Miał być szybki postój na ul. Dworcowej w Sopocie, a skończyło się poważnymi kłopotami. Kierowca Skody przyciągnął uwagę strażników miejskich złym parkowaniem. Gdy sprawdzili jego dane, okazało się, że nie będzie to rutynowa kontrola.
Do zdarzenia doszło 20 stycznia, tuż przed godziną 20:00. Sopoccy municypalni zauważyli Skodę zaparkowaną w miejscu niedozwolonym przy ulicy Dworcowej. Z pozoru była to standardowa interwencja dotycząca wykroczenia drogowego, jakich wiele w kurorcie. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie w momencie legitymowania kierującego.
[ZT]38770[/ZT]
Rutynowe sprawdzenie danych w systemie wykazało, że mężczyzna siedzący za kierownicą wykazał się wyjątkową... głupotą i nieodpowiedzialnością. Okazało się, że nigdy w życiu nie posiadał prawa jazdy. Nie było to więc zapomnienie dokumentu czy czasowe zatrzymanie uprawnień – mężczyzna w ogóle nie powinien znajdować się na fotelu kierowcy.
Jazda bez uprawnień to nie tylko złamanie przepisów, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu - przypomina Straż Miejska w Sopocie.
Ze względu na brak uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych, sprawa została natychmiast przekazana funkcjonariuszom z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie. Teraz mężczyzna odpowie za swoje zachowanie przed sądem, a konsekwencje mogą być znacznie bardziej dotkliwe niż zwykły mandat za złe parkowanie.
Polskie prawo surowo karze taką lekkomyślność. Minimalna grzywna za jazdę bez uprawnień startuje od 1500 zł, ale w zależności od decyzji sądu może wzrosnąć aż do 30 000 zł. Co więcej, kierowca automatycznie otrzymuje zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej pół roku. W najpoważniejszych scenariuszach – takich jak spowodowanie wypadku – jazda bez dokumentu może skończyć się więzieniem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz