Zamknij

Nie bójmy się kryzysów, mogą nas wiele nauczyć

11:35, 22.12.2021 | P.S.
Skomentuj
REKLAMA

Rozmowa z ekspertką ds. wizerunku i komunikacji, Magdaleną Skorupką-Kaczmarek.

Byłaś rzeczniczką prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, ciągle w centrum wydarzeń. Od prawie trzech lat rzadziej cię widać w mediach. Ale nie oznacza to, że nie działasz?

Zdecydowanie nie. Działam i to nie mniej intensywnie niż kiedyś. Dziewczyny ode mnie z firmy śmieją się, że pracuję nie na 100, a na 120 procent. Myślę, że to prawda. W 2019 roku założyłam Komunikujmy, firmę komunikacyjno-doradczą. Zawsze marzyłam, by dzielić się swoim doświadczeniem. Dziś mogę powiedzieć, że z powodzeniem współpracujemy z klientami, prowadząc dla nich komunikację, szkoląc i doradzając im w sytuacjach kryzysowych. Dbamy o ich dobry wizerunek i relacje z mediami.

Pomagacie firmom w budowaniu ich wizerunku. To chyba długotrwały proces?

Rzeczywiście rezultaty  najlepiej widać po jakimś czasie, ale już jedno czy dwa spotkania mogą wiele poprawić. Będąc z boku, mając wieloletnie doświadczenie w komunikacji i budowaniu wizerunku, często wystarczy analiza mediów społecznościowych i strony internetowej klienta, by dać mu pierwsze wskazówki, na co zwrócić uwagę i co poprawić. I naprawdę rezultaty widać od razu.

Ale oczywiście wizerunek buduje się nie tylko w Internecie. To także wygląd, sposób mówienia. Często słyszę od klientów, że z tym się urodzili i nie mają na to wpływu. Ale wszystkiego można się nauczyć. My to umożliwiamy, oferując różnorodne szkolenia.

Które szkolenia cieszą się największą popularnością?

Wciąż bardzo popularne są wystąpienia publiczne. Tego zresztą uczę także studentów Uniwersytetu Gdańskiego. Szczególnie entuzjastycznie przyjmowane są też szkolenia z wystąpień przed kamerą, która u wielu budzi popłoch. Ale już kilka godzin pracy ze mną i z operatorem sprawia, że moi klienci, jak twierdzą, wychodzą bardziej pewni siebie i wiedzą co robić udzielając wywiadu – jak się ustawić, co zrobić z rękami, gdzie patrzeć i w jaki sposób przygotować swoją wypowiedź.

Komunikujmy Magdalena Skorupka-Kaczmarek

Wydawać by się mogło, że w czasach pandemii, największą popularnością cieszą się szkolenia z wystąpień on-line.

Takie też prowadzimy i rzeczywiście chętnych nie brakuje. Podobnie jak na szkolenia z komunikacji kryzysowej. Razem z klientami analizuję ich sytuacje kryzysowe i przygotowuję scenariusze oraz schematy działań na potencjalne nowe kryzysy. Robimy też dużo praktycznych ćwiczeń.

Od pewnego czasu w Komunikujmy uczymy też pisać. Wbrew pozorom przygotowanie skutecznego komunikatu prasowego czy angażującego tekstu na stronę lub bloga nie jest takie proste. Ale i na to mamy swoje sposoby.

Przez kilkanaście lat pracowałaś jako dziennikarka, potem rzeczniczka. Nie brakuje ci teraz bycia na scenie, przed kamerą, w blasku fleszy?

Ale ja nadal lubię się ze sceną i mikrofonem (śmiech – przyp. red.). Po odejściu z Urzędu Miejskiego w Gdańsku wciąż prowadzę gale, konferencje, itp. Miałam okazję prowadzić konwencję Koalicji Europejskiej w Warszawie. Całkiem niedawno dużą przyjemność sprawiło mi współprowadzenie pierwszej konferencji z cyklu TEDx na Uniwersytecie Gdańskim. W tym tygodniu prowadziłam BeZee, międzynarodową konferencję, której celem jest spotkanie specjalistów od szkolnictwa, edukacji, biznesu i samorządu. Tego typu inicjatywy są dla mnie szczególnie ważne, bo poza tym, że spełniam się w roli moderatorki danego wydarzenia, to wcześniej poznaje je dokładnie od kuchni, tzn. przygotowuję do występu na scenie także innych uczestników. Gdy wszystko się udaje i widzę, jak rozkwitają, mam ogromną satysfakcję.

Mówisz o sobie, że specjalizujesz się w komunikacji. Jak więc oceniasz, czy w dobie mediów społecznościowych komunikacja międzyludzka ma się dobrze?

Trudno generalizować. Na pewno Internet i media społecznościowe ułatwiły komunikację i dają duże pole do popisu, z czego doskonale zdajemy sobie sprawę, bo prowadzimy profile różnych klientów. Pandemia pokazała, że dziś świat biznesowy i nie tylko bez komunikacji on-line nie mógłby już funkcjonować. Z drugiej jednak strony to pozamykanie w domach, przy komputerach ogromnie dużo nam zabrało. W wielu firmach komunikacja wewnętrzna, między pracownikami, praktycznie przestała istnieć lub ograniczyła się do minimum. A tak być nie powinno. Na pewno w tym obszarze mamy jeszcze wiele do zrobienia. Ale poradzimy sobie! My, w Komunikujmy, też przyłożymy do tego rękę!

(P.S.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%