Zamknij
REKLAMA

"System wymaga gwałtownej poprawy". Czy BlueAlert działa jak należy?

17:45, 22.03.2020 | Anna Nagel
Skomentuj
REKLAMA

– Jesteś mieszkańcem Sopotu, twoi bliscy mieszkają w Sopocie? Zarejestruj siebie lub ich w specjalnym, miejskim systemie komunikacji BlueAlert. Będziesz otrzymywać szybko i bezpośrednio na swój telefon i e-mail najważniejsze informacje – czytaliśmy na stronie urzędu miasta 16 marca. Po prawie tygodniu okazało się, że według niektórych system pozostawia wiele do życzenia. 

– Specjalnie dla sopocian uruchomiliśmy specjalny system powiadamiana – mówiła Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu. – Musimy z informacją docierać bezpośrednio do naszych mieszkańców, a ten system na to pozwala. Dlatego apeluję o rejestrowanie się i rozpowszechnianie informacji o systemie – apelowała. 

Komunikacja w systemie odbywać się może za pomocą sms, e-mail, poprzez połączenie głosowe oraz stronę internetową. Dzięki temu mieszkańcy mają mieć dostęp do najważniejszych informacji. Jak się okazuje, rozwiązanie nie każdemu przypadło do gustu. Na temat wypowiedział się lokalny aktywista Wojciech Wężyk, który podzielił się swoim zdaniem na sopockich grupach. 

– System informacji o pandemii „blue alert”, którym chwali się prezydent Sopotu, wymaga gwałtownej poprawy. Trzy dni, dwie wiadomości! Jest naprawdę słabo. Trzeba to poprawić natychmiast. Mamy prawo do informacji, ze sprawdzonego źródła. To ważne w czasie kryzysu – pisał Wojciech Wężyk.

Działacz zarzuca władzom częstotliwość wysyłanych powiadomień. Mimo że sam pomysł przypadł mu do gustu, uważa, że brakuje umiejętności w jego realizacji. Przeciwnego zdania są członkowie grupy Sopot Moje Miasto.

– A po co więcej? To nie jest strona na Facebooku, tylko ALERT. Specjalny kanał, gdzie są informacje wyjątkowe, alarmowe. Taki paradoks – lepiej, żeby było tych jak najmniej... Ja tak wolę – pisze pani Marta.

Podobnie myśli pani Magdalena. Według niej BlueAlert to nie portal informacyjny, a wszystkie niezbędne komunikaty można znaleźć w mediach. Pani Agnieszka dodała, że system powinien przekazywać tylko najistotniejsze zmiany, jakie wprowadzane są w funkcjonowanie życia mieszkańców. – Było tak w przypadku zamknięcia sopockiego rynku czy zmiany rozkładu jazdy komunikacji. Oczekuję, że będzie działał jak alert RCB – czyli wysyła informacje o konkretnym zagrożeniu. Reszta informacji dodatkowych jest zebrana na sopot.pl – mówi. 

Inne zdanie mają członkowie grupy Wolne Forum Kocham Sopot, którzy wtórują Wężykowi. – W tej informacji nie powinno chodzić jedynie o liczbie osób chorych i na kwarantannie. To także wiadomości o otwartych i bezpiecznych sklepach, o sposobie zamówień jedzenia na telefon, wywożeniu śmieci, wydarzeniach w mieście i wielu innych przydatnych rzeczach dla mieszkańców w czasie zarazy – mówi pan Leszek. 

Jak widać, mieszkańcy są podzieleni. Dla jednych informacji przesyłanych za pośrednictwem BlueAlert jest zdecydowanie za mało. Innym odpowiada ten stan rzeczy i oczekują jedynie komunikatów najwyższej wagi.

O komentarz poprosiliśmy Wiceprezydent Sopotu Magdalenę Czarzyńską-Jachim

"Blue Alert to zdecydowanie komunikacja alarmowa. Sms to kilkanaście słów. Wszystkie aktualne informacje są na stronie miasta. Od poniedziałku codziennie będzie o 15.00 live z podsumowaniem ustaleń sztabu miejskiego /fb Sopot. Trzeba także pamiętać, że większość kwestii związanych z walką z pandemią jest w kompetencji władz centralnych i sanitarnych, nie samorządowych"

(Anna Nagel)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

Nie panikujmyNie panikujmy

0 1

Poczekajmy jak rozwinie sie sytuacja 19:24, 22.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA