W Sopocie odbyły się warsztaty dronowe SAR stworzone specjalnie dla służb ratunkowych. Specjalistyczne szkolenie oraz pokazy nowoczesnych technologii odbyły się na plaży w dniach 15 i 16 maja 2026 roku. Ratownicy oraz zaproszeni specjaliści sprawdzali w praktyce, jak bezzałogowe statki powietrzne mogą zapobiegać wypadkom nad wodą. Wydarzenie zorganizowało Sopockie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR) we współpracy z Fly To Rescue.
Dwudniowe spotkanie było darmowe dla wszystkich przedstawicieli służb oraz grup poszukiwawczych. Głównym założeniem projektu była bezpośrednia wymiana doświadczeń oraz zaprezentowanie najnowocześniejszych metod poszukiwawczych z powietrza. Wszystko odbywało się w ramach doskonalenia umiejętności SAR, czyli poszukiwawczo-ratowniczych (ang. search and rescue). W Sopocie pojawili się przedstawiciele między innymi Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR), Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) oraz Państwowej Straży Pożarnej (PSP). Drony udowodniły, że są w stanie znacząco skrócić czas reakcji podczas realnych akcji poszukiwawczo-ratunkowych.
::news{"type":"see-also","item":"40487"}
Drony przestały być urządzeniami do nagrywania amatorskich filmów. Stały się wysoce wyspecjalizowanymi systemami ratunkowymi. Radosław Zych, ekspert reprezentujący "Drony dla firmy", wyjaśnia, że taka technologia pozwala na automatyczne monitorowanie plaż. Systemy komputerowe wykorzystujące sztuczną inteligencję potrafią na bieżąco analizować obraz ze zwykłych kamer rozmieszczonych przy kąpieliskach i na molo.
System potrafi rozpoznać, czy obserwowana osoba po prostu płynie, czy jest wszystko w porządku, czy może zachowanie wskazuje na fakt topienia się. Dron jest wówczas automatycznie wysyłany ze stacji dokującej. Leci, obserwuje dokładnie miejsce. Znamy wtedy współrzędne i ratownicy są w stanie reagować. Drony mogą przekazać w trakcie działań bojkę, czy inne narzędzia pomocowe. W górach może to być folia grzewcza, powerbank, coś gorącego do wypicia. Narzędzi jest mnóstwo, w zależności od technologii, którą dysponujemy - tłumaczy na łamach eSopot.pl Radosław Zych.

Dzięki zastosowaniu kamer termowizyjnych, które rejestrują ciepło ludzkiego ciała, poszukiwania zaginionych osób mogą być skutecznie prowadzone w całkowitej ciemności, w gęstych zaroślach lub na otwartej wodzie. Drony przydatne są jednak nie tylko w ramach prowadzenia akcji poszukiwawczych. Okazują się skuteczne nie tylko pod okiem służb i wojska.
Najwięcej współpracujemy z dużymi firmami budowlanymi, operatorami sieci elektroenergetycznych, firmami budującymi i nadzorującymi farmy fotowoltaiczne, farmy wiatrowe, inspekcje wszelkiego rodzaju. W biznesie jest to potężne narzędzie, które błyskawicznie potrafi się zwrócić. Myślę, że w tej chwili rozwiązania cywilne i biznesowe odpowiadają za około 70 proc. rynku dronów w Polsce. Z kolei służbom, czy ratownikom potrzebne są pieniądze. Oni już wiedzą, że ten sprzęt jest przydatny. Ważne jest zwrócenie uwagi decydentów, czy sponsorów, którzy są w stanie zapewnić finansowanie tego typu technologii - dodaje Radosław Zych z "Drony dla firmy".
::news{"type":"see-also","item":"41741"}
Tomasz Ostrowski, Sekretarz Sopockiego WOPR, poinformował, że majowe warsztaty stanowiły kontynuację inicjatywy zapoczątkowanej w 2022 roku. Celem spotkania było nie tylko przetestowanie sprzętu, ale także uporządkowanie wiedzy z zakresu prawa, dokumentacji i przepisów szkoleniowych. Wszystkie ćwiczenia i wykłady realizowane były bezpośrednio w bazie Sopockiego WOPR przy ulicy Hestii 3, w salach Sopockiego Klubu Żeglarskiego, a także bezpośrednio na plaży oraz sopockim molo. Program wydarzenia podzielono na część teoretyczną oraz praktyczną.
Ratownicy mieli okazję testować zaawansowane maszyny w trudnych, nadmorskich warunkach atmosferycznych. Wśród sprawdzanych technologii znalazły się tak zwane mobilne centra dowodzenia, czyli specjalne samochody sztabowe wyposażone w zaawansowane systemy łączności i ekrany do natychmiastowej analizy obrazu. W harmonogramie przewidziano również nocne loty poszukiwawcze dla chętnych operatorów.
Mimo ogromnego potencjału technicznego i obecności wybitnych inżynierów w Polsce, rodzimy rynek dronów mierzy się z poważnymi wyzwaniami. Radosław Zych zwrócił uwagę, że polska branża jest obecnie zdominowana przez jednego producenta z Chin, który kontroluje do 80 proc. rynku. Krajowe przedsiębiorstwa tworzą urządzenia najwyższej światowej klasy, lecz są to konstrukcje o bardzo wąskiej specjalizacji, co utrudnia im masową sprzedaż. Z tego powodu innowacje najszybciej wdrażają firmy prywatne i komercyjne. W ich przypadku zakup technologii zwraca się w zaledwie kilka miesięcy. W sektorze publicznym i służbach ratunkowych podobne procesy trwają znacznie dłużej.
W służbach jest pewna bezwładność. Nie ma już właściwie takich, które nie zdają sobie sprawy z potencjału tego typu rozwiązań. Świadczy o tym chociażby to wydarzenie. Natomiast tu jest kwestia pozyskania pieniędzy. Jest to trochę trudniej przeliczyć, niż w przypadku zwrotu z inwestycji. Z drugiej strony jest to dużo ważniejsze. Ten sprzęt służy do ratowania życia - opisuje problem Radosław Zych.
Na rozwój technologii bezzałogowych duży wpływ ma także aktualna sytuacja geopolityczna na świecie. Konflikty międzynarodowe mocno przyspieszają rozwój systemów kodowania łączności radiowej odpornej na zakłócenia oraz rozwój systemów antydronowych, służących do wykrywania i neutralizowania maszyn przeciwnika. Cywilne sensory i kamery ratownicze rozwijają się niezależnie od technologii militarnych.
::news{"type":"see-also","item":"41711"}
Doświadczenia zebrane podczas warsztatów oraz wypracowane techniki poszukiwawcze będą miały bezpośrednie przełożenie na realne bezpieczeństwo w Sopocie i całej Polsce. Sopockie WOPR wykorzysta sprawdzony sprzęt oraz nowe procedury w trakcie nadchodzącego sezonu letniego. Pierwszych ratowników zobaczymy na plaży 13 czerwca.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
WeCanDo - opieka, odpowiedzialność
Bardzo się cieszę, że na Pomorzu powstają projekty stawiajace na jakość, relacje i prawdziwe doświadczenia, a nie tylko standarową usługę. Ogromny potencjał i świetny kierunek dla regionu. Trzymam kciuki za rozwój, bo takie inicjatywy naprawdę budują nowoczesny i piękny obraz Pomorza.
Katarzyna Anna
13:18, 2026-05-18
Tak będzie wyglądała nowa toaleta w Sopocie
300 tysięcy za *%#)!& dla turystów? Za takie pieniądze można wybudować dom na wsi. Ciekawe kto te pieniądze faktycznie przytulił.
XD
10:56, 2026-05-18
Radny apeluje o modernizację ulicy w Sopocie
Aha, czyli za głupotę pieszych, którzy bez namysłu wchodzą na pasy, mają cierpieć kierowcy? Super, jak zawsze. Samochód ZAWSZE powinien mieć pierwszeństwo przed pieszym. W każdej możliwej dziedzinie jest prawo wielkości - co łatwiej zatrzymać? 80kg mięsa, czy 1,5 tony blachy? Kto wpadł na pomysł, aby to piesi mieli pierwszeństwo??? Teraz za te głupoty kierowcy znowu będą marginalizowani. NIC NIE ROBICIE DLA KIEROWCÓW, DOSŁOWNIE NIC. TYLKO OGRANICZENIA, PASY, CHORE CENY PARKINGÓW.... ŻENADA
Mikołaj
10:30, 2026-05-18
Radny apeluje o modernizację ulicy w Sopocie
Zamiast znowu gnębić kierowców, może podnieście po prostu ograniczenie do 50km/h w tych miejscach skoro NIKT nie jeździ tam 30? Dlaczego kierowcy mają cierpieć za głupotę pieszych? Postawcie tam radiowóz i niech każdemu który przejdzie nie na pasach niech dowalą mandat, a nie za moje pieniądze narobicie przejść co 50 metrów i to koniecznie z wzniesieniem, żeby zniszczyć mi samochód. Dajcie nam, kierowcom, żyć skoro zbiorkom jest w tragicznym stanie, takim, że nie da się go używać (+ jest horrendalnie drogi).
Mieszkaniec
10:25, 2026-05-18