W sobotę, 7 marca, na facebookowym fanpage'u Dzień Dobry Sopot – esopot.pl opublikowaliśmy krótkie nagranie przedstawiające dwoje pieszych, kobietę i mężczyznę, którzy przeszli w poprzek ruchliwej Alei Niepodległości. Zamiast skorzystać z pobliskiego przejścia podziemnego, skrócili sobie drogę z okolic Monciaka w kierunku ul. 1 Maja.
Film został opatrzony podpisem:
„Jedni domagają się nowych przejść na ruchliwej Alei Niepodległości, a innym za ciężko jest wejść do tunelu obok ‼ Niestety to dosyć powszechna sytuacja”.
Nagranie szybko wywołało burzliwą dyskusję wśród internautów. W komentarzach pojawiły się zarówno głosy krytyki wobec pieszych, jak i opinie wskazujące na potrzebę zmian w organizacji ruchu.
Część komentujących nie kryła oburzenia zachowaniem pieszych. Ich zdaniem takie sytuacje są niebezpieczne zarówno dla przechodniów, jak i dla kierowców.
„Porażająca bezmyślność!!!” – napisała jedna z internautek.
„50 m dalej jest przejście podziemne” – zauważyła inna osoba.
W komentarzach pojawiały się także głosy przypominające, że Aleja Niepodległości to jedna z najbardziej ruchliwych ulic w Sopocie i nie jest miejscem na spontaniczne przechodzenie przez jezdnię.
Niektórzy komentujący zwracali uwagę, że takie zachowania mogą skończyć się tragicznie, szczególnie przy dużym natężeniu ruchu.
Drugi wyraźny nurt dyskusji dotyczył dostępności przejść dla pieszych. Część internautów uważa, że skoro podobne sytuacje zdarzają się często, to być może infrastruktura nie odpowiada realnym potrzebom mieszkańców.
„Tam powinno być jeszcze jedno przejście górą” – napisała jedna z komentujących.
„Czyli przejście dla pieszych jest potrzebne, skoro to powszechna sytuacja” – zauważył profil zajmujący się tematyką pieszo-rowerową.
Nie brakowało jednak ironicznych odpowiedzi na takie postulaty.
„A dla jeszcze bardziej leniwych bokiem, jako trzecie” – skomentował jeden z internautów.
W dyskusji pojawiały się również argumenty dotyczące osób starszych czy mniej mobilnych, dla których schodzenie do tunelu i wychodzenie z niego może być utrudnieniem.
Jak często bywa w podobnych tematach, rozmowa szybko przerodziła się w szerszą debatę o relacjach między pieszymi a kierowcami.
Jedni wskazywali, że piesi powinni korzystać z istniejącej infrastruktury i przestrzegać przepisów. Inni przekonywali, że miasta powinny być projektowane przede wszystkim z myślą o pieszych.
„Oczywiście. Piesi tylko kanałami. Paniska w autach górą” – napisał ironicznie jeden z komentujących.
„Skoro jest zakorkowany, to piesi tym bardziej mogą zamiast dygać po schodach po prostu przejść, gdy samochody i tak stoją” – zauważyła inna osoba.
Nie brakowało również głosów bagatelizujących całe zdarzenie.
„Jakie przejścia? Nie ma aut, to można przejść” – stwierdził jeden z internautów.
Temat przechodzenia przez Aleję Niepodległości pojawia się w Sopocie coraz częściej. Niedawno prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim zapowiedziała konsultacje społeczne dotyczące utworzenia trzech nowych przejść dla pieszych na tej ulicy.
Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych mówiła:
„Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas najważniejsze. Obserwujemy niestety, że część osób przechodzi przez Aleję Niepodległości w miejscach do tego nieprzeznaczonych, narażając siebie i innych na ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. Rozmawiamy na ten temat z Policją, rozmawiamy na ten temat ze Strażą Miejską, słuchamy także głosu mieszkańców”.
Planowane konsultacje mają pokazać, czy mieszkańcy rzeczywiście oczekują nowych przejść i gdzie powinny się one znaleźć.
Zgodnie z polskim prawem pieszy powinien przechodzić przez jezdnię w miejscu do tego wyznaczonym: na przejściu dla pieszych lub w jego pobliżu. Jeśli przejście znajduje się w odległości mniejszej niż 100 metrów, przechodzenie w innym miejscu jest niedozwolone.
Naruszenie tych przepisów może skutkować mandatem, ale przede wszystkim wiąże się z realnym ryzykiem wypadku. Szczególnie na wielopasmowej arterii, jaką jest Aleja Niepodległości.
Film opublikowany w mediach społecznościowych pokazał tylko jeden z wielu podobnych przypadków. Jedni widzą w nim dowód na lekkomyślność pieszych, a inni sygnał, że obecna infrastruktura nie odpowiada potrzebom mieszkańców. Czy rozwiązaniem będą nowe przejścia? A może potrzebna jest większa świadomość i dyscyplina uczestników ruchu? Dyskusja w sieci pokazuje jedno: temat bezpieczeństwa na Alei Niepodległości wciąż budzi duże emocje wśród Sopocian.
[ZT]40178[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz