Tradycje Afryki Zachodniej, punkowa energia z Japonii, trans znad kolumbijskiego Pacyfiku, pieśni z polsko-białoruskiego pogranicza i karaibskie calypso spotkają się tego lata w jednym miejscu. Od 17 do 19 lipca Park Kolibki w Gdyni będzie gospodarzem 21. edycji Festiwalu Kultur Świata Globaltica. Na publiczność czekają koncerty dwunastu artystów i zespołów, a także filmy dokumentalne, spotkania, warsztaty oraz wydarzenia przygotowane dla całych rodzin.
Globaltica od 2005 roku zaprasza mieszkańców Trójmiasta i gości z całej Polski do poznawania kultur świata poprzez muzykę, film, literaturę i bezpośrednie spotkania. Od 2008 roku główne wydarzenia odbywają się w Parku Kolibki, przy granicy Gdyni i Sopotu.
Globaltica pokazuje tradycję jako żywe źródło inspiracji, które współcześni artyści rozwijają, przekształcają i łączą z nowymi brzmieniami. Zapraszani artyści sięgają do muzyki swoich regionów, ale łączą ją z rockiem, punkiem, elektroniką, psychodelią, jazzem czy brzmieniami klubowymi. W programie 21. edycji znalazło się dwanaście wykonawców z Europy, Afryki, Azji, Ameryki Południowej i Karaibów.

Muzyka pozostaje sercem wydarzenia, ale organizatorzy przygotowali również rozbudowany program pozasceniczny. W ramach Cinema Globaltica zostaną pokazane filmy dokumentalne opowiadające o dekolonizacji Afryki, poszukiwaniu szczęścia w Bhutanie oraz znaczeniu wielorybów dla równowagi środowiska naturalnego.
W Strefie Zasilania zaplanowano spotkania poświęcone m.in. Kaszubom, rybackiej historii Orłowa i podróżom. Jednym z gości będzie Maciej Okraszewski, twórca podcastu Dział Zagraniczny. Strefa.Art zaprosi dzieci, młodzież i dorosłych na zajęcia twórcze, w tym warsztaty garncarskie, malarskie, rękodzielnicze i muzyczne.
Białoruś / Polska – 17 lipca 2026
Pierwszy festiwalowy wieczór otworzy białorusko-polska formacja, która przywraca scenie dawne pieśni i melodie taneczne Podlasia, zachodniej Białorusi oraz Polesia. Zespół korzysta ze skrzypiec, harmonii trzyrzędowej, cymbałów i bębna obręczowego, a instrumentalne brzmienie uzupełnia charakterystyczny biały śpiew.
Grupa powstała w 2021 roku z inicjatywy skrzypaczki Darii Butskiej. Jej członkowie nie traktują folkloru jako materiału do powierzchownej stylizacji. W swoich aranżacjach zachowują rytm, ekspresję i wspólnotowy charakter muzyki, która dawniej towarzyszyła weselom, zabawom i sąsiedzkim spotkaniom.
Debiutancki album „Hajda!” został wybrany przez czytelników brytyjskiego magazynu „Songlines” albumem roku 2024. Kolejna płyta, „Niepraudzivaya”, przyniosła grupie następne wyróżnienia, w tym nominację w ramach International Folk Music Awards i wysokie miejsce na World Music Charts Europe.
Demokratyczna Republika Konga – 17 lipca 2026
Dla Kin’Gongolo Kiniata ulica jest jednocześnie salą prób, źródłem instrumentów i najważniejszym tematem twórczości. Muzycy pochodzą z Kinszasy – jednej z największych i najbardziej dynamicznych metropolii Afryki. Własnoręcznie budują instrumenty z metalowych puszek, plastikowych butelek, zużytych kabli i części starej elektroniki.
Nie jest to jednak wyłącznie efektowna sceniczna ciekawostka. Wykorzystywanie przedmiotów z odzysku ma zwracać uwagę na zanieczyszczenie miasta, ubóstwo i konieczność szukania rozwiązań przy ograniczonych zasobach. Zespół łączy kongijską rumbę z afropunkiem, elektroniką i surowym rytmem miejskiej ulicy.
W tekstach śpiewanych przede wszystkim w języku lingala artyści poruszają kwestie wojny, nierówności, trudów codziennego życia, ale również solidarności i nadziei. Międzynarodowe uznanie przyniosły im występy na europejskich festiwalach, po których rozpoczęli regularne koncertowanie poza Afryką.
Mauretania – 17 lipca 2026
Noura Mint Seymali wywodzi się z wielopokoleniowej rodziny griotów, artystów odpowiedzialnych za przechowywanie i przekazywanie muzyki, historii oraz pamięci społeczności. Jest przybraną córką Dimi Mint Abby, jednej z legend mauretańskiej sceny.
Podczas koncertów wokalistka gra na ardinie, tradycyjnej mauretańskiej harfie. Towarzyszą jej elektryczna gitara, bas i perkusja, dzięki którym dawna muzyka Sahary nabiera rockowej, chwilami psychodelicznej intensywności. Ważną postacią zespołu jest gitarzysta Jeich Ould Chighaly, prywatnie mąż artystki.
Potężny głos Noury potrafi prowadzić spokojną melodię, by po chwili przejść w transową kulminację. Albumy „Tzenni”, „Arbina” i „Yenbett” ugruntowały jej pozycję na międzynarodowej scenie. Koncert w Kolibkach będzie spotkaniem z muzyką głęboko zanurzoną w historii Mauretanii, ale daleką od bezpiecznej rekonstrukcji dawnych brzmień.

