Studenci Politechniki Gdańskiej udowodnili, że akademicka pasja, inżynierska precyzja i miesiące pracy mogą wynieść ich projekt do światowej czołówki. Rakieta R7 Orzeł, zbudowana w ramach programu SimBa Koła Naukowego SimLE, zajęła czwarte miejsce na świecie podczas zawodów FAR-OUT 2026 w USA i została w pełni odzyskana po locie.
To jeden z tych projektów, które pokazują, jak duży potencjał drzemie w studentach trójmiejskich uczelni technicznych. Ekipa Politechniki Gdańskiej zajęła czwarte miejsce na świecie oraz drugie wśród zespołów z Polski podczas międzynarodowych zawodów rakietowych FAR-OUT 2026 w Stanach Zjednoczonych.
Ich konstrukcja, rakieta R7 Orzeł, wystartowała na pustyni Mojave w Kalifornii. Co szczególnie ważne, po locie została w pełni odzyskana, co w tego typu projektach jest jednym z kluczowych elementów sukcesu.
Rakieta R7 Orzeł ma ponad cztery metry długości i jest zdolna wznieść się na wysokość 3 kilometrów. Została w pełni zaprojektowana i zbudowana przez studentów Politechniki Gdańskiej. Konstrukcję wyposażono w napęd hybrydowy, autorską awionikę oraz nowoczesną stację naziemną. Za projektem stoi program rakietowy SimBa, prowadzony przez członków Koła Naukowego SimLE.
To nie była więc gotowa konstrukcja testowana przez studentów, ale efekt ich własnej pracy od projektu, przez budowę i testy, aż po procedury startowe oraz logistykę wyjazdu do USA.
Najważniejszy moment nastąpił 31 maja o godz. 23.00 czasu polskiego. Wtedy R7 Orzeł wzniosła się w powietrze podczas zawodów FAR-OUT 2026 organizowanych przez Friends of Amateur Rocketry.
– 31 maja o godz. 23.00 czasu polskiego rakieta R7 Orzeł wzniosła się w powietrze. Jest to zwieńczenie miesięcy ciężkiej pracy oraz potwierdzenie, że program rakietowy SimBa może sięgać gwiazd – mówi Amelia Michalewska, zastępczyni koordynatora projektu SimBa.
Zawody FAR-OUT to międzynarodowe wydarzenie dla akademickich zespołów rakietowych. Uczestnicy testują tam silniki, systemy awioniki i realizują loty w warunkach zbliżonych do profesjonalnych. Starty odbywają się na specjalnie przygotowanym poligonie na pustyni Mojave w Kalifornii.
Dla zespołu z Politechniki Gdańskiej sukcesem był nie tylko sam start. Równie ważne okazało się pełne odzyskanie rakiety po locie.
– O świcie przyjechaliśmy na pustynię Mojave i przyświecał nam jeden cel: start Orła. Byliśmy przygotowani i zdeterminowani, aby go osiągnąć. Wszystko przebiegało idealnie, a ekipa była bardzo dobrze zgrana. Udało się wystrzelić naszą rakietę oraz w pełni ją odzyskać. Jesteśmy bardzo dumni z naszego Orzełka – podkreśla Amelia Michalewska.
Te słowa dobrze pokazują skalę emocji, ale też odpowiedzialności. W przypadku rakiet akademickich powodzenie misji zależy od wielu elementów, w tym pracy zespołowej, jakości konstrukcji, systemów bezpieczeństwa, awioniki oraz sprawnego działania podczas startu.
Prace nad rakietą R7 Orzeł były realizowane w ramach projektu nr N29 pt. „Rakieta R7, rozwój i budowa rakiety hybrydowej wraz z mobilną stacją startową w ramach KN SimLE na Politechnice Gdańskiej oraz udział w międzynarodowych zawodach FAR-OUT”.
Wartość projektu wynosi 166 524,82 zł. Został on dofinansowany z grantu w ramach projektu niekonkurencyjnego FERS „Wsparcie studentów w zakresie podniesienia ich kompetencji i umiejętności”, realizowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Czwarte miejsce na świecie to wynik, który stawia studentów Politechniki Gdańskiej w gronie najlepszych akademickich konstruktorów rakiet. Dla samego zespołu SimBa to także potwierdzenie, że konsekwentnie rozwijany program rakietowy ma realny potencjał międzynarodowy.
Dla Trójmiasta to powód do dumy. Sukces R7 Orzeł pokazuje, że lokalne środowisko akademickie nie tylko kształci inżynierów, ale daje im przestrzeń do tworzenia projektów, które mogą rywalizować z najlepszymi na świecie.
Źródło: Politechnika Gdańska
::news{"type":"see-also","item":"42992"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Prezesi banków debatowali w Sopocie
Tak, pożyczać, bierzesz milion i oddajesz dwa
jameson
16:34, 2026-06-07
Nowy rezerwat w Sopocie coraz bliżej
Jako mieszkaniec Sopotu Żadnego rezerwatu Lasy Sopockie
Sop
14:00, 2026-06-07
Nowy rezerwat w Sopocie coraz bliżej
A może Sopot włączy się do programu LP "Zanocuj w lesie”? Wyznaczy teren, gdzie można udać się spokojnie spędzić czas w naturze, legalnie, z regulaminem, a nie tworzyć kolejny rezerwat, gdzie nic nie można, a ludzie i tak to robią i 0 konsekwencji. Byłoby fajnie.
JJ
00:48, 2026-06-07
Kto kupi kawałek dawnego Sopotu?
Czyli mniej niż nowe bloki w Gdyni gdzieś na wzgórzu. Sopot upadł. Nie ma chętnych, trzeba reklamować przez znajomych dziennikarzy
Realista
11:36, 2026-06-06