Maseczki, dezynfekcja rąk i widownia z wyraźnymi lukami. Tak od strony widza przebiegał pierwszy od wielu tygodni trójmiejski koncert - „Jutro będzie dobry dzień”, który odbył się w sopockiej Operze Leśnej. Głównymi bohaterami na scenie byli artyści Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot oraz zaproszeni gości. Uroczystego otwarcia wydarzenia dokonał Prezydent Miasta Sopotu Jacek Karnowski.
Członkowie zapełnionej w mniej niż połowie widowni, przy sprawdzaniu biletów, oddawali oświadczenia o stanie zdrowia. Ich złożenie było niezbędne, by wejść na teren Opery Leśnej. Po zajęciu miejsc, publiczność przestrzegała wymaganych odstępów, dzięki czemu nie było potrzeby interwencji organizatorów.
– Cieszymy się, że Państwo postanowili przybyć tu dzisiaj. Doceniliście Państwo, że nikt Was nie szturcha i nikt nie zasłania sceny – rozpoczął koncert prowadzący.
W trakcie koncertu „Jutro będzie dobry dzień”, na deskach Opery Leśnej, główną rolę odgrywała Polska Filharmonia Kameralna Sopot pod batutą maestro Wojciecha Rajskiego. Towarzyszyli jej zaproszeni goście: Artur Jurek Trio, trębacz Jakub Waszczeniuk, saksofonista Wojciech Staroniewicz oraz solistka Joanna Knitter. Wydarzenie podzielono na dwie części. W pierwszej muzycy zagrali utwory z repertuaru m.in. Wolfganga Amadeusza Mozarta i Josepha Haydna. Druga stanowiła niezwykłe wykonanie przebojów muzyki rozrywkowej. Ze sceny wybrzmiewały dźwięki „Guantanamery” czy „O mnie się nie martw”.
Sopocianom spodobał się pomysł organizacji wydarzenia, które odbyło się w 38. rocznicę pierwszego koncertu zagranego przez Polską Filharmonię Kameralną Sopot. O podziękowaniach dla medyków i pracowników socjalnych wspominał ze sceny Jacek Karnowski.
– To muzyczne podziękowanie dla mieszkańców za niezwykle odpowiedzialne zachowanie podczas trudnego czasu pandemii. Koncert dedykujemy medykom, pracownikom socjalnym i wszystkim dobrym ludziom, którzy pomogli nam przetrwać trudny czas pandemii – stwierdził Prezydent Miasta Sopotu.
Pełni entuzjazmu byli również widzowie.
– Podoba mi się koncert. Przychodzimy na wydarzenia do Opery Leśnej co roku – stwierdziła jedna z uczestniczek.
Jak sopocianie ocenili przygotowanie koncertu oraz zasady dotyczące przestrzegania obostrzeń?
– Strachu nie było. Obserwujemy falę zachorowań i widzimy, że w Gdańsku i okolicy jest mało zakażeń. [...] Czujemy się tutaj bezpiecznie. Wszystko jest dobrze przygotowane i osoby odpowiedzialne wszystkiego pilnują.
Jedna z sopocianek dodała też, że obecna liberalizacja przepisów przyszła w odpowiedniej porze. Jak twierdzi, na razie nie powinno się luzować kolejnych środków ostrożności. – Uważam, że luzowanie obostrzeń przyszło w odpowiednim momencie i tak powinno pozostać. Nie posunęłabym się krok dalej – podsumowała jedna z uczestniczek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Polskie wojsko ostrzega. "Loty ponaddźwiękowe"
Nie da się czytać przez te reklamy.
Skiper
13:17, 2026-05-20
Blisko 600 tysięcy do wzięcia w Sopocie. W planach...
oddajcie nam kino!
pawel
12:29, 2026-05-20
Sopot żegna restaurację wyróżnioną przez Michelin
A jaki jest powód zamknięca? Już się dorobili, za duże opłaty, czy pismafia ich skubie i nie mają znikąd pomocy w tym państwie z kartonu?
Grimm
11:46, 2026-05-20
Za czym tęsknią bywalcy Monciaka?
Brakuje Kawiaretu i zieleni (drzew) na dole Monte Cassino.
K
10:07, 2026-05-20