Nowe przepisy prawa miejscowego ostatecznie zastępują stare regulacje i precyzyjnie określają, co może wybudować inwestor w miejscu, które przez ponad 20 lat było symbolem inwestycyjnej niemocy i straszyło głębokim wykopem. Zgodnie z decyzją radnych, na obszarze po dawnym kompleksie dopuszczono budowę obiektów świadczących usługi turystyczne połączonych z budynkami mieszkalnymi. Wcześniej nowy właściciel uporał się także z zadłużeniem sięgającym dziesiątek milionów złotych.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"15721"}
Działka przy ulicy Zamkowa Góra w sopockim Kamiennym Potoku ma długą historię, która mocno zapisała się w pamięci starszych mieszkańców. W 1964 roku otwarto tam Dom Turysty "Miramar", działający początkowo pod nazwą "Na Szlaku". Ośrodek tętnił życiem i wydawał setki posiłków dziennie. Pod jego strukturą wybudowano schron obrony cywilnej, mający służyć jako zapasowe centrum dowodzenia na wypadek wojny.
Od połowy lat 90. teren systematycznie przechodził z rąk do rąk, stając się własnością kolejnych inwestorów, którzy bezskutecznie próbowali zrealizować swoje plany:
Po rozbiórce na działce pozostał jedynie zarastający chaszczami dół, którego wartość szacowano na ponad 11 milionów złotych, oraz potężne długi pozostawione przez poprzednich właścicieli.

Przełom w sprawie działki nastąpił w 2021 roku, kiedy na teren wkroczyła spółka Projekt Jana z Kolna, powiązana bezpośrednio z deweloperem PB Górski. Firma podpisała ze spółką FN Astra skomplikowaną umowę przedwstępną, której celem było przejęcie praw do gruntu w zamian za spłatę i likwidację wielomilionowych zobowiązań finansowych ciążących na nieruchomości.
W ostatnich dniach 2022 roku z ksiąg wieczystych prowadzonych przez Sąd Rejonowy w Sopocie zniknęło gigantyczne obciążenie finansowe. Hipoteka opiewała na dokładną kwotę 37 057 646,83 złotych i wynikała z kredytu zaciągniętego jeszcze w 2009 roku w Getin Noble Bank S.A. Bank sprzedał dług funduszowi sekurytyzacyjnemu Fortunato, od którego następnie odkupiła go spółka powiązana z PB Górski. Stając się głównym wierzycielem, deweloper zyskał pełną kontrolę nad finansami nieruchomości.
W grudniu 2022 roku deweloper poprosił o zgodę na wykreślenie olbrzymiego długu. To ostatecznie wyczyściło hipotekę bankową i uwolniło grunt od największego ciężaru finansowego.
::news{"type":"see-also","item":"42392"}
Uchwalony 28 maja 2026 roku plan zagospodarowania przestrzennego daje deweloperowi PB Górski, znanemu z takich realizacji jak gdańskie Centrum Handlowe Metropolia czy rewitalizacja Starego Browaru we Wrzeszczu, zielone światło na rozpoczęcie nowej inwestycji. Radni zdecydowali, że na terenie, oznaczonym w dokumentach jako 2MW-U, usługi turystyczne muszą zająć minimum 35 proc. powierzchni użytkowej budynków. Pozostałe 65 proc. powierzchni inwestor może przeznaczyć na klasyczne mieszkania wielorodzinne.
Z racji tego, że działka leży na wyraźnym wzniesieniu o wysokości około 38 metrów nad poziomem morza, nowe budynki będą oferowały widok na Zatokę Gdańską. Prawo pozwala deweloperowi na wzniesienie budynków o wysokości do 53 metrów nad poziomem morza, a także dopuszcza stworzenie dwóch wyższych punktów, tak zwanych dominant architektonicznych, które mogą sięgać do 56 metrów nad poziomem morza. Przekłada się to na obiekty mające do 6 kondygnacji nadziemnych. Wszystkie miejsca parkingowe będą musiały zostać schowane w podziemnych halach garażowych, a 55 proc. terenu działki musi zostać zachowana jako powierzchnia biologicznie czynna z dużą ilością zieleni, drzew i krzewów.

Jeden z mieszkańców wniósł uwagę do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który dotyczy m.in. działki po dawnym "Miramarze". Domagał się m.in. usunięcia dopuszczenia do zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej na wskazanym terenie. Łącznie do Urzędu Miasta Sopotu wpłynęło dziewięć pism z uwagami. Wszystkie zostały uznane za nieuwzględnione.
Teren Zamkowej Góry i rejon dawnej lokalizacji Miramaru jest wizytówką Sopotu. Zabudowa wielorodzinna na tym terenie nie ma żadnego uzasadnienia. Wprowadzone dominanty będą negatywnie oddziaływać na postrzeganie widoku na morze i na piękne zachody słońca. Należy rozważyć pozostawienie jednej dominanty lub zmianę ich lokalizacji - czytamy w piśmie, które wpłynęło do urzędników 8 kwietnia 2026.
Urząd Miasta Sopotu, jak czytamy w załączniku do projektu uchwały, odrzucił uwagę. Zwraca uwagę, że studium nie wyklucza funkcji mieszkaniowej.
W projekcie planu przewidziano w omawianej strefie funkcję mieszkaniową - w ograniczonym zakresie (maksimum 65% powierzchni użytkowej) i na terenie o powierzchni zaledwie 1,34 ha (2MW-U). Zdaniem organu sporządzającego plan przyjęcie takiego założenia nie zmienia dominującej funkcji tej strefy, jaką jest turystyka i rekreacja, tym samym nie narusza ustaleń Studium. Funkcja mieszkaniowa ma tu zdecydowanie charakter funkcji towarzyszącej (uzupełniającej) w odniesieniu, zarówno do całej jednostki R-1, jak i do strefy funkcjonalnej określonej na rysunku studium. [...] - czytamy w odpowiedzi. - Jednocześnie ustalenia zawarte w § 3 ust. 6 pkt 2 lit. b zakazują realizacji obiektów eksponowanych (widocznych) od strony Zatoki Gdańskiej. Podane wysokości są maksymalne. Zadaniem projektu budowlanego będzie ostateczne ustalenie wysokości zabudowy, która spełni dwa warunki - nie przekroczy dopuszczonej wysokości określonej planem i nie będzie widoczna z Zatoki Gdańskiej.
::news{"type":"see-also","item":"42734"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Nie wszyscy radni Sopotu poparli proponowane zmiany. Przeciwko głosowali Barbara Brzezicka, Jarosław Zawada i Piotr Bagiński z Koalicji Dla Sopotu, Grażyna Czajkowska i Wojciech Fułek z Kocham Sopotu oraz Jakub Świderski, Piotr Meler i Jan Karasowski z Prawa i Sprawiedliwości. Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od ich opublikowania w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
ColdMan z Sopotu pobił rekord świata!
To było konkretne wyzwanie, konkretny cel i się udało 🥰 Praca zespołowa pozwala osiągnąć więcej niż w pojedynkę. Pozdrawiam i dziękuję za dobre słowa 😉
Izabela Babica
10:19, 2026-05-30
Test wytrzymałości dla radnych Sopotu?
Jak radnemu Zawadzie przeszkadza krytyka ich działań, to może zawsze zrezygnować z mandatu radnego
Komętasz
07:53, 2026-05-30
Test wytrzymałości dla radnych Sopotu?
Chyba chcieli tych działkowców przeciągnąć żeby sobie poszli
Gość
07:32, 2026-05-30
Test wytrzymałości dla radnych Sopotu?
RAZ pracowali 13 godzin i to z przerwami! Nie wiedzą w ogóle, jak Polacy pracują.
Morfeusz
19:43, 2026-05-29