć, jak reagować bezpiecznie i odpowiedzialnie.
Do nietypowej interwencji doszło w Sopocie na ul. Armii Krajowej. Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Sopocie w poście opublikowanym w niedzielę, 24 maja, nocny patrol zauważył jeża blokującego ruch samochodowy.
Policjanci opisali sprawę z przymrużeniem oka. Zwierzę nazwali „Jeżysławem J.” i zażartowali, że po „pouczeniu z art. 97 Kodeksu wykroczeń” zostało bezpiecznie odprowadzone do domu, czyli w stronę zieleni.
Choć wpis ma lekki ton, sama sytuacja pokazuje realny problem. Nawet niewielkie zwierzę na jezdni może doprowadzić do gwałtownego hamowania, niebezpiecznego manewru albo kolizji.
Sopocka policja przypomniała, że to nie była pierwsza przygoda tego typu. W ubiegłym roku oficer dyżurny KMP Sopot miał wyciągnąć jeża ze studzienki ściekowej.
Takie interwencje nie są w mieście niczym zaskakującym. Sopot leży między lasem, parkami, terenami zielonymi i zabudową miejską, dlatego mieszkańcy mogą spotykać nie tylko jeże, ale także dziki, lisy, sarny czy nawet łosie. Zwierzęta przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia, schronienia albo bezpiecznej drogi powrotnej do naturalnego środowiska.
Funkcjonariusze wykorzystali humorystyczną historię do przypomnienia najważniejszych zasad bezpieczeństwa. Najważniejsza z nich brzmi: zachować dystans. Dzikie zwierzę, nawet jeśli wygląda spokojnie, może być zestresowane i przestraszone. Próba głaskania, karmienia albo przeganiania go na własną rękę może skończyć się źle zarówno dla człowieka, jak i dla zwierzęcia. Nagły hałas czy machanie rękami mogą sprawić, że zwierzę w panice wbiegnie na ulicę.
Policja przypomina też, aby zabezpieczać kosze na śmieci i nie zostawiać resztek jedzenia przy domach, restauracjach czy altanach. Dla dzików i lisów łatwo dostępne odpady są prostym zaproszeniem do regularnych wizyt w mieście.
Szczególną ostrożność powinni zachować kierowcy. Zwierzę może pojawić się na drodze nagle, zwłaszcza o świcie, o zmierzchu i w nocy. Policja zwraca uwagę na okolice lasów, parków oraz sopockie ulice, przy których ruch zwierząt jest bardziej prawdopodobny, m.in. rejon Malczewskiego czy Reja. W praktyce oznacza to jedno. Wolniejsza jazda daje więcej czasu na reakcję. Przy spotkaniu ze zwierzęciem na jezdni nie warto ryzykować gwałtownych manewrów. Najbezpieczniej zwolnić, zachować spokój i, jeśli sytuacja tego wymaga, wezwać odpowiednie służby.
Nie każde spotkanie z dzikim zwierzęciem wymaga interwencji. Jeżeli zwierzę spokojnie oddala się w stronę terenów zielonych, najlepiej zostawić mu przestrzeń i nie utrudniać powrotu.
Pod numer 112 należy zadzwonić wtedy, gdy zwierzę jest ranne, agresywne, uwięzione albo stwarza bezpośrednie zagrożenie w ruchu drogowym. W takich sytuacjach samodzielne działanie może pogorszyć sprawę.
Historia „Jeżysława J.” bawi, ale jest też dobrą lekcją miejskiej odpowiedzialności. W Sopocie dzielimy przestrzeń nie tylko z innymi mieszkańcami, lecz także z dzikimi zwierzętami. Im spokojniej i rozsądniej reagujemy, tym większa szansa, że podobne spotkania zakończą się tak jak tym razem, bezpiecznym powrotem do domu.
::news{"type":"see-also","item":"42476"}
XD09:31, 25.05.2026
A w tym czasie na niepodległości hałas od motorów taki, że nie da się spać...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Policjanci uratowali jeża w Sopocie
A w tym czasie na niepodległości hałas od motorów taki, że nie da się spać...
XD
09:31, 2026-05-25
Co grozi za jazdę po Monciaku?
Straż miejska nie rodzi sobie z rowerzystami bo jest na monciaku od święta( nie liczac popisowek bez mandatow na molo), a jeśli dołożymy im sciganie golasow to też nic z tego nie będzie jeśli dalej będą się szczyzyc do ludzi a nie karać. Rowerzysci śmieją im się w twarz udając pokornych i zdziwionych, albo ich bezczelnie omijają za plecami. Komuś brakuje przysłowiowych jaj.
Sopocianin
20:57, 2026-05-24
Zdjęcie z Sopotu wywołało burzę! "To zwykłe chamstwo"
Wygladaja mi na jakies lumpy.
Ewa
13:11, 2026-05-24
Zdjęcie z Sopotu wywołało burzę! "To zwykłe chamstwo"
Jaki kurort tacy turyści.
Piotr
12:56, 2026-05-24