Kolaż. Z lewej: ratownik WOPR na wieży i czerwona flaga. Z prawej: mężczyzna brodzi w zielonej wodzie. Fot. esopot.pl
Pierwsze kąpieliska nad Bałtykiem były zamknięte z powodu zakwitu sinic jeszcze przed wakacyjnym szczytem. Dla mieszkańców i turystów wypoczywających w Sopocie to ważny sygnał. Ciepła woda i utrzymująca się eutrofizacja mogą sprzyjać kolejnym zakwitom. Eksperci ostrzegają, by nie wchodzić do wody o zmienionej barwie lub pokrytej charakterystycznym kożuchem.
Zakwity sinic od lat są jednym z największych letnich problemów nad Bałtykiem. Kiedy pojawiają się w pobliżu brzegu, służby sanitarne mogą czasowo zakazać kąpieli. Dla miejscowości turystycznych, takich jak Sopot, oznacza to nie tylko utrudnienia dla plażowiczów, ale również przypomnienie o pogarsającym się stanie ekosystemu całego morza.
Według Komisji Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku, czyli HELCOM, eutrofizacją dotknięte jest aż 94 proc. powierzchni Bałtyku. To właśnie nadmierna ilość substancji odżywczych w wodzie, w połączeniu z wysoką temperaturą, tworzy dogodne warunki do intensywnego rozwoju sinic.
Sinice, nazywane także cyjanobakteriami, są organizmami naturalnie występującymi w środowisku wodnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy w krótkim czasie rozmnażają się na dużą skalę.
– Sinice to bakterie, które rozwijają się w wyniku przeżyźnienia wody. Do Bałtyku trafiają substancje odżywcze, co samo w sobie brzmi pozytywnie, ale docierają ich zbyt duże ilości. W ten sposób „karmią” one sinice, które rozwijają się szczególnie intensywnie przy wysokiej temperaturze wody – wyjaśnia Marcin Kotlarek, prezes Fundacji Race for the Baltic.
Proces nadmiernego użyźniania wód nazywany jest eutrofizacją. Odpowiadają za niego przede wszystkim związki azotu i fosforu, które trafiają do morza wraz ze ściekami komunalnymi oraz spływami z terenów rolniczych. W wodzie działają podobnie jak nawóz stosowany na polach, przyspieszając rozwój glonów i sinic.
Konsekwencje nie ograniczają się do czasowego zamknięcia kąpielisk. Nadmierna ilość organizmów ogranicza dostęp światła do głębszych warstw morza. Kiedy obumierają i zaczynają się rozkładać, zużywany jest tlen. W ten sposób powstają tzw. martwe strefy, w których warunki do życia dla ryb i innych organizmów stają się skrajnie trudne.
Według danych przywoływanych przez HELCOM aż siedem z dziesięciu największych morskich martwych stref na świecie znajduje się w Bałtyku.
Bałtyk jest wyjątkowo podatny na eutrofizację ze względu na swoje położenie i budowę. To morze płytkie i niemal zamknięte. Jego średnia głębokość wynosi około 52 metrów, a pełna wymiana wód z Morzem Północnym trwa mniej więcej 30 lat. Do Bałtyku wpływa około 250 rzek, a w jego zlewni mieszka blisko 90 mln ludzi. Zanieczyszczenia trafiające do rzek nawet setki kilometrów od wybrzeża mogą ostatecznie dotrzeć do morza. Następnie pozostają w jego ekosystemie przez wiele lat.
Oznacza to, że nawet zdecydowane ograniczenie dopływu azotu i fosforu nie przyniesie natychmiastowej poprawy. Skutki zanieczyszczeń gromadzonych przez dziesięciolecia będą odczuwalne jeszcze długo.
Drugim czynnikiem napędzającym problem jest wzrost temperatury. Jak podkreśla Fundacja Race for the Baltic, Bałtyk należy do mórz, które wyjątkowo silnie odczuwają skutki zmian klimatu.
