W piątek 12 października na terenie Gdyni nieznany sprawca w odstępach zaledwie kilku godzin dopuścił się dwóch napaści o charakterze seksualnym. Zaatakowane kobiety zgłosiły sprawę na policję. Wczoraj, druga z nich opublikowała na Facebooku wpis dotyczący tego zdarzenia.
Do pierwszej napaści doszło około godziny 6.00 nieopodal ulicy płk. Dąbka na Oksywiu. Kobiecie udało się obronić przed napastnikiem. Po nieudanej próbie gwałtu mężczyzna zbiegł. Druga z kobiet została przez niego napadnięta i zgwałcona kilka godzin później w Gdyni Chyloni przy ulicy Morskiej, na terenie placówki PZU. W czwartek, na portalu społecznościowym Facebook poszkodowana zamieściła notkę, w której opisuje przebieg zdarzenia i krytykuje pracę policji, apelując jednocześnie do innych dziewczyn, aby miały się na baczności:
Pisownia oryginalna:
Czas, żeby przestać się ukrywać. Ten skurwiel powinien, nie ja. To ja jestem "tą" dziewczyna, która miała mniej szczęścia. Ten "człowiek", który napadł na Lucyna, w tym samym celu, ledwie dwie/półtorej godziny wcześniej mnie ZGWAŁCIŁ. Długo się zastanawiałam, czy napisać tego posta, bo znajomi będą wytykać palcami, bo wstyd, bo, bo, bo... ale jeśli ta odważna kobieta pierwsza by się nie ujawniła, wróciłabym do domu zgwałcona, powiadomiła policję i leżałabym w łóżku patrząc w ścianę.
Dnia 12.10, w nocy, naiwnie pozwoliłam się temu zboczeńcowi zagadać na głównym, dużym skrzyżowaniu morska-estakada. Tam JEST monitoring. Rysopis od Lucyny policja posiada, monitoring z autobusu tez. Porównać z moimi zaznaniami i sprawdzić nagranie ze skrzyżowania, to dla policji powinien być moment. On zgwałcił mnie na terenie placówki PZU. Placówki państwowej. Tam tez muszą być kamery. Dopiero dziś (17.10!!!) zostałam wezwana na obdukcje. NIE W DZIEN ZDARZENIA. Zdaniem lekarza, to niewyobrażalne, ze nie było obdukcji w momencie wizyty u ginekologa (ok4-5 godzin po "tym" zdarzeniu. Wtedy byłaby na mnie jego tkanka, DNA. Powiedział, ze powinni pobrać 6 próbek- wzięli dwie. Do dzis policja nie kontaktowała się ze mną, z Lucyna funkcjonariusze z innego posterunku, na początku- kilka razy dziennie.
To tyle ze szczegółów, które chciałabym mówić na forum. Jak ja- ofiara gwałtu, zostałam potraktowana przez niektórych funkcjonariuszy z innej komendy - to temat na inna książkę.
Czemu pisze ten post nieanonimowo? Bo to nie ja powinnam sie wstydzić, ukrywać. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi z tego plotkę/wyśmieje/nie uwierzy. Ważne dla mnie jest to, żeby żaden zwyrodnialec nie czuł się bezkarny.
Na samym końcu apel- dziewczyny, bez gazu pieprzowego nie wychodźcie z domu, nawet jak jest jasno. Mężczyźni- odbierajcie swoje kobiety (siostry, mamy, dziewczyny, przyjaciółki) z pracy, przystanku, chodźcie z nimi do sklepu.
Ja tez myślałam, ze to zdarza się tylko innym.
Tego zboczeńca twarz jest już opublikowana, nie namawiam do wymierzania sprawiedliwości na własna rękę. Zostawmy to zobowiązanym do tego stróżom prawa.
Dziękuje Mamie, Siostrze, Lucynie (superwoman) za napisanie posta, przez którego i ja nabrałam odwagi i Justyna ? za udostępnienie go - Dzięki niej dowiedziałam sie o zdarzeniu Lucyny. I oczywiście mojemu cudownemu chłopakowi.
Proszę, udostępniajcie, gdzie się da. Może uratujemy choć jedna kobietę?
Niedoszła ofiara gwałciciela na łamach Facebooka zamieściła rysopis wraz ze szczegółami dotyczącymi okoliczności zdarzenia.
„Napastnik miał ok. 170-180 cm wzrostu i wyglądał na 25-30 lat. Miał na sobie szaro-niebieską kurtkę ortalionową oraz szary plecak, przewieszony przez oba ramiona. Miał na głowie kaptur, ale jestem pewna, że był łysy lub miał bardzo krótkie, jasne włosy. Po nieudanej napaści uciekał ul. płk. Dąbka w stronę ul. Zielonej. Prawdopodobnie wysiadł ze mną z autobusu linii nr 150. Wyjechałam ze Wzgórza św. Maksymiliana o 5:39 i wysiadłam na końcowym przystanku o 6:06”
Gdyńska policja apeluje, aby wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę na utrwalonym przez monitoring wizerunku bądź posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu jego tożsamości albo miejsca pobytu, skontaktowały się z policjantami Komendy Miejskiej Policji w Gdyni pod numerem telefonu 58-66-21-700 lub 58-66-21-702. Informacje można przekazać również dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w Gdyni pod numerem 58-66-21-222, na numery alarmowe 112 i 997 lub mailowo na adres: [email protected].
Więcej informacji: http://www.gdynia.policja.gov.pl/?strona=newsa&slowo=&id=4047
wku..16:57, 20.10.2018
powiesić za jaja11!!!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sopot otwiera obserwatorium astronomiczne
Pomysł dobry, ale co ze smogiem świetlnym? Nie więcej niż 100 metrów od Alei Niepodległości, rzęsiście oświetlona latarniami i potokiem aut.
Piotr
12:12, 2026-06-03
Opłata za parking w Sopocie. Radny chce poznać...
... warto pytać jak te ewentualnie ustalone dodatkowe pieniądze przeznaczone zostały na poprawę jakości życia mieszkancow ??? Czy zwiekszono liczbe autobusow, nowe linie, w tym zwlaszcza przywrocenie tej na lotnisko !!!
Dodatkowo
11:54, 2026-06-03
Boże Ciało w Sopocie. Tych miejsc unikaj, by nie...
Malopolska, Kujawska, Obodrzycow, Junakow to wciaz jeszcze Kamienny Potok. Jezeli Brodwino chce tak bardzo miec swoj kosciol, to niech go sobie rozbierze i postawi u siebie. Wraz z antenami.
z kamionki
11:10, 2026-06-03
W Sopocie rusza nowa instytucja. Zajmie się lokalami...
Inicjatywa jest dobra. Zastopuje to zdzieranie z lokatora pieniedzy przez prywaciarza. Tylko ze pomysl z rozwojem budownictwa mieszkaniowego w Sopocie budzi we mnie zdziwienie... Gdzie wy zamierzacie budowac, skoro miasto nie jest z gumy, a terenow pod zabudowanie jest coraz mniej? ... Pozostaje chyba tylko plaza albo wycinka sopockiego lasu. No chyba ze marzy wam sie dubajska palemka ? ...
tralalero
11:04, 2026-06-03