Japonia – 17 lipca 2026
Turtle Island powstali w 1999 roku pod mostem w Toyota City. Artyści określają swoją muzykę jako „Orchestral Far East Tribal Punk”, czyli orkiestrowy, dalekowschodni punk plemienny. W tym przypadku barwna nazwa dobrze oddaje nieprzewidywalność ich koncertów.
Japońskie bębny taiko i koreańskie instrumenty perkusyjne spotykają się z gitarami, basem, saksofonem oraz punkową sekcją rytmiczną. W składzie pojawia się również taepyeongso – tradycyjny instrument dęty o mocnym, przenikliwym dźwięku. Rezultatem jest muzyka głośna, rytualna, transowa i przepełniona duchem ulicznego buntu.
Zespół koncertował w Europie, Azji, Afryce i Stanach Zjednoczonych, występując m.in. na Glastonbury Festival. Od 2012 roku organizuje również własny festiwal Soul Beat Asia, który łączy artystów tradycyjnych ze współczesną sceną alternatywną.
Polska – 17 lipca 2026
Po koncertach na głównej scenie pierwszy dzień festiwalu zakończy nocna potańcówka z Kapelą Agopsowicza. Zespół specjalizuje się w tradycyjnej muzyce tanecznej centralnej Polski, ze szczególnym uwzględnieniem repertuaru Radomszczyzny.
Muzycy uczą się bezpośrednio od wiejskich skrzypków, harmonistów i śpiewaczek. Przejmują od nich nie tylko melodie, lecz także sposób prowadzenia zabawy, śpiewania oraz grania „pod nogę”. W repertuarze znajdują się oberki, mazurki i polki, które dawniej rozbrzmiewały podczas wesel i wiejskich spotkań.
Kapela wykorzystuje skrzypce, harmonię trzyrzędową, bęben obręczowy, baraban i basy, czyli wiejską odmianę wiolonczeli. Występ nie będzie klasycznym koncertem do słuchania z oddali, lecz zaproszeniem publiczności do tańca, wspólnego śpiewania i spontanicznej zabawy.

Finlandia – 18 lipca 2026
Historia Värttiny rozpoczęła się w 1983 roku w niewielkiej miejscowości Rääkkylä w północnej Karelii. Założona przez siostry Sari i Mari Kaasinen młodzieżowa grupa z czasem stała się jedną z najważniejszych formacji europejskiej sceny folkowej.
Znakiem rozpoznawczym zespołu są mocne, precyzyjne harmonie wokalne inspirowane runicznymi pieśniami Karelii i miejscową tradycją wielogłosowego śpiewu kobiet. W instrumentarium pojawiają się skrzypce, akordeon, flety, gitara, perkusja oraz kantele – fiński instrument narodowy należący do rodziny cytr.
Przełomowym momentem w karierze grupy było wydanie albumu „Oi Dai” w 1991 roku. Później zespół koncertował na całym świecie i współtworzył muzykę do musicalowej wersji „Władcy Pierścieni”. W 2025 roku ukazał się czternasty studyjny album Värttiny, „Kyly”, pokazujący, że po ponad czterdziestu latach działalności formacja nie żyje wyłącznie dawną sławą.

Trynidad i Tobago / Kanada – 18 lipca 2026
Kobo Town łączą tradycję Trynidadu i Tobago z doświadczeniem życia w wielokulturowej Kanadzie. Grupę założył w Toronto urodzony na Trynidadzie wokalista, kompozytor i multiinstrumentalista Drew Gonsalves.
Nazwa zespołu pochodzi od historycznej dzielnicy Port of Spain, uznawanej za jedno z miejsc narodzin calypso. Gatunek ten od początku pełnił podwójną funkcję: służył zabawie, a jednocześnie komentował życie społeczne i polityczne. Calypsonian stawał się więc swego rodzaju śpiewającym reporterem.
Kobo Town rozwijają tę tradycję, łącząc calypso ze ska, reggae, dubem i soulem. Tanecznym rytmom, sekcji dętej i pulsującemu basowi towarzyszą teksty poświęcone kolonializmowi, migracji, nierównościom oraz napięciom kulturowym. To propozycja dla publiczności, która od koncertu oczekuje zarówno energii, jak i opowieści.

Mali – 18 lipca 2026
Największą gwiazdą tegorocznej Globaltiki będzie Rokia Traoré – malijska wokalistka, gitarzystka i kompozytorka, która od trzech dekad przekracza granice między muzyką Afryki Zachodniej, bluesem, rockiem i współczesnym folkiem.
Jako córka dyplomaty w dzieciństwie mieszkała w Algierii, Arabii Saudyjskiej, Francji i Belgii. Wielokulturowe doświadczenia wyraźnie wpłynęły na jej artystyczny język. Choć twórczość Traoré pozostaje zakorzeniona w kulturze Bambara i tradycjach Mandé, nigdy nie ograniczała się do jednego regionu czy gatunku.
Debiutancki album „Mouneïssa” otworzył jej drogę na światowe sceny. Kolejne wydawnictwa, w tym „Wanita”, „Bowmboï”, „Tchamantché” i „Beautiful Africa”, przyniosły jej liczne nagrody oraz współpracę z ważnymi postaciami muzyki, filmu i teatru. Artystka realizowała projekty m.in. z reżyserem Peterem Sellarsem i pisarką Toni Morrison, a w 2015 roku zasiadała w jury festiwalu filmowego w Cannes.
Jej karierę na kilka lat przerwał skomplikowany, transgraniczny spór o opiekę nad dzieckiem i związane z nim postępowania sądowe. Doświadczenia z tego okresu opisała w książce „Je suis née libre”. Na Globaltice zaprezentuje projekt „Fifty-Fifty”, przygotowany trzydzieści lat po wydaniu debiutanckiej płyty i łączący nowe utwory, wcześniejsze kompozycje oraz interpretacje klasyki Mandé.

Kolumbia / Francja – 18 lipca 2026
Nidia Góngora pochodzi z Timbiquí na pacyficznym wybrzeżu Kolumbii. Rzeka przepływająca przez jej rodzinny region jest dla miejscowych źródłem życia, pamięci i muzyki. Stała się także jednym z najważniejszych tematów twórczości wokalistki.
Artystka jest znana ze współpracy z takimi projektami jak Quantic, Ondatrópica i The Bongo Hop. W Nuevos Ríos połączyła siły z muzykami Canalón de Timbiquí oraz francuskim triem Reco Reco. Projekt zaczął powstawać podczas improwizowanych sesji w domu Góngory.
W muzyce zespołu tradycyjna marimba de chonta i polirytmiczne bębny spotykają się z gitarą, basem, syntezatorami i elektroniką. Afro-kolumbijskie curulao zachowuje swój organiczny, wspólnotowy charakter, ale jednocześnie przesuwa się w kierunku transu i klubowej energii.
Teksty opowiadają o życiu nad rzeką Timbiquí, relacji z naturą i lokalną społecznością, a także o konfliktach oraz trudnej historii regionu.
Francja – 18 lipca 2026
Sobotnią noc zakończy afterparty prowadzone przez DJ-a Toma B. – francuskiego selektora, kolekcjonera płyt i muzycznego poszukiwacza związanego z genewską wytwórnią Bongo Joe Records.
Artysta zajmuje się odnajdywaniem i przypominaniem nagrań, które przez lata pozostawały poza głównym obiegiem. Współtworzył m.in. wydawnictwa przybliżające muzykę Wysp Świętego Tomasza i Książęcej oraz dorobek zespołu África Negra.
W jego setach nie obowiązują sztywne granice gatunkowe ani geograficzne. Afrykańskie i karaibskie rytmy spotykają się z funkiem, soulem, psychodelią i archiwalnymi nagraniami z różnych dekad. DJ Tom B. nie opiera swoich występów na zestawie oczywistych przebojów. Buduje raczej wielowątkową, taneczną opowieść dla publiczności gotowej odkrywać nowe brzmienia.

Beludżystan / Pakistan – 19 lipca 2026
Ustad Noor Bakhsh jest blisko 80-letnim mistrzem gry na benju, pochodzącym z pakistańskiego Beludżystanu. Przez większość życia pozostawał znany przede wszystkim w Mekranie, półpustynnym i górzystym regionie położonym w południowo-zachodniej części Pakistanu. Międzynarodowa publiczność odkryła jego muzykę stosunkowo niedawno.
Benju jest wyposażoną w klawiaturę cytrą, której konstrukcja wywodzi się od japońskiego taishōkoto. Noor Bakhsh gra na elektrycznej wersji instrumentu, uzyskując pulsujące, melodyjne i hipnotyczne brzmienie. Jego kompozycje opierają się na repetycji i improwizacji, rozwijając się spokojnie i stopniowo prowadząc słuchaczy w coraz intensywniejszy trans.
W muzyce artysty słychać tradycję beludżyjską, a także wpływy perskie, kurdyjskie i południowoazjatyckie. W Gdyni Noorowi Bakhshowi mają towarzyszyć muzycy grający na damboorze i flecie bansuri.

Malawi – 19 lipca 2026
Madalitso Band udowadniają, że do porwania wielotysięcznej publiczności nie jest potrzebna rozbudowana orkiestra. Duet tworzą Yobu Maligwa i Yosefe Kalekeni, którzy zaczynali wspólne granie na ulicach Lilongwe na początku XXI wieku.
Podstawą ich brzmienia jest babatone, jednostrunowy instrument o głębokim, pulsującym dźwięku. Towarzyszą mu gitara, dwa głosy i rytm wybijany stopą. Z tak oszczędnych środków muzycy budują hipnotyczne, chwytliwe kompozycje, w których prostota okazuje się największym atutem.
Pierwszy zagraniczny koncert zagrali dopiero w 2017 roku. Od tego czasu występowali m.in. na festiwalach WOMAD, Roskilde i Glastonbury. Pomimo rosnącej popularności nie porzucili ulicznej bezpośredniości. Ich piosenki opowiadają o pracy, relacjach, sąsiedztwie i codziennym życiu w Malawi.
Globaltica nie kończy się pod koncertową sceną. Ważną częścią festiwalu pozostaje Cinema Globaltica, czyli cykl filmów dokumentalnych, który pozwala spojrzeć na historię, społeczeństwo i przyrodę z perspektyw rzadziej pojawiających się w głównym nurcie.
Tegoroczny program tworzą trzy produkcje. Widzowie przeniosą się do Afryki w okresie dekolonizacji, odwiedzą mieszkańców Bhutanu i wyruszą w podwodną podróż śladami największych zwierząt żyjących na Ziemi.
Filmy różnią się tematyką i sposobem narracji, ale łączy je próba wyjścia poza uproszczone obrazy świata. Ich twórcy pytają o granice politycznej niezależności, możliwość zmierzenia ludzkiego szczęścia oraz odpowiedzialność człowieka za środowisko naturalne.

Najdłuższą i najbardziej polityczną propozycją tegorocznego cyklu jest „Ścieżka dźwiękowa zamachu stanu” w reżyserii Johana Grimonpreza. Francuski film z 2024 roku trwa 150 minut i przenosi widzów do przełomowych lat 1960–1961, kiedy szesnaście państw afrykańskich ogłosiło niepodległość.
Proces dekolonizacji zachwiał dotychczasowym układem sił i wywołał niepokój światowych mocarstw. Szczególne miejsce w tej historii zajmuje Kongo – państwo bogate w strategiczne surowce naturalne. Jego premier Patrice Lumumba stał się jednym z najważniejszych symboli afrykańskich ruchów niepodległościowych, a jednocześnie centralną postacią konfliktu, w który zaangażowały się zagraniczne państwa i służby.
Film opowiada tę historię poprzez muzykę. W ramach działań mających poprawić wizerunek Stanów Zjednoczonych na kontynencie afrykańskim wysyłano tam największe gwiazdy jazzu, w tym Louisa Armstronga, Dizzy’ego Gillespiego i Ninę Simone.
Artyści mieli pełnić funkcję ambasadorów amerykańskiej kultury, choć w ich własnym kraju nadal obowiązywała segregacja rasowa. Z czasem muzycy zaczęli dostrzegać, że ich występy mogą być wykorzystywane jako narzędzie politycznej propagandy.
Wśród bohaterów dokumentu znaleźli się również wokalistka Abbey Lincoln i perkusista Max Roach. W 1961 roku wzięli udział w proteście, który doprowadził do przerwania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Demonstracja była reakcją na zabójstwo Patrice’a Lumumby i zagraniczne ingerencje w Kongu.
Johan Grimonprez łączy materiały archiwalne, wypowiedzi polityków i występy muzyczne. Jazz staje się w filmie nie tylko ścieżką dźwiękową, ale też narzędziem promocji państwa, językiem protestu oraz symbolem walki o wolność.

Zupełnie inną atmosferę ma „Agent szczęścia” w reżyserii Aruna Bhattaraia i Dorottyi Zurbó. Bhutańsko-węgierski film z 2024 roku trwa 94 minuty i zabiera widzów do niewielkiego himalajskiego państwa, które zasłynęło z próby mierzenia poziomu szczęścia swoich obywateli.
Głównym bohaterem jest Amber – ankieter przemierzający Bhutan i odwiedzający mieszkańców w ich domach, gospodarstwach oraz miejscach pracy. Rozmawia z nimi, gdy pracują w polu, odpoczywają, przygotowują się do modlitwy albo wykonują codzienne obowiązki.
Każde spotkanie kończy się wypełnieniem formularza, który ma określić poziom szczęścia respondenta w skali od zera do dziesięciu. Twórcy z ciepłem i humorem przyglądają się próbie przełożenia bardzo osobistego i zmiennego doświadczenia na liczby oraz urzędowe rubryki.
Pytania zadawane mieszkańcom stopniowo zaczynają dotyczyć także samego ankietera. Amber lubi swoją pracę, gra na gitarze i chętnie tańczy. Jednocześnie, mając czterdzieści lat, nadal poszukuje bliskości i miłości.
„Agent szczęścia” nie daje prostych definicji. Pokazuje natomiast, że za każdą statystyką stoją indywidualne historie, potrzeby i rozczarowania. Film stawia pytanie, czy szczęście można osiągnąć i zmierzyć, czy może już samo dążenie do niego jest ważną częścią dobrego życia.