Według danych projektu Klimada 2.0 tempo wzrostu temperatury w zlewni Bałtyku jest wyższe niż średnia światowa. W ciągu ostatnich około 30 lat średnia temperatura jego wód wzrosła o około 1,5 stopnia Celsjusza. To trzykrotnie więcej niż średni wzrost temperatury światowych oceanów.
– Możemy się spodziewać coraz częstszych zakwitów sinic. Z jednej strony wynika to ze zwiększającej się temperatury powietrza, co przekłada się na wzrost temperatury wody. Drugi ważny aspekt to docierające do Bałtyku zanieczyszczenia – ocenia Marcin Kotlarek.
Zdaniem eksperta połączenie ciepłej wody z wysoką zawartością fosforu i azotu tworzy warunki, w których sinice mogą rozwijać się szczególnie intensywnie. Ciepłe, bezwietrzne dni sprzyjają również gromadzeniu się ich przy powierzchni oraz przemieszczaniu w stronę brzegu.
Woda objęta zakwitem może mieć zmienioną barwę – zieloną, niebieskozieloną, brunatną lub czerwonawą. Na jej powierzchni mogą być widoczne smugi, zawiesina przypominająca rozlaną farbę albo gęsty kożuch.
Nie każdy zakwit wiąże się z obecnością toksyn. Na podstawie samego wyglądu wody nie można jednak ocenić, czy kąpiel będzie bezpieczna. Dlatego należy stosować się do komunikatów służb sanitarnych i ratowników.
Kontakt z wodą zawierającą toksyczne sinice może prowadzić m.in. do podrażnienia skóry i oczu, dolegliwości żołądkowo-jelitowych lub problemów z oddychaniem. Szczególną ostrożność powinni zachować rodzice małych dzieci oraz właściciele zwierząt. Pies nie powinien wchodzić do podejrzanie wyglądającej wody ani jej pić.
Status kąpieliska może zmienić się nawet w ciągu jednego dnia. Zakwit zależy m.in. od temperatury, kierunku wiatru i ruchu wody. Sinice widoczne rano mogą zostać przemieszczone w inne miejsce, ale mogą również szybko pojawić się przy brzegu.
Przed wejściem do morza na sopockiej plaży warto więc sprawdzić aktualne oznaczenia na kąpielisku oraz komunikaty służb sanitarnych. Jeżeli woda ma nietypową barwę, nieprzyjemny zapach lub widoczny kożuch, najbezpieczniej zrezygnować z kąpieli – nawet jeśli w danym miejscu nie ustawiono jeszcze zakazu.
Eksperci przypominają, że walka z sinicami nie zaczyna się na plaży. Konieczne są inwestycje w oczyszczanie ścieków, ograniczanie spływu nawozów z terenów rolniczych oraz zatrzymywanie zanieczyszczeń, zanim trafią do rzek. Zwraca na to uwagę kampania „Widzisz sinice?”, prowadzona przez Fundację Race for the Baltic w ramach projektu „Bałtyk zaczyna się na lądzie”.
Źródło: Newseria
Oprac. red. Przemysław Szczygieł
::news{"type":"see-also","item":"43709"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolejny lokal zniknął z Sopotu. Zostały... śmieci
Ta, miasto odśnieża xD spółdzielnia kamienny potok zazwyczaj ma gdzieś odśnieżanie. Na Kujawskiej z roku na rok przejść nie można, bo zaspy i lód. Eco Sopot jakoś tam nie widziałam.
X
12:39, 2026-07-01
Agata Kus z wystawą „Obietnice” w Sopocie
Piekny pies konsumuje tort z salami ... Na pewno ma urodziny.
mmm ...
10:04, 2026-07-01
84-latek stanął na środku Alei Niepodległości
Czy nacpany ?
Pijany ?
10:02, 2026-07-01
Kolejny lokal zniknął z Sopotu. Zostały... śmieci
Polecam sprawdzać poprawną pisownię przed dodaniem artykułu, bo trochę wstyd.
Error
09:20, 2026-07-01