Trzecią propozycją jest francuski dokument „Pieśni wielorybów” w reżyserii Jeana-Alberta Lièvre’a. Film z 2023 roku trwa 88 minut i zabiera widzów w podróż przez wody otaczające Afrykę, Azję, Oceanię, Arktykę i Antarktydę.
Wieloryby żyją na Ziemi od około 40 milionów lat. Film pozwala obserwować ich coroczne wędrówki, życie społeczne oraz zdolność do komunikowania się na ogromnych odległościach. Szczególne znaczenie ma ich śpiew – dźwięki rozchodzące się w oceanie na tysiące kilometrów.
Autorzy nie ograniczają się do przedstawienia wielorybów jako efektownych obiektów zdjęć przyrodniczych. Pokazują również ich rolę w funkcjonowaniu oceanicznych ekosystemów i utrzymywaniu równowagi całej planety.
Jednym z najważniejszych atutów filmu są zdjęcia wykonane przez cenionych fotografów przyrody. Obrazowi towarzyszy ścieżka dźwiękowa, w której wykorzystano muzykę m.in. Leonarda Cohena, Jóhanna Jóhannssona, Sigur Rós i Kronos Quartet. Polską narratorką dokumentu jest Margaret.
„Pieśni wielorybów” łączą widowisko przyrodnicze z przesłaniem ekologicznym. Film przypomina, że przyszłość największych mieszkańców oceanów jest bezpośrednio związana ze stanem środowiska i działalnością człowieka.
Program Cinema Globaltica poszerza tematy obecne podczas koncertów i spotkań. „Ścieżka dźwiękowa zamachu stanu” pokazuje muzykę uwikłaną w kolonializm, zimną wojnę i walkę o polityczną niezależność. „Agent szczęścia” skupia się na jednostce, codzienności i pytaniu o dobre życie. „Pieśni wielorybów” kierują uwagę na relację człowieka z naturą oraz odpowiedzialność za oceany.
Dzięki temu festiwalowa publiczność otrzyma trzy odmienne rodzaje filmowego doświadczenia: historyczne śledztwo prowadzone w rytmie jazzu, kameralny portret mieszkańców Himalajów oraz spektakularną podróż przyrodniczą.
Cinema Globaltica potwierdza tym samym, że gdyński festiwal nie tylko prezentuje dźwięki z różnych stron świata, ale pomaga także zrozumieć historie, społeczności i problemy, z których te dźwięki wyrastają.

W Strefie Zasilania zaplanowano rozmowy poświęcone m.in. kuchni Kaszub, rybackiej historii Orłowa oraz podróżom. Jednym z gości będzie Maciej Okraszewski, twórca Działu Zagranicznego, który opowie o drodze od jednoosobowego bloga do rozpoznawalnej redakcji zajmującej się tematami rzadziej obecnymi w polskich mediach.
Strefa.Art zaprosi dzieci, młodzież i dorosłych na zajęcia twórcze. W programie znalazły się m.in. warsztaty garncarskie, malarskie, rękodzielnicze i muzyczne. Będzie można nauczyć się wykonywania biżuterii, poznać różne techniki artystyczne oraz zanurzyć się w immersyjnych dźwiękach muzyki relaksacyjnej.
To właśnie połączenie koncertów, kina, rozmów i warsztatów sprawia, że Globaltica może zainteresować zarówno stałych bywalców festiwali muzycznych, jak i rodziny szukające różnorodnego programu na letni weekend.
Program Globaltiki 2026 prowadzi publiczność od bliskich Polsce tradycji Podlasia i Radomszczyzny po Saharę, Kinszasę, Karaiby, Pacyfik i górskie regiony Pakistanu. Wspólnym mianownikiem nie jest konkretny gatunek, lecz sposób myślenia o kulturze – jako o czymś żywym, zmieniającym się i zdolnym do rozmowy ze współczesnością.
21. Festiwal Kultur Świata Globaltica odbędzie się od 17 do 19 lipca 2026 roku w Parku Kolibki w Gdyni. Bilety i karnety są już dostępne, a szczegółowy harmonogram koncertów oraz wydarzeń towarzyszących organizator publikuje w oficjalnym programie festiwalu.
::news{"type":"see-also","item":"43790"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Awaryjne prace w centrum Sopotu. Zmieniają organizację
Brak słów 4 rok z rzędu w wakacje centrum Sopotu wykopki i mega korki …..!!
M.
08:31, 2026-07-02
Kolejny lokal zniknął z Sopotu. Zostały... śmieci
A u nas na wsi wszystko jest ok .
Maly
08:07, 2026-07-02
Pies na plaży w Sopocie. O tych zasadach pamiętaj
Zasada nr 1. Nie wpuszczać psa i innych zwierząt na plażę.
Iwo
07:40, 2026-07-02
Koniec problemów ze schodami w Sopot Centrum?
Koniec problemów to będzie jak po 30 latach zacznie ktoś inny rządzić niż Karnowski i spółka.
Seweryn
07:38, 2026-07